hipertrofia hipertrofia
278
BLOG

Oglądam zdjęcia pleców tylko przy whisky Inaczej nie ma to sensu

hipertrofia hipertrofia Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Znów w nocy dotykał moich włosów... Znów delikatnie całował moją górną wargę. Znów... Po prostu przy mnie był... Ale gdy się budzę jego nie ma... Znika jak bańka mydlana, jak przedziurawiony balon, jak papieros, którego właśnie zgasiłam.

Napije się whisky. Może mi przejdzie. Jedna szklanka, druga szkanka... Nie przechodzi. Może naleję do kieliszka to przejdzie... Jeden kieliszek, drugi kieliszek. Nie przechodzi... Nalewam trzeci, kiedy przed oczami wyskakują mi dwie tęczowe małpki. Pieprzone małpki. Zawsze się pojawiają, kiedy czuję, że moje nogi w pewnym stopniu przypominają już watę... I co to picie dało?! Nic! Dalej o nim pamiętam, tyle, że do tej pamięci doszły jeszcze te szympansy. Skaczą, biegają... Zaraz je zabiję. Macham niewładnie rękoma, wyciągając je nad horyzont oczu, jednakże te małpy są nieuchwytne. Nie mam siły. Podkurczam kolana pod brodę i tak sobie siedzę... Nie wiem na co czekam. Siedzę i patrzę na zdjęcie, które zrobiłam przed jego wyjazdem. Jest bardzo imponujące. Widać na nim jego plecy i kawałek mojej nogi. Wiem, nic specjalnego, ale dla mnie to zdjęcię jest bardzo ważne. Dlaczego? Bo tylko na tym zdjęciu mam jego fragment. Fragment jego pleców. Umięśnionych, ubranych w białą koszulkę, która delikatnie opina się na prawym ramieniu. W niższej części pleców koszulka luźno powiewa... Widzicie jakie ważne... Dlatego wisi na ścianie.

Przesiedziałam tak z dobre 5 godzin. Gdy nagle poczułam, że zamykają mi się oczy obiecałam sobie, że zapamiętam cały sen, jaki dziś mi się przyśni z nim w roli głównej. Zasypiam zawierając umowę z samą sobą. Budzi mnie budzik.

I po raz pierwszy... I po raz pierwszy od wielu poranków zdaję sobie sprawę, że wcale nie myślę o właścicielu umięśnionych pleców . Myślę o kacu, który bezlitośnie prowadzi mnie do lodówki, w której stoi już tylko przeterminowana maślanka...

hipertrofia
O mnie hipertrofia

próbująca skakać w pogo , w rytm słów Grabaża , upijająca się malinowym Kubusiem ... ; D porywcza, chyba zbyt wrażliwa .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości