W necie informacja na temat listu otwartego wystosowanego przez Janusza Wojciechowskiego - byłego prezesa NIK, obecnie eurodeputowanego posła partii PSL Piast - do premiera Tuska. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,4747655.html .
W liście tym Wojciechowski apeluje o odwołanie Pitery ze stanowiska pełnomocnika rządu d/s walki z korupcją, by dalej nie szkodziła.
List powstał pod wpływem lektury wywiadu udzielonego przez posłankę Piterę pismu "Polityka". Krytykuje ona w nim NIK za "bizantyjską strukturę o nieokiełznanej skłonności do działań propagandowych" a jej prezesa Jacka Jezierskiego podejrzewa o brak bezstronności i działanie na styku interesu skarbu państwa i prywatnych korzyści.
W związku z tymi konkluzjami posłanka snuje plany reformy podając pomysł, by być może w przyszłości połączyć CBA z NIK.
Wojciechowskiemu "włos się lekko zjeżył na głowie" po usłyszeniu takich pomysłów i w związku z tym wystosował list do premiera.
Jego ocena takiego działania Pitery jest jednoznaczna. W liście napisał, że ""źle się dzieje w państwie polskim, jeżeli minister odpowiedzialny za walkę z korupcją atakuje najwyższy konstytucyjny organ kontroli w państwie, zamiast z nim twórczo współpracować", "w demokratycznym państwie prawnym, respektującym konstytucyjną zasadę podziału władz, taki atak zdarzyć się nie może" oraz "każdy może krytykować NIK, ale nie ministrowie" . Ocenił, że albo posłanka nie rozumie tego co robi, albo "świadomie atakuje najwyższy organ kontroli w państwie, żeby zastraszyć kontrolerów i osłabić ich morale", "jedno czy drugie dyskwalifikuje ją na urzędzie".
Zastanawiam się jakie zadania ma do spełnienia w nowym rządzie pełnomocnik rządu d/s waki z korupcją. Patrząc na podejmowane w pierwszej kolejności kroki można wyrobić sobie wstępnie zdanie na temat priorytetów PO w tym względzie.
Licząc po kolei mamy na razie od momentu objęcia funkcji przez J. Piterę następujące fakty:
-
zbieranie danych na temat dotychczasowego działania CBA i jej szefa - jest to działanie zastępujące jak do tej pory pomysł powołania obiektywnie działającej komisji śledczej d/s działań CBA
-
podważanie w mediach bez udowodnienia winy wiarygodności M. Kamińskiego i CBA ("CBA popełniało przestępstwa" http://www.dziennik.pl/polityka/article84786.ece; "CBA mnie podsłuchiwało" http://wiadomosci.wp.pl/kat,4892,wid,9387531,wiadomosc.html ; "Pitera nie szczędziła CBA ostrych słów. Porównała nawet Biuro do SB" http://www.tvn24.pl/0,1531492,wiadomosc.html ; "Szef CBA łamie konstytucję" http://wiadomosci.onet.pl/1654562,11,1,1,item.html "Kamiński powinien sam odejść z CBA" http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,4684988.html itp. itd......
-
zapowiedzi sprawdzenia wydatków urzędników państwowych poprzedniej ekipy przez co podważa się z góry ich wiarygodność; podawanie do mediów informacji na temat wydatków służbowych poprzedniej ekipy; dzieje się to w atmosferze sensacji powtarzanej wielokrotnie w mediach - może bardziej obiektywne i wyważone byłoby sięgnięcie do statystyk i podanie informacji na temat wydatków wszystkich poprzednich ekip?
-
zapowiedzi głębokich zmian w CBA
-
podobne zapowiedzi w stosunku do NIK,
-
i ostatni przypadek - podważanie w mediach wiarygodności działania instytucji i funkcjonariuszy państwowych NIK
Czy to są te najważniejsze, nie cierpiące zwłoki zmiany w naszym kraju konieczne do przeprowadzenia w pierwszej kolejności, by w Polsce lepiej walczyć z korupcją?Dodatkowy niepokój budzą plany PO w kierunku robienia "oszczędności" kosztem tych instytucji - mniejszy budżet ma mieć zarówno CBA jak i NIK. To ma służyć poprawie ich działania? Jakie jest tego racjonalne uzasadnienie? Czemu to wszystko tak naprawdę służy?



Komentarze
Pokaż komentarze (18)