hipertrofia hipertrofia
114
BLOG

Plecy są miarą miłości ?

hipertrofia hipertrofia Rozmaitości Obserwuj notkę 2

31 Sierpnia ...

Mam się cieszyć, że odchodzi coś, co rozwiewało mi włosy na plaży o świcie ... Mam się cieszyć, że Płatki Ciniminis nie będą smakowały tak samo jak każdego poranka - pisała Ewa w swoimi pamiętniku .

Był ostani dzień Wakacji. Ewa postanowiła wstać jak najwcześniej się da. Nie chciała się wylegiwać nie wiadomo. Chciała z tego ostatniego dnia wyciągnąć jak najwięcej ... Nie tylko Ona ... Gdy o 4.30 była na plaży, On też tam był. Stał na pomoście tak samo, jak wtedy gdy zobaczyła go po raz pierwszy ... Podeszła do niego ... On odsunął się o kawałeczek dalej ...

- Czemu uciekasz ? Czemu przede mną uciekasz ? - zapytała Ewa.

- Nie uciekam przed Tobą, tylko przed tą głupią miłością ... - powiedział Marek, wziął plecak na plecy i zaczał iść w stronę dworca. Nie obrócił się ani razu do tyłu, by sprawdzić, czy Ewa idzie za nim, jednakże Ona szła ... Szła, bo chciała jak najdłużej mieć go przed swoimi oczami ... By ktróregoś jesiennego wieczoru usiąźć na parapecie i patrząc się na spadające liście przypomnieć sobie jego ... Plecy ? Hmm, no racja. Plecy. Ale lepszy rydz niż nic .

Jeden z listopadowych poranków chciała spędzić na plaży. Nie w Szkole, pełnej rozbieganych dzieciaków, tylko na plaży, na tym pomoście, gdzie On, delikatnie głaszcząc ją po policzku mówił, że wierzy w miłość, że tęsknota jest miarą miłości ... Przyszła. Z daleka zobaczyła siedzącą na jej pomoście zakochaną parę. Podeszła bliżej. To był On i jakaś dziewczyna ... Drobna brunetka, ubrana w śliczna czerwoną kurtkę ... Nie, nie dla Ewy, była to głupia bździągwa, która ukradała jej faceta ... Nie, chwilka, przecież to nie był jej facet ... To była urojona miłość. Popatrzyła chwilkę na nich. Marek ją poznał, jednakże, nie potrafił wydusić ani jedneo słowa. Ewa zrobiła to za niego:

- Świat jest do Dupy - krzyknęła i zaczęła uciekać w stronę dworca, w tą samą stronę, w którą wtedy uciekł jej Marek.

Marek dogonił ją, złapał za rękaw i powiedział - Świat jest OK, tylko Ludzie psują mu opinie.

- To może jestem jedną z tych psujących ... A teraz to ty oglądaj sobie moje plecy - powiedziała Ewa i uciekła.

Uciekła i na zawsze zaspokojona faktem, że teraz On na pewno przeżywa widok jej uciekających pleców, zapomniała o nim ... Nie zdając sobie tylko z tego sprawy, że jego te plecy w ogóle nie interesowały ...

hipertrofia
O mnie hipertrofia

próbująca skakać w pogo , w rytm słów Grabaża , upijająca się malinowym Kubusiem ... ; D porywcza, chyba zbyt wrażliwa .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Rozmaitości