Mamy uformowany nowy rząd w sejmie. Władza zaczyna nadawać bieg różnym ważnym, dotyczącym funkcjonowania państwa, sprawom.
Każdego dnia, przy świetle reflektorów, w obecności mediów społeczeństwo dowiaduje się o tym, jakie decyzje zapadają, jacy ludzie obejmują urzędy, co rząd zamierza w najbliższej i dalszej przyszłości robić.
Patrząc na to, co się dzieje można sądzić, że władzy bardziej zależy na ładnym opakowaniu i usprawiedliwieniu przed społeczeństwem swoich poczynań, niż na przestrzeganiu zasady uczciwej, opartej na merytorycznych argumentach debaty w budzących wątpliwości kwestiach.
Jesteśmy świadkami kolejnych wystąpień polityków, breefingów, wypowiedzi dla dziennikarzy, konferencji prasowych, na których politycy używają metody etykietowania rzeczywistości, metody nazwanej umownie „pieśnią na ustach” .
Omawiane zjawisko polityczne kwituje się jednym dobitnym, często bardzo mocnym i nie mającym odniesienia do rzeczywistości zdaniem, które pozostaje w świadomości obywateli. I mam wrażenie, że przede wszystkim właśnie o to w tym działaniu chodzi.
W normalnie działającej demokracji bez mediokracji Ministerstwa Prawdy, takie wystąpienia powinny kompromitować tych, którzy się w podobny sposób wypowiadają, a przynajmniej budzić wątpliwości i skutkować szerszą debatą. Ale na takie zachowanie mamy ciche przyzwolenie większej części przedstawicieli czwartej władzy czyli mediów oddanych sprawie. Oni najczęściej nie zadają niewygodnych, szczegółowych pytań. Wiele przemilczają. W odpowiedniej chwili informację wymieszają z plotką lub pomówieniem. Odgrywają rolę podobną do ściany skał, gdzie jedno zakłamane, tak zaśpiewane zdanie, powtarzane jest w wielokrotne „echo echo echo……………”
Istnieją wyspecjalizowani politycy delegowani do odtwarzania takich poglądów w mediach. Takimi politykami są n.p. J. Pitera i S. Niesiołowski.
Posłanka Pitera obrabia w mediach na wszelkie sposoby temat CBA i zajmuje się podważaniem wiarygodności jej działań . Kiedy słyszy się i czyta wielokrotnie takie zdania „CBA mnie podsłuchiwało”, „CBA nie ma zielonego pojęcia o walce z łapówkarstwem” „Sawicka mogła pracować dla CBA” „Kamiński nie może być szefem CBA, bo „wokół niego jest dużo emocji” i nie nadaje się do tego ze względu na psychikę (?!) i „powinien (w związku z tym?) sam zrezygnować z funkcji” to takie działanie przypomina mi bardziej szczucie i tworzenie zasłony dymnej wokół śmierdzącej sprawy posłanki Sawickiej niż wykazywanie chęci do uczciwego zbadania sprawy. Spoza tej zasłony dymnej słychać cichy głos opozycji - chcemy publicznego wyjaśnienia wszystkich wątpliwości związanych z działaniem CBA tylko udzielcie nam głosu powołując komisję śledczą z prawem odtajnienia części dochodzenia! Ale do tego akurat śpiewacy się nie kwapią.
To samo z aferą węglową – nie o to w tym wszystkim chodzi? Tylko śmierć B.B. trzeba wyjaśnić? Politycy PO w tym przypadku swoim postępowaniem i wypowiedziami wiele mówią o sobie i swoich motywach działania.
Poseł Niesiołowski nasyłany jest w każdym wątpliwym przypadku, gdy trzeba kogoś zakrzyczeć lub zmieszać z błotem. Takie wypowiedzi jak „Macierewicz powinien do końca siedzieć w oślej ławce”, „PiS utworzył ściśle partyjną telewizję i partyjne radio z komisarzami politycznymi”pokazują, że taki sposób przedstawiania problemu zastępuje rzeczową dyskusję na argumenty. Skoro Niesiołowski chętnie delegowany jest do kontaktu z mediami w celu komentowania zdarzeń w imieniu PO to znaczy, że taki przekaz odpowiada tej partii.
To samo dzieje się w przypadku przedstawiania problemu reformy mediów publicznych – nagonka w mediach prywatnych i wiele „pieśni na ustach” posłów z partii rządzących. Mamy urodzaj na „oczywiste oczywistości” powierzchowne zdania-etykiety, argumenty będące pomówieniami z gazet zastępują głębszą analizę problemu uwzględniającą złożoność przyczynowo-skutkową.
Tak naprawdę chodzi o coś zupełnie innego – o przeprowadzenie własnego planu – demontażu mediów, zmian w CBA, wymiany stanowisk na swoich, składu i kształtu komisji śledczej - i do tego dorabia się dopiero ideologię.
Słuchając wypowiedzi niektórych polityków ma się wrażenie, że wyrok już dawno zapadł, trzeba jeszcze tylko odpowiednio zaśpiewać temat przewodni.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)