hipertrofia hipertrofia
307
BLOG

Na dziś za dużo Matematyki.

hipertrofia hipertrofia Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Mała dziewczynka z krzywo zawiązanymi kitkami usiadła obok mojej drugiej ja.

Niewinnie złapała mnie za rękę. Popatrzyła w oczy.

" Miłość jest wtedy i tylko wtedy, kiedy powiesz mu, że podoba Ci się jego koszulka, a on przez następny tydzień nie zdejmuje jej ze swojego chudego brzuszka. "

Powiedziała, wytoczyła ze swojej buzi, w której ciągle brakowało kilku zębów hektolitry śliny, wytarła się różowym rękawkiem i uciekła.

Pamiętasz jak wiatr rozwiewał mi włosy? Ty poprawiałeś je, a ja z fałszywym uśmiechem mówiłam Ci, że robisz to najlepiej na świecie. W mojej głowie przewijało się wtedy stado potencjalnych chłopaków, mężczyzn życia, ideałów z idealnymi proporcjami moich poglądów. Ty wtedy nie pasowałeś mi to żadnej z tych grup. Po prostu byłeś. Byłeś, kwitłeś, gniłeś, potem znów odrastałeś...

Odrastaliśmy razem. Uczyliśmy się wzorów skróconego mnożenia. Ty powtarzałeś mi, że ten plus powinien być w nawiasie, a ja w nawias mojego życia wkładałam Ciebie. Zawsze byłeś nawiasem. Ot tak niepotrzebnym nawiasem.

Teraz jestem duża. Włoskie wino staje mi w przełyku, ale teraz, teraz już wiem, że żadne działanie bez nawiasu nie będzie rozwiązane.

Będzie. Ale tylko to najprostsze. To 2+2.

A to już nie moja wina, że Ty i Ja do skomplikowany układ równań.

Skomplikowany układ równań, a żadne z nas nie jest Matematykiem, by go rozwiązać.

Więc zaśpiewam Ci teraz:

Idąc cmentarną aleją szukam ciebie, mój przyjacielu
Odszedłeś bo byłeś słaby jak suchy liść
Dziś możemy dotknąć się naszymi pustymi duszami
Obnażyć swe oszustwa i nasze wypalone sumienia...

Jak dla mnie właśnie umarłeś.

Ty i ta Twoja popieprzona dojrzałość.

hipertrofia
O mnie hipertrofia

próbująca skakać w pogo , w rytm słów Grabaża , upijająca się malinowym Kubusiem ... ; D porywcza, chyba zbyt wrażliwa .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości