- Mnie się wszystko w życiu udawało, a w tym się można pogubić. I ja się pogubiłem... – mówi w „Kropce nad i” znany aktor Borys Szyc.
I ja się pogubiłem ? To znaczy, że Borys Szyc zgłupiał ? Czy może uderzyła mu do głowy ta słynna woda sodowa ?
Podejrzewam, że nic z wymienionych powyżej rzeczy. Borys Szyc nadal pozostaje tym samym skormnym facetem. W Gdynii dostał nagrodę dla najlepszego aktora i co było dalej ? Wcale nie cieszył się z faktu, że ją dostał, tylko kto mu tą nagrodę wręczył. Gdy przyjmował ją z rąk odtwórców głównych ról w filmie ,, Ziemia Obiecana " serce biło mu tak samo mocno, jak wtedy gdy jako młodzik siedział na ławce pod trzepakiem z kolegami dresami i modlił się, żeby nikt ze starszych sąsiadów nie podkablował Rodzicą co teraz robi.
Szyc pomimo tego, że zagrał w wielu filmach i jest wręcz rozchwytywany nadal uważa, że jego jedyną miłością jest Sonia, córeczka aktora. Bo żadna miłość nie nauczyła go tak bezgranicznie kochać, tak mierzyć się z problemami, tak wiele wybaczać ...


Komentarze
Pokaż komentarze (1)