Jestem suką? Hmm, raczej nie. Suki zazwyczaj są ładne. Takie wymogi rynku. Ja jestem przeciętna.
Jestem lolitką? Za stara... Jak mozna być lolitką w wieku 41 lat.
To może... To Może zwyczajnie jestem głupia?
Jestem. Bo jak można być mądrym wierząc w porąbane marzenia. Jak można być mądrym, jesli się wierzy, że najnowszy kem Garniera uleczy mnie z rozstępów. Jak można być mądrym wierząc, że kiedyś pokocham tego gbura, co miesza jajecznicę... Dla sprostowania ten gbur to mój mąż. Pewnie już ze sto razy mnie zdradził... A ja? A ja zdradzałam go miliony razy, nawet pod czas tego, gdy dotykał moich włosów... Jak to możliwe?
Zdradzałam go umysłowo. On dotykał moich włosów, a ja wyobrażałm sobie, żeby robisz to Ty... Ty. Ten sam Ty, który zrobiłeś najlepszą jajecznicę w moim życiu, pomimo, że nie trawię jajek. Tą jajecznicę, którą zjedliśmy nad jakimś jeziorem, ubrani w wielkie, puchowe, białe szlafroki... Gdy tafla jeziora stała się jasno różowa, a słońce wynurzyło się z jej objęć, zerwałeś ze mnie szlafrok i pomimo tych dwóch fałdek na brzuchu całowałeś mnie po nim... Potem muskałeś moją szyję, usta, czoło... Czułam się wspaniale... Lecz dalej nic więcej się nie stało... Ty wróciłeś do swojego życia, ja poznałam tego, oo, tamtego gbura... Ale czuję się spełniona... Że dopiełam swego... Zresztą ja zawsze dopinam... Hmm... Nieistotne.
Spełniłam te swoje marzenia, ale co z tego gdy znów coś mnie dręczy...
Patrzę na swojego syna. Ma Twoje oczy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)