Wiem, że jak to zrobimy to już nigdy się nie spotkamy. Bardzo pasuje mi ten układ. Ten układ, w którym nie wyczuwam zobowiązań, a jednocześnie wysączę z Ciebie każdą kropelkę moralności.
Zawsze zastanawiałam się jak będziesz wyglądał bez resztek moralności. Jaki wtedy będziesz? Na pewno zrujnuje Twoje wyobrażenie o dwóch brązowych kucykach na mojej głowie i różowych pantalonach na moim delikatnie mówiąc dupsku.
Widzę jak na taniej, perelowskiej wersalce cienie naszych dłoni spotykają się. Opuszki palców stykają się wzajemnie, a potem uciekają zawstydzone wymianą dotyku.
ZAWSZE MIAŁAM TENDENCJE DO KOMFABULACJI. Patrzysz mi w oczy z dozą powagi. Wyczuwam w tych oczach namiętność. Jednakże pomimo tego wyczuwania parskam śmiechem. Za chwilę będę tego żałować, jednakże nie dziś. Uspokajam śmiech. Mam sparaliżowane usta. Ty dalej patrzysz się na mnie tym nie swoim spojrzeniem. Mam wrażenie, że w ciągu tej jednej chwili dojrzałeś o jakieś 10 lat.
Jedna chwila wystarczyła by mały chłopiec, który fizycznie był bardzo dojrzały, urósł psychicznie? Może niedojrzałych chłopców powinno się pchać w takie sytuacje? Zabierać mi lego, kręcącą się wkoło kolejkę i sadzać obok wyuzdanej dziewczynki... Mama tego chłopczyka popełniła błąd. Posadziła go obok mnie. Dziewczynki, która bardziej spanikowana niż on, nie wie co zrobić..
Nagle widzi jego dołeczki. " Teraz albo nigdy"...
Tak naprawdę ważna jest tylko chwila, ta chwila miła czasem to błąd..
Już PO.


Komentarze
Pokaż komentarze