26 obserwujących
397 notek
368k odsłon
218 odsłon

LGBT to taki sam ciemnogród jak prawicowe radykały

Wykop Skomentuj47

Małżeństwa jedno lub dwu płciowe. A co to za różnica?


Zacznijmy od końca, by łatwiej było zrozumieć początek. Czym jest rozwód? Poświadczeniem sądowym wobec oświadczenia małżonków, że między dwojgiem tych ludzi ustały więzi psychiczne, fizyczne i ekonomiczne, czyli nastąpił trwały rozkład pożycia, tj. ustał związek.

Czym jest zatem akt małżeństwa? Oświadczeniem przed urzędnikiem państwowym lub księdzem, że dwie osoby połączyły więzi psychiczne, fizyczne i ekonomiczne. Lub połączyły więzi psychiczne, a od dnia ślubu zamierzają też połączyć fizyczne i ekonomiczne, jeśli ktoś jest ortodoksyjnym katolikiem.

Nawiązanie lub ustanie więzi, a więc początek lub koniec małżeństwa – na wniosek i zgodnie z deklaracją dwojga ludzi - poświadcza uprawniony do tego funkcjonariusz publiczny we właściwym dokumencie (akt małżeństwa, wyrok rozwodowy).

Nie rozumiem dlaczego tylko ludziom o płciach przeciwnych wolno złożyć taką deklarację/oświadczenie przed funkcjonariuszem publicznym w celu otrzymania urzędowego papierka, a ludziom o tej samej płci nie wolno i demonizuje się, że gdy taki papierek dostaliby to nastąpiłby koniec świata, bo to nie ludzie tylko ideologia i w dodatku wirus.


Ja w ogóle nie rozumiem po jakie licho takie cyrki uprawiać z zawieraniem małżeństw? A niby po co kto ma wiedzieć co mnie łączy i z kim? Przecież to forma ekshibicjonizmu! Ogłaszać społeczności lokalnej a nieraz i całemu światu, że uwaga, a mnie do tego gościa do serce szybciej pika, dupa lata i będziemy jeść z tego samego gara, a kasę trzymać we spólnej szafie. Po co ludzie mają wiedzieć, że ja i Kowalski staliśmy się parą bliższych sobie ludzi?

Ideologia małżeństwa sama w sobie, w oderwaniu od kontekstu przywilejów prawnych jakie dla niej ustanowiono, jest odarciem się na własne życzenie z ogromnego obszaru prywatności i życia osobistego. Przecież jeśli sąsiadka wie, że ja i Zdzichu zostaliśmy małżeństwem, to domniemywa a nawet jest przekonana, w czyjej pochwie Zdzichu zaspokaja popęd seksualny, oraz czyjego członka używam ja do zrobienia sobie dobrze. Jaki to wstyd! Gdybyśmy nie donieśli urzędnikowi, że połączyły nas więzi psychiczne, fizyczne i ekonomiczne i nie ubiegali się o papierek aktu małżeńskiego, to sąsiadka całe życie miałaby wątpliwości, czy nocami użyczamy sobie nawzajem zadów, czy też jesteśmy tylko znajomymi.


I taka ekshibicjonistyczna dewiacja będąca fundamentem ideologii małżeństwa jest pod konstytucyjną ochroną państwa (art. 18 Konstytucji RP) i wartością religijną. 

Fu! Że też nikomu do tej pory nie otworzyły się oczy, co to za obrzydlistwo z tej ideologii małżeńskiej. A homoseksualiści zamiast iść z postępem, dążyć do likwidacji małżeństw, to oni chcą się podczepić pod ten ciemnogród i też mieć papierek poświadczający, że razem kopulują, w jednym garze gotują i za wspólne pieniądze wersalkę kupili.

Pominę już kler, który z Boga robi zboczeńca, że taki ekshibicjonizm psychiczny zwany „związkiem małżeńskim” uświęca „świętym węzłem”. Przecież wśród tych hierarchów kościelnych to prawie sami starcy trzęsący się nad grobem, którym z racji wieku więcej zanika komórek i połączeń neuronalnych niż się tworzy. A reszta na niższych szczeblach musi bezkrytycznie powtarzać, bo gdyby byli krytyczni, to by na czarną listę ekskomuniki zostali wpisali, czyż nie? 


Nie rozumiem też komplikowania sobie życia przez ludzi z tym małżeńskim dziedziczeniem ustawowym. Nie ma małżeństwa, to każdy z dwojga, z którym kopuluje i je ze wspólnego gara niech kupuje przedmioty materialne na własne nazwisko na fakturze, więc po śmierci jednego niech drugi zabiera co swoje, a to co pozostanie po drugim, niech dziedziczą ustawowo dzieci i rodzice – jak teraz. Małżeńska wspólność majątkowa to tylko powód do dorabiania się przez tych czarnych w togach, bo podział majątku w sądzie, więc sędzia pensje bierze, adwokat i radca prawny zedrą ile wlezie za reprezentowanie w sądzie, itp., itd. I my na tych pasibrzuchów płacimy w podatkach i z własnych kieszeni.


Po jakie licho wspólne rozliczanie się z podatku przez małżonków? A co to – nie może każdy sam się rozliczyć? Nie byłoby prościej?

Jakie tam jeszcze przywileje małżeńscy dewianci heteroseksualni ustanowili dla siebie? Renta rodzinna po śmierci małżonka? A po co takie obciążenie dla ZUS-u, na który wszyscy płacimy krocie, że niejedna firma upada, bo wydolić na opłatę tego organu nie może? Jeśli umiera żywiciel (nie mylić z małżonkiem) bogatej rodziny, to dlaczego państwo ma jej płacić? A jeśli umiera żywiciel biednej rodziny, to niech biedna rodzina idzie do OPS po pomoc. Zreformować ustawę o pomocy społecznej i od razu zmniejszą się koszta pracy, a interesy wszystkich polskich firm i zatrudnionych będą miały się o niebo lepiej. 


Widzicie Państwo ILE SZKÓD dla gospodarki i społeczeństwa robi IDEOLOGIA MAŁŻEŃSKA? 

A dodajmy koszty tych zadym z wałęsaniem się po miastach zwanym „pokojowymi demonstracjami”, wieszaniem tęczowych flag na pomnikach, nawalankami z policją i marnowaniem czasu antenowego w telewizorni na nakręcanie się i obszczekiwanie zasiedleńców wszystkich stron politycznej barykady. 


Chryste jaki ten gatunek ludzki durny. Coś ty Panie Boże stworzył? Naprawdę, że te Twoje Dzieło, to wstyd Kosmitom pokazać.


Natomiast jeśli jestem w stanie zrozumieć, że homoseksualni ciągną w stronę ciemnogrodu jakim jest ideologia małżeńska z jej zyskami dla jednostek, a szkodą dla całego państwa, to nijak nie mogę zrozumieć o co pieniaczą się pozostali z LGBT+? Np. transwestyci i transseksualiści? O to, że w damskich ciuszkach chłop nie może wejść do damskiej toalety publicznej? A zrobić dla wszystkich wspólne toalety i nie będzie problemu. Pisuary dla penisowców pochować do oddzielnych kabin, bo to też zboczenie, że jeden penisowiec stoi obok drugiego penisowca i tak obok siebie sikają na stojąco oglądając sobie penisy. Zrobić tak: co druga kabina pisuar, co druga sedes. I z koedukacyjnej kolejki niech sobie każdy wchodzi do której kabiny chce.


Powiem szczerze, że mam już dość infantylizmu Polaków, którzy w dobie tak ciężkich problemów jakie dotykają kraj, jedni prowokują drugich do obszczekiwania się jak wiejskie kundle o pierdoły.

Nachalstwo LGBT wychodzi mi bokiem. A od prawicowej ciemnoty mnie mdli. Kiedy będzie dane mi pożyć w spokoju wśród normalnych, dojrzałych, inteligentnych ludzi?


Wykop Skomentuj47
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale