Notka z Onetu cytującego "Fakt"
Premier zamiast do kancelarii w Al. Ujazdowskich, przyjedzie na warszawski Mokotów, gdzie swoją siedzibę ma redakcja gazety. Donalda Tuska czeka ciężki dzień pracy na stanowisku redaktora naczelnego "Faktu".
Podjął wyzwanie i przygotuje jeden numer gazety. O tym czy materiał znajdzie się w "Fakcie" ostatecznie zdecyduje redaktor Tusk. Efekty jego pracy będzie można ocenić w czwartek - informuje "Fakt".
Do tej pory politycy swoją przychylność lub jej brak w stosunku do prasy demonstrowali dużo spokojniej. Przyjmowali lub nie zaproszenie do udzielenia wywiadu lub konkretnego studia tv.
Jak nowemu rządowi będzie zależało na przychylności prasy mogliśmy się przekonać od początku działalności rządu. Kolejne wypowiedzi Pawlaka i Tuska wyraźnie zabiegały o sympatię mediów. Podkreślali oni nowy sposób komunikowania się z mediami. Linia przebiegała wyraźnie - niedobre zwyczaje poprzedniego rządu i nowa jakość teraz.
Pierwszego dnia po wyborzeTusk wraz z rodzina pognał na kanapę do studia tvn - wybór znaczący i wiele mówiący o tym kto do kogo czuje sympatię i dlaczego. Pewnie w ramach przeciwwagi PSL-owcy chętnie pojawili się w TvTrwam, czego tym razem nie odnotowali co bardziej złośliwi dziennikarze.
Przyjmując dzisiejszą propozycję "Faktu" tym razem nowy premier RP przekroczył chyba granice. Otwarte reklamowanie jednego tytułu prasowego przez premiera Polski jest swojego rodzaju precedensem. Kto uwierzy, że to tylko miłość, luz i freedom nowego premiera a nie zwykłe lizusostwo lub coś jeszcze gorszego?
Brakuje innych argumentów, żeby dziennikarze dobrze pisali? Więcej konkretów panowie w rządzie, to i media napiszą co trzeba.



Komentarze
Pokaż komentarze (13)