ewaen ewaen
51
BLOG

Media internetowe na temat protestu dziennikarzy w obronie wolno

ewaen ewaen Polityka Obserwuj notkę 4

Portal Wiadomości24

 

http://www.wiadomosci24.pl/artykul/protest_dziennikarzy_w_obronie_wolnosci_slowa_52477.html 

  Protest dziennikarzy w "obronie wolności słowa"

"Wolność prasy w wolnej Polsce" - pod tym hasłem około 200 osób protestowało w czwartek w przed gmachem Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście przeciw art. 212 Kodeksu karnego.Umożliwia on skazanie m.in. dziennikarzy na dwa lata pozbawienia wolności w sprawach o pomówienie.

Powodem protestu była decyzja tego sądu o przymusowym doprowadzeniu redaktora naczelnego "Gazety Polskiej" Tomasza Sakiewicza i dziennikarki Katarzyny Hejke na kolejną rozprawę w procesie wytoczonym im przez TVN za naruszenie dobrego imienia.

Sąd podjął taką decyzję w efekcie niestawienia się Sakiewicza i Hejke na jednej z rozpraw 30 października. Sakiewicz przez obrońcę poinformował, że "jest na ślubie przyjaciół za granicą"; Hejke nie podała powodów niestawienia się (mówiła, że nie wiedziała o terminie rozprawy).

Po odstąpieniu przez tę stację od oskarżenia karnego postanowienie sądu stało się bezzasadne. W czwartek TVN złożył pozew cywilny przeciw Sakiewiczowi i Hejke.

Uczestnicy manifestacji zgromadzili się przed gmachem sądu przy ul. Marszałkowskiej. Oprócz dziennikarzy i publicystów w proteście uczestniczyli także m.in. przedstawiciele NSZZ "Solidarność", posłowie, artyści oraz opozycjoniści z czasów PRL. Manifestanci trzymali zapalone pochodnie.

- Mnie i mojej zastępczyni Katarzyny Hejke miało dzisiaj tutaj nie być, mieliśmy siedzieć w więzieniu, taka była decyzja sądu w wyniku pozwu TVN. Telewizja (...) z natury rzeczy powinna dbać o wolność słowa. Po pierwszych protestach, na samą myśl, że państwo możecie tu przyjść i protestować w naszej obronie, TVN wycofał pozew - mówił do manifestantów Sakiewicz.

- Ta historia może się powtórzyć. Wśród nas są dziennikarze, którzy już mają wyroki z artykułu 212. (...) Apetyty na to, żeby ograniczać wolność słowa, są ogromne
- dodał naczelny "Gazety Polskiej".

Publicysta Maciej Rybiński powiedział dziennikarzom, że pomimo iż niektóre polskie media "nie dorosły do demokracji", nie można "likwidować" ich prawa do niezależnych publikacji. - TVN zachował się rozsądnie wycofując skargę karną, natomiast toczenie dalej tego procesu i w ogóle procesów między dziennikarzami jest absurdalne. Media mają inne sposoby, aby dochodzić swoich racji. TVN powinien wycofać się z tego procesu - podkreślił Rybiński.

Poseł PiS Jacek Kurski oświadczył natomiast, że w Polsce wielokrotnie dochodziło do odsuwania od pracy dziennikarzy, którzy "walczyli o prawdę". - Ja sam pamiętam dokładnie, w 92 roku, dzień po obaleniu rządu Jana Olszewskiego, jak nas z Piotrem Semką wywalono dosłownie jednego dnia z Telewizji Polskiej. Teraz mamy do czynienia z kampanią zniesławiającą wicedyrektora Telewizyjnej Agencji Informacyjnej (Patrycję Kotecką - przyp. red.) za to, że ośmiela się mieć normalne przywiązanie do prawdy - powiedział Kurski.

Protestujący wznosili okrzyki m.in.: "Wolność słowa", "Precz z komuną"; mieli ze sobą transparenty: "Wolność słowa w wolnej Polsce", "Jeśli nie będzie w Polsce wolności słowa, będziemy jak pies Pawłowa". Organizatorem manifestacji było Stowarzyszenie Wolnego Słowa, a poparli ją Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich (SDP) i Centrum Monitoringu Wolności Prasy.

Według danych SDP w latach 2005-2006, na podstawie przepisu Kodeksu karnego dotyczącego pomówienia, sądy wydały 23 wyroki skazujące dziennikarzy, w 102 przypadkach zadecydowały o umorzeniu, a w 14 o uniewinnieniu.

Najbardziej znany był przypadek dziennikarza z Polic Andrzeja Marka, który pomówił lokalnego urzędnika. Sąd nakazał dziennikarzowi przeprosić pomówionego i wymierzył mu karę 3 miesięcy więzienia w zawieszeniu. Ponieważ Andrzej Marek nie przeprosił urzędnika, sąd odwiesił mu karę. Wykonanie kary zawiesił w czerwcu prezydent Lech Kaczyński.

  

Portal POLSAT,iTVP, GW on Line, GAZETA PRAWNA, O2, POLSKA Times, ONET, WPROST24, WP 

http://www.polsat.com.pl/informacje/kraj/news?inf=100131139 http://www.itvp.pl/info/news.html?channel=-1&news=619787http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4761613.htmlhttp://www.gazetaprawna.pl/wydarzenia/?news=eGP20071213174413187 http://wiadomosci.o2.pl/?s=257&t=441458 http://www.polskatimes.pl/3850,12934.htm http://wiadomosci.onet.pl/1658045,11,item.html http://www.wprost.pl/ar/119623/Protest-dziennikarzy-w-obronie-wolnosci-slowa/ http://wiadomosci.wp.pl/kat,9251,wid,9485750,wiadomosc.html  

tekst podawany za PAP podobny do tego z Wiadomości24 – bardziej lub mniej obszerny  

 

POLSKIE RADIO on line  http://www.polskieradio.pl/krajiswiat/wiadomoscikraj/artykul28561.html  

„Znów zamykają gazety

Piątek, 14 grudnia 2007

- Ci, którzy chodzą w liberalnych szatkach, mają ochotę, żeby równać media do pionu - uważa Tomasz Sakiewcz, dziennikarz oskarżony przez TVN o publikowanie nieprzychylnych artykułów na temat stacji.

Blisko tysiąc pochodni zapłonęło w czwartek przed budynkiem Sądu Rejonowego w Warszawie. Tuż po godzinie 17:00 rozpoczęła się manifestacja w obronie wolności słowa zorganizowana przez dziennikarzy „Gazety Polskiej”. Był to publiczny sprzeciw przed wykorzystywanym przez polskie sądy prawem do pozbawiania wolności dziennikarzy. – Chcemy pokazać, że wolność słowa jest czymś bardzo ważnym, a w Polsce jest ona zagrożona – wyjaśnia Katarzyna Hejke, zastępczyni redaktora naczelnego „GP”. - Manifestacja ma pokazać innym mediom i politykom, że w Polsce często dochodzi do nadużywania prawa wobec dziennikarzy, a wręcz niszczenia całych redakcji. Apogeum tego zjawiska to lata 90., a teraz to właśnie wraca – dodaj Hejke. Zaznacza, że nie ma żadnych wątpliwości, że artykuł 212 to jest najlepsza metoda zamykania ust dziennikarzom.

- Przyjechali ludzie z całej Polski. To nie tylko ci, których zaniepokoiła nasza historia. Ludzi niepokoi stan polskiego prawa, stan swobody debaty. Zawsze, kiedy wysiada prawo i politycy, ludzie wychodzą na ulicę, żeby protestować – zaznacza Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.

- Apetyty na ograniczanie wolności słowa są dziś bardzo silne. Nawet ci, którzy chodzą w liberalnych szatkach, mają ochotę, by równać media do pionu. Chcą, żeby wszystkie media mówiły jednym głosem. Takim, który podoba się władzy. W Polsce jest bardzo wielu polityków i biznesmenów, którzy chcą wsadzać dziennikarzy do więzienia – mówił Sakiewicz.

Droga za kratki

Tomasz Sakiewicz i Katarzyna Hejke mieli zostać aresztowi na 48-godzin 13 grudnia przed rozprawą, którą wytoczyła im telewizja TVN. Stacja oskarżyła gazetę o zniesławienie, w związku z opublikowanym ponad rok temu artykułem dotyczącym sekretarza programowego TVN, Milana Suboticia. Oskarżeni nie stawili się na pierwszą rozprawę, wysyłając uzasadnienia. Sąd nakazał zatrzymać oskarżonych przed kolejną rozprawą. Redaktorzy mieli spędzić w areszcie dwie doby. TVN zainterweniował, prosząc o uchylenie nakazu.

- Spółka TVN nie kwestionuje wiarygodności tekstu o Milanie Suboticiu, tylko uważa, że po prostu o TVNie źle pisać nie można. Niedługo pan Henryk Stokłosa może również wpaść na pomysł oskarżenia kogoś o to, że postawił go w złym świetlne – mówi Katarzyna Hejke. - Nas nikt nie ściga za kłamstwo, ale jak nam powiedziano, za „nieprawdziwą sugestię”. I za to mamy trafić do więzienia – dodaje Tomasz Sakiewicz.

„Gazeta Polska” ujawniła, że Milian Subotic był agentem wojskowym w czasach PRL, a po 1989 roku współpracował z Wojskowymi Służbami Informacyjnymi. Dopiero po artykułach w innych gazetach Milan Subotic odniósł się do stawianych mu zarzutów. Przyznał, że współpracował z wywiadem wojskowym w PRL, nie mówiąc jednak nic o kontaktach z WSI w latach 90. Oskarżenia „GP” potwierdził również opublikowany raport o likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych. TVN usunął Suboticia z działu programowego. Stacja złożyła jednak pozew przeciwko redaktorom „Gazety Polskiej”. W oświadczeniu przedstawiciele TVN napisali, że nie uznają artykułu z „Gazety Polskiej” za niezgodny z prawdą, ale oskarżają ją o działanie na niekorzyść firmy.

- Nigdzie na świecie jedni dziennikarze nie pozywają innych. To jest obyczaj z krajów, w których nie ma wolności słowa. W Polsce to jest oczywiste – przyznaje Tomasz Sakiewicz w oświadczeniu zamieszczonym na stronie internetowej gazety. – Niewiele osób interesuje to, że TVN rzeczywiście nie chce nas wsadzić za kratki na 48 godzin, ale jednocześnie zamierza sądzić z paragrafu, za który grożą dwa lata więzienia. To nam fundują koledzy dziennikarze – przekonuje Sakiewicz.

212 do poprawki

Oskarżenie przez TVN redaktorów „Gazety Polskiej” spowodowało lawinę komentarzy dotyczących artykułu 212 Konstytucji RP, na który powołuje się stacja. „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku”. Ustawodawca precyzuje, że jeżeli pomówienia mają miejsce w mass mediach to oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności do dwóch lat.

Skazywanie dziennikarzy z paragrafu 212 nie jest częste, ale odwoływano się do niego już kilkakrotnie. Zaledwie trzy lata temu Andrzej Marek, dziennikarz "Wieści Polickich" został skazany na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. „Formułowanie nieprawdziwych zarzutów, niezależnie od tego, czy są to nieprawdziwe fakty, czy bezpodstawne oceny, nie realizuje wolności wypowiedzi, ani żadnej wartości” - uzasadniał Sąd Najwyższy. Andrzej Marek został ułaskawiony przez prezydenta.

Wojciech Sadurski z Europejskiego Instytutu Uniwersyteckiego we Florencji cytuje na swoim blogu Komisarza Praw Człowieka Rady Europy, który odnosząc się do sprawy uznawania przez polskie prawo artykułu 212, zwrócił uwagę, że „powinno się unikać korzystania ze środków prawa karnego w tej mierze" i dodał, że „nawet jeśli liczba osób skazanych na karę pozbawienia wolności na podstawie art. 212 jest mała, sam fakt, że przepis istnieje, daje jasny sygnał dziennikarzom i innym osobom, mogący stwarzać atmosferę strachu.”

W obronie Tomasza Sakiewicza i Katarzyny Hejke stanęło dziennikarskie środowisko i wiele instytucji. W oświadczeniu „Reporterów bez Granic" czytamy, że „artykuł 212.2 polskiego prawa karnego zrównuje dziennikarzy z kryminalistami".

Podobnie wypowiedziała się Izba Wydawców Prasy: „Obowiązywanie w systemie polskiego prawa odpowiedzialności karnej za zniesławienie lub zniewagę, a w szczególności możliwość skazywania na więzienie za słowo lub treść publikacji prasowych ogranicza konstytucyjne gwarancje wolności słowa. Nie odpowiada również dominującej linii orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Naraża to dobre imię Polski i stawia nasz kraj w rzędzie państw tolerujących naruszanie podstawowych praw obywatelskich, stanowiących fundament demokratycznych społeczeństw.”

Swojego oburzenia nie krył również Miłosz Marczuk, Dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. „Artykuł 212 kodeksu karnego powinien zostać wykreślony z prawa, gdyż skonstruowany jest według ‘gogolowskiej zasady’, że urzędnik bądź inna osoba publiczna ma zawsze rację. To właśnie wadliwe skonstruowanie tego prawa pozwala władzom TVN subiektywnie zdecydować, że czują się urażeni publikacją ‘Gazety Polskiej’ na temat współpracy redaktora tej stacji Milana Suboticia ze służbami specjalnymi PRL. Praktyka kolejny raz pokazuje, że sąd, w tym wypadku Sąd Rejonowy dla miasta stołecznego Warszawy, potrafi takiemu wnioskowi dać zielone światło” – napisał w oświadczeniu.”

 

 Informacji na ten temat nie znalazłam na innych portalach – także  TVN24 milczy. Cenzura?

 

 
ewaen
O mnie ewaen

CYTAT DNIA 01.06.2008 Benedykt XVI "Trony możnych świata są prowizoryczne" 22.05.2008 z raportu KE ponad 35% Polaków nie stać na codzienne jedzenie mięsa 17.05.2008 prof. A. Zybertowicz "Szeroko zakrojona lustracja, jaką forsował PiS i której podciął skrzydła Trybunał Konstytucyjny, przyniosłaby społeczeństwu – a zwłaszcza elitom intelektualnym – taką dawkę prawdy, na jaką wiele środowisk nie było gotowych.(..) 07.05.2008 Nasz Dziennik "2 mln 548 tys. 411 zł to kwota, jaką rząd Donalda Tuska przekazał wybranym stacjom telewizyjnym za emisję w dniach 28 kwietnia - 15 maja br. reklamówek promujących przyszłe "sukcesy rządu". Pieniądze przetransferowano w ramach kampanii promocyjnej Narodowej Strategii Spójności - serii telewizyjnych spotów typu "wybudujemy autostrady". Największy kawałek finansowego tortu przypadł mediom należącym do koncernu ITI: łącznie telewizje TVN, TVN 24 i TVN 7 otrzymały ok. 1 mln 270 tys. złotych. Ponad 600 tys. zł przypadło Polsatowi i TV 4, mediom należącym do Zygmunta Solorza-Żaka" 02.04.2008 Norbert Maliszewski na swoim blogu "piwo smakuje tak jak pokazuje to reklama (dowodza to testy slepe), zdarzenia tak sa interpretowane jak mowia o tym media" 26.03.2008r PO "W związku z licznymi komentarzami dotyczącymi wyników sondażu nt. ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego, oraz uzasadnionymi przesłankami wskazującymi na podejmowanie działań celowo zniekształcających wyniki sondy, zostaje ona zawieszona." 10.03.2008r. Rada Duszpasterska i Społeczna Archdiecezji Przemyskiej "Dzienniki, rozgłośnie, stacje telewizyjne oraz witryny internetowe stały się towarem, płaszczyzną inwestycji i dziedziną ostrej konkurencji (..) aby przyciągnąć odbiorców nadawcy posługują się manipulacją i odwoływaniem do najniższych instynktów. Wreszcie media nie zawsze obiektywnie ukazują istniejącą rzeczywistość, często kreując ją według własnych potrzeb." 01.03.2008r. Prof. R. Legutko „W ciągu ostatnich dwóch lat doszło do swoistej uzurpacji słowa inteligencja i faktycznie pewna część tego środowiska uznała się za jedynych i wyłącznych przedstawicieli tego środowiska inteligencji polskiej i zakrzyczała - mówiąc brutalnie - resztę.(...)przed polską inteligencją nadal stoi zadanie stworzenia nowej formuły państwa, alternatywnej dla tej panującej po 1989 roku. " 29.02.2008 WP "Jacek Dubois, pełnomocnik prawny Platformy Obywatelskiej, od wielu lat zasiada w radzie nadzorczej J&S Energy (...)Dubois, który reprezentował Platformę, zasiada również w innych spółkach, związanych z właścicielami J&S. My nie wnikamy w takie rzeczy - mówi Mirosław Drzewiecki (PO), minister sportu." 24.02.2008 T. Witkowski "Służba Kontrwywiadu Wojskowego pod kierownictwem Grzegorza Reszki storpedowała projekt ujawnienia powiązań polskich urzędników z rosyjskimi służbami" 06.02.2008 Kamila Kurowska z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. "W większości przypadków konsumenci ufają komunikatom reklamowym i nie starają się ich sprawdzić" 05.02.2008 T. Sekielski A. Morozowski "Teraz my" Jacek Kurski: Panowie wyciągacie temat. Ciągniecie go już piąty czy szósty dzień w sytuacji, kiedy w Polsce dzieją się rzeczy dramatyczne. Kiedy na przykład podejmuje się decyzję o umorzeniu pół miliarda złotych kary jednej ze spółek paliwowych, nie cieszy się to najmniejszym zainteresowaniem mediów. Natomiast jakiś bzdet, jakiś laptop za 3–4 tysiące złotych jest wałkowany przez panów od ładnych paru dni. W Polsce podejmuje się decyzje na przykład, które jako żywo prowadzą do oddania PZU największego naszego klejnotu rodowego, mniejszościowemu udziałowcowi, jeszcze za jakąś dopłatą i to w ogóle nie jest przedmiotem debaty publicznej. Panowie naprawdę zajmują się jakimiś dyrdymałami, nie rozumiem po co. T.S. BO TAK CHCEMY. Czyli co, dobrze, że zagłuszano te telefony czy nie?" 17.01.2008 J. Pitera w "Polsce" "sprawia mi przyjemność, jak ludzie mnie zaczepiają i mówią, że wreszcie coś zrozumieli, bo ja to wytłumaczyłam. To jest fajne." 21.12.2007 D. Tusk "Chcialbym, żeby Pitera była szefem CBA" J. Pitera " Absolutnie nie widzę się w tej funkcji (...) Działalność służb nie leży w mojej naturze " 04.12.2007 A. Macierewicz "raport zostanie jako dokument państwowy osądzający WSI i ludzi z tymi służbami współpracujących. Już dziś jest podstawową lekturą wszystkich służb zachodnich przy ocenie polskiego systemu bezpieczeństwa do 2006 r. " 02.12.2007 L. Dorn " Oburzam się tym, że brukowiec Fakt zorganizował wielkie reklamowo-promocyjne przedsięwzięcie pt. „ Premier Donald Tusk redaguje wydanie Faktu”; że premier Donald Tusk wziął w tym przedsięwzięciu udział, i że nikogo to nie oburzyło" 30.11.2007 J. Kaczyński "Realnym celem politycznym Donalda Tuska był powrót do epoki przedrywinowskiej, a cała reszta to teatr dla naiwnych, niestety tych naiwnych znalazło się wielu" 28.11.2007 "Dziennik" " O tym, czy materiał ukaże się w "Fakcie", dziś zdecyduje redaktor Tusk." 26.11.2007 GW w sprawie speckomisji "PiS chce być uciskaną, pozbawioną głosu ofiarą władzy." Macierewicz w sprawie "Nie bójcie się panowie!" 25.11.2007 Podawanie w mediach treści plotki jako informacji jest manipulacją

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka