Grupa 30 osób intelektualistów skierowała do premiera Donalda Tuska list otwarty w obronie Centralnego Biura Antykorupcyjnego http://www.rp.pl/artykul/81073.html. Premiera proszą w nim o "rozwagę i obiektywizm, pozwalające mieć nadzieję, że eliminacja z naszego życia publicznego patologii będzie nadal wartością nadrzędną".
Uważają, że celem nadrzędnym w budowie sprawnego demokratycznego państwa powinno być skuteczne przeciwdziałanie wszelkim przejawom patologii społecznej. Podkreślaj, że w krótkim czasie CBA odniosło wiele sukcesów, walcząc z korupcją. "Dlatego trudno zrozumieć, trwający od wielu tygodni bezprecedensowy, niekiedy wręcz histeryczny atak na tę instytucję i jej Szefa"
Jeden z sygnatariuszy apelu były sędzia Trybunału Konstytucyjnego Wiesław Johann zwrócił uwagę na to, że CBA zostało powołane olbrzymią większością głosu przez Sejm, dlatego nie można zachowywać się w sposób nieodpowiedzialny. Sędzia przyznał, że"śledztwa prowadzi się pod nadzorem prokuratury, i to ona a nie CBA kieruje wnioski o aresztowania do sądu"
Inny sygnatariusz listu mecenas Grzegorz Wąsowski zaznaczył w rozmowie z IAR, że problem funkcjonowania CBA jest problemem działania państwa. "Należy odejść od takiego modelu funkcjonowania, że jedna partia wycina za wszelką cenę ludzi ze stanowisk tylko dlatego, że są z innej partii" - powiedział mecenas. Dodał, że oczekują od premiera działania zgodnego z prawem, a nie na zapotrzebowanie polityczne http://www.bankier.pl/wiadomosc/List-otwarty-30-autorytetow-do-Donalda-Tuska-w-obronie-CBA-1692728.html.
Podobne zdanie wyraził Jan Pospieszalski. Powiedział on IAR, że mimo iż podobnie jak we wszystkich instytucjach państwowych nie zawsze można ustrzec się uchybień, lub nieporozumień, to CBA jest na taką wartością, która należy chronić.
Jak tłumaczył pomysł, by napisać do premiera powstał w gronie prawników głęboko zatroskanych instytucją państwa. Dodał, że ważne jest, by dbać o instytucje walczącą z korupcją, tym bardziej w kraju, który miał tak burzliwe ostatnie dwudziestolecie.
List podpisali także m.in. prezes Polskiego Radia Krzysztof Czabański, prezes Telewizji Publicznej Andrzej Urbański, a także były Rzecznik Interesu Publicznego Bogusław Nizieński, pisarz Marek Nowakowski, aktorka Ewa Dałkowska, poeta Leszek Długosz, muzyk Przemysław Gintrowski i historyk Rafał Żebrowski.
Nareszcie głos rozsądku będący przeciwwagą do bzdurnej propagandy, jaką raczone było od dłuższego czasu społeczeństwo przez polityków w stylu Pitery lub dziennikarzy piszących w tygodniku "Newsweek" i "Fakt". Fakt montowania przez J. Piterę raportu na temat CBA na podstawie przede wszystkim doniesień prasowych powinien dyskwalifikować wiarygodność polityka, który w taki sposób działa. Pomijanie w doniesieniach prasowych faktu zgodności działań CBA z zaleceniami prokuratury stawia w watpliwość intencje tych, którzy skwapliwie zajmują się budowaniem negatywnego obrazu tej instytucji w mediach. Argumenty merytoryczne zastępowane były do tej pory pomówieniami, plotkami, wywoływaniem określonych emocji w odbiorcach.
Dlatego dobrze, że pojawił się ten list.



Komentarze
Pokaż komentarze (25)