Poseł Palikot ma dwa poważne zmartwienia.
Pierwszym z nich jest sprawa, o której w miarę dobrze poinformowały ostatnio media.
Była żona Palikota doniosła na niego do sejmowej komisji etyki rzucając oskarżenie, że wyprowadził ich wspólny majątek na Antyle Holenderskie i kłamał w oświadczeniach majątkowych. Palikot zaprzecza, oświadcza, że ""wszystkie informacje stanowiące, że dane przedstawione w oświadczeniu majątkowym są sprzeczne ze stanem faktycznym należy poczytywać jako nieprawdziwe i wprowadzające opinię publiczną w błąd" ale sprawa nabrała rozpędu, ponieważ prowadzenia jej podjął się jako adwokat pozywającej R.Giertych. Teatralne apele do byłej żony przed kamerami tv na niewiele się chyba w takiej sytuacji zdadzą. http://news.money.pl/artykul/palikot;moje;oswiadczenia;majatkowe;sa;prawdziwe,223,0,312287.html
Drugie zmartwienie jest nie mniej duże.
Dotyczy przesłuchania przez CBA lubelskich radnych i możliwości wszczęcia śledztwa w sprawie lobbowania Palikota na rzecz miejscowego hipermarketu.
"Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zakończyli przesłuchiwanie miejskich radnych w sprawie rzekomych nacisków posła Janusza Palikota w sprawie zmiany zagospodarowania terenu górek czechowskich.
Zebrany przez CBA materiał w tej sprawie w najbliższych dniach trafi do prokuratury. Prokuratorzy podejmą decyzję o umorzeniu postępowania, bądź wszczęciu śledztwa. Wszystko zaczęło się w grudniu, kiedy jeden z lubelskich kupców zawiadomił prokuraturę, że lider lubelskiej PO, poseł Janusz Palikot miał wpływać na radnych, którzy pod koniec listopada decydowali, czy spółka Echo Investment może wybudować hipermarket na górkach czechowskich. Ostatecznie projekt prezydenckiej uchwały został odrzucony głosami radnych PiS."
Zeznania radnych są w tej sprawie sprzeczne, Palikot wszystkiemu zaprzecza. Kolega partyjny radny Piotr Więckowski, który oskarżyl Palikota, odszedł z PO do PiS.
http://www.miasto.lublin.pl/news.php?did=2&idnews=65607&PHPSESSID=ad02e6c7f3b77b167d6686b17a25569b
Sprawy te nie zwracają uwagi opinii publicznej ani mediów, znacznie ważniejszym "wydarzeniem dnia" stało się dzisiaj, co nie dziwi, pomówienie Prezydenta przez Palikota o alkoholizm.
Niektórzy zaczęli zastanawiać się nad równowagą psychiczną posła.
Ja się zastanawiam na ile jest to działanie świadome, które ma na celu zrobić zasłonę dymną odwracającą uwagę opinii publicznej od zmartwień Palikota.
Jest też taka możliwość, że poseł słabo w praktyce stosuje zasady walki politycznej opisanej przez M. Karwata - deprecjonowania przeciwnika politycznego przy pomocy manipulowania jego wizerunkiem. Robiłby to wtedy nieudolnie i bez koniecznej finezji. Z. Relidze znacznie umiejętniej zasugerowano skłonności do kielicha. Pomawianie o alkoholizm mieści się w kategorii deprecjonowania statusu przeciwnika politycznego za pomocą "ośmieszania i zniesławiania przy zastosowaniu ataku na godność, cześć powagę i tożsamość przeciwników" (M. Karwat "O złośliwej dyskredytacji. Manipulowanie wizerunkiem przeciwnika")


Komentarze
Pokaż komentarze