hipertrofia hipertrofia
109
BLOG

Swój do swego ciągnie. Wódka tu, Osioł tam.

hipertrofia hipertrofia Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Tomasz Lipnicki uderzał swoim ciężkim głosem w głośniki jej starej wieży.

Całe pomieszczenie, w którym znajdywało się jedynie rozwalone łóżko i machina do odtwarzania muzyki, podskakiwało.

Ona jakoś nie miała chęci.

Na opalonej twarzy niebieskie oczy, były jeszcze bardziej wyraziste. Na siłę zmniejszone źrenice. Wszystko było takie na siłę. Ta kanapka leżąca od tygodnia na ziemi, ten czarny niby pobudzający napięcie stanik i te za małe, męskie bokserki w kącie jej komnaty.

Była królową swojego życia. Ale gdy to życie się rozlatywało nie umiała się złożyć.

Przychodził wtedy on, składał na części, dokręcał śrubki, sceptycznie mówił, że "Wszystko będzie, okej".

Funkcjonowała jak robot, który szuka księcia z bajki, a nie kochanka z Harlekinów.

I pewnego dnia znów natrafiła na tego księcia na ośle. Wpakowała swoje tobołki na jego grzbiet, objęła prowadzącego i odjechała.

Ten prowadzący... To ten dla, którego chce zrobić wszystko, ale nie jest pewna, czy on to dalej ten sam on, dla którego to wszystko miałoby być.

Dziecinne fantazjowanie wprost proporcjonalne do ilości niespełnionych pocałunków. - pomyślała kiedyś i niewinnie ujęła jego wargi.

A potem już winnie.

Ktoś ukradł osiołka. A jego kierowca?

Kierowca został. Usiadł obok niej na starym łóżku, niewinnie objął, pocałował już z winą. Chyba się jej podobało. Źrenice były większe od pomarańczy, a serce kołatało jak po połączeniu wódki z Red Bullem.

Tworzyli zatem jeden trunek. Ten po którym zostaje ogromny kac i żeby go zabić trzeba próbować raz jeszcze raz jeszcze i raz...

A osioł?

Osioł przypadł "tej drugiej".

hipertrofia
O mnie hipertrofia

próbująca skakać w pogo , w rytm słów Grabaża , upijająca się malinowym Kubusiem ... ; D porywcza, chyba zbyt wrażliwa .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości