37 obserwujących
2066 notek
1341k odsłon
  274   0

Czy nacjonalizm PiS, to racja stanu Polski?

image

                                                 Lech Kacyński z Kuronniem i Michnkiem przy stole obrad w Magdalence


Od lat przeciwstawiam się popularyzowaniu nacjonalizmu /dramatyczne zło w polityce/ posiłkując się wytycznymi liderów mojego Kościoła.

Oto stanowiska najwyższych jego przedstawicieli:

*Papież:

O niezbywalnej godności wszystkich ludzi przypomniał Papież spotykając się z uczestnikami konferencji w Rzymie na temat ksenofobii, rasizmu i populistycznego nacjonalizmu.

„Żyjemy w czasach – napisał Papież – w których wydaje się, że odradzają się i szerzą uczucia, które wielu uznało już za przezwyciężone. Uczucia podejrzliwości, lęku, pogardy i wręcz nienawiści w stosunku do jednostek i grup, które uważa się za odmienne ze względu na przynależność etniczną, narodową czy religijną, i jako takie nie uznaje się za dość godne, by w pełni uczestniczyć w życiu społeczeństwa”. Ojciec Święty podkreślił, że w obliczu tego zjawiska nie można pozostać obojętnym. Trzeba dbać o poszanowanie wrodzonej godności każdego człowieka, poczynając od rodziny. Wskazał też na szczególną odpowiedzialność wychowawców i pracowników mediów. Podkreślił też rolę zwierzchników religijnych, w szczególności chrześcijańskich. Chrześcijanin nie może się bowiem ograniczać jedynie do tolerancji. Względem obcego musi okazywać solidarność i braterską miłość.

www. /opoka.org.pl/News/Kosciol/2018/papiez-o-ksenofobii-rasizmie-i-nacjonalizmie

*Prymas Polski zabiera głos w spawie Nacjonalizmu:

„Niepokoi mnie pełzający rozwój nacjonalizmu i jego łączenie z religią. To jest niebezpieczne dla Kościoła świętego - mówił prymas. - Aprobata dla tego typu myślenia nie tylko jest niewłaściwa, ale wręcz heretycka. Tak nie może być. To odciąga od tego, co jest istotą chrześcijaństwa”.

www.tvn24.pl/polska/krynica-prymas-polski-potepil-nacjonalizm-ra674659-3191268Prymas Polski: nacjonalizm to grzech zaniedbania Kościoła

*Abp Gądecki /Episkopat Polski/ o niebezpieczeństwie nacjonalizmu i pięknie patriotyzmu

„Kościół katolicki krytycznie postrzega nacjonalizm, gdyż stawianie narodu na szczycie hierarchii wartości może prowadzić do swego rodzaju bałwochwalstwa” – zauważa abp Gądecki. Papież Pius XI przestrzegał przed takim błędem w encyklice „Mit brennender Sorge” z 1937 r.

www.bing.com/search?q=Abp+Gadecki+o+nacjonalizmie&cvid=4651da46e5774f9f81f94d3ad38ed990&aqs=edge.1.69i57j69i59j0l7.9202j0j1&pglt=43&FORM=ANNTA1&PC=EDGEDSE

Tymczasem PiS, partia rządząca w Polsce toczy batalię o  wprowadzenie do szkół kontrowersyjnego programu nauki historii pod nazwą „Historia i Teraźniejszość” promującego nacjonalizm jako szlachetną cechę ideologii politycznej.

Kontrowersyjność tej książki /autorstwa prof. Wojciecha Roszkowskiego/ polega na tym, że jest pozbawiona cech uniwersalnego podręcznika nauki /poznawania/ historii zastępowanej mieszaniną ideologii nacjonalizmu i katechezą kościoła katolickiego w Polsce. Wielu mówi, że jest to przypomnienie ponurych czasów komunizmu i nazizmu z misją oświatową tamtych ustrojów znaną jako „tworzenie nowego człowieka radzieckiego” /Rosja Sowiecka/ i niemieckiego /Niemcy nazistowskie/.

Może to za ostra krytyka, choć czytając zawartość podręcznika wydaje się trafna, np.:

O nacjonalizmie:

„…Niemcy mają nieszczęsne doświadczenia z narodowym socjalizmem, ale Polacy powinni nacjonalizm postrzegać inaczej. Patrząc historycznie bywa on w naszym kraju bliski patriotyzmowi a czasem z nim tożsamy”.

Pan Roszkowski i jego promotor minister Czarek skwapliwie pomijają nacjonlistyczne zbrodnie polskich "narodowców"  na ludności żydowskiej domniemaniem przypisując je „złym” nacjonalistom niemieckim.

O rozdziale Kościoła od państwa:

Istotne jest /w rozdziale kościoła od państwa/, żeby sprzeczności pokonywać, zachowując godność osoby ludzkiej i pokój społeczny, a to gwarantuje religia chrześcijańska, o ile zasady są w pełni przestrzegane.

Czy z takiej prezentacji problemu uczeń pozna reguły funkcjonowania instytucji rozdziału kościoła od państwa?

O Bogu:

Przy założeniu istnienia Boga – przecież nie ma żadnego dowodu, poza spekulacjami myślowymi, na to, że Go nie ma – wszystkie kombinacje intelektualne marksistów i neomarksistów tracą jakikolwiek sens.

Żałość. Podręcznik tylko „zakłada” istnienie Boga, a takież założenie o jego nie istnieniu nazywa brakiem „jakiegokolwiek” sensu!

Czyli wierzący w Boga wierzą sensownie, a nie wierzący robią to bezsensownie.

W taki oto bełkotliwy sposób ideolodzy PiS chcą wychowywać nowego Polaka wyznającego nacjonalizm i religię katolicka jako jedyny gwarant pokoju i dobrobytu.

Z tego „podręcznika” młodzi Polacy nic nie dowiedzą się o Wałęsie i czynach opozycji demokratycznej w PRL-u  taką historyczną dezinformacją:

„Opozycja lat 70-tch . Wśród działaczy opozycyjnych zaczynał umocnić się „realistyczny” nurt, że z „Ruskimi” trzeba się dogadać, że nie należy się domagać pełnej suwerenności, bo to jest nierealne, ale wymóc na komunistach pakiet większych swobód. Ten nurt tworzyli m.in. Jacek Kuroń czy Adam Michnik. Wielu opozycjonistów jak na przykład głęboko zakonspirowane Polskie Porozumienie Niepodległościowe /PPN/, Antoni Macierewicz czy bracia Lech i Jarosław Kaczyńscy, nie chciało jednak żadnych doraźnych kompromisów jeśli chodzi o suwerenność Ojczyzny.”

Kłam tekstowi zadaje tytulowa fotka Lecha Kaczyńskiego, czynnego budowniczego porozumeiniaz komunistami wespół z Kuroniem i Michnikiem.

Jeżeli coś takiego czyta świadek historii, taki jak ja, to ten tekst wzbudza tak wielki niesmak bliski obrzydzeniu.

Temu historycznemu szalbierstwu zadaje kłam prof. Antoni Dudek /członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej (2010–2016), profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie/”:

„Lech Kaczyński – uczestnik wszystkich tajnych rozmów w ośrodku MSW w Magdalence, gdzie przyjęto najważniejsze ustalenia Okrągłego Stołu - stwierdził: „traktowałem te rozmowy jako posunięcie szachowe, najodpowiedniejsze w konkretnej sytuacji. Inni traktowali Okrągły Stół jako fundamentalne porozumienie dwóch elit i z takim podejściem ja się nie godzę”. Zdaniem Kaczyńskiego nie wolno było traktować rezultatów obrad „jako swoistej umowy organicznej. A takiej umowy w rzeczywistości nie było. To znaczenie, które nadano rezultatom obrad post factum”.

www.muzhp.pl/pl/c/1301/prof-antoni-dudek-wokol-okraglego-stolu

Kończę notkę z wielkim żalem do państwa polskiego, że dopuszcza do wielkiego krzywdzenia młodego pokolenia Polaków przez pozbawianie ich rzetelnej wiedzy o polskiej historii.

Mój niesmak wynika też z  braku głośnej i stanowczej akcji protetacyjnej polskiej oświaty i historyków, co mocno przypomina mi bierną spolegliwość tych środowisk w czasach PRL. Tam jednak nie bylo demokracji, a dzisiaj jest! 

Lubię to! Skomentuj47 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale