hipertrofia hipertrofia
265
BLOG

Urażanie męskiego EGO między bramką Reala, a prawem Fizyki.

hipertrofia hipertrofia Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Urażenie męskiego EGO procentuje, lub sprowadza Cię na kompletne dno.

Około 49% kobiet - tych odważnych, pewnych siebie dziewek jest w stanie powiedzieć na temat męskich aspektów wiele ciekawych rzeczy. Pozostałe 51% słodkich idiotek przytakuje na to co mówi ich ojciec, brat, kochanek, mąż czy chłopak. Przytakuje, lub po prostu nie odczuwa potrzeby większej konfrontacji czy kłótni poza planetarnych.

Kłótni poza planetarnych? Tak. Gdy się kłócimy nie ma możliwości, by planety - ten stereotypowy damski Wenus i ten stereotypowy męski Mars do siebie się zbliżyły. Jest przecież ta popieprzona grawitacja i milion innych aspektów powodujących, że dogadać się nie potrafimy. Po prostu jedna ze stron musi ulec i dalej bezwiednie, bez wygranej krążyć w tym nudnym układzie słonecznym.

Gdy kłócą się dwa Wenusy jest zupełnie inaczej. Wyzwą się od góry do dołu, potem obgadają się wśród swoich znajomych znów od góry do dołu, a skończy się na tym, że we dwie usiądą na starym tapczanie i z butelką taniego wina objadą bilionem wulgarnych słów "tego, tego", tego który je dwie oszukał.

Z Marsami jest podobnie. Wyzwiska, jedna, czy dwie buły w twarz, a potem jak najlepsi kumple idą na mecz. Bo jak się nie bratać gdy Rela czy Manchester strzelił bramkę? 

Więc jak mamy się dogadać? Ani ja nie stanę się Marsem, ani Ty Wenusem. Jak mają funkcjonować te dzieciaki XXI wieku i te popieprzone nastolatki zachłanne miłości każdą komórka swoich wychudzonych ciałek? Jak mają uwierzyć, w to, że kiedyś i oni będą tak jaki ich dziadkowie obchodzić pięćdziesiątą rocznicę ślubu? Jak mają uwierzyć w to, że można przeżyć tyle lat u boku jednego mężczyzny czy jednej kobiety? Oni teraz żyją w świecie 'lansu i baunsu'. W świecie rozsuwanych z kciuka telefonów, w świecie zasranej POP Kultury i hot gwiazdeczek rozdawających swoją cnotę za milion dolarów.

Wystaw na allegro swoją cnotę, na Facebooka wstaw zdjęcie z wywalonymi cyckami. W klubie obracaj się wyłącznie w tłumie napalonych lovelasów...

Może tym sposobem przezwyciężysz siłę grawitacji i chociaż na chwilę przyciągniesz do siebie jakiegoś Marsa.

A teraz pomyśl... Przypomnij sobie co mówili na Fizyce. Gdzieś między tym jak pisałaś sms-a pod ławką, a tym jak dłubałaś sobie w nosie.

Pamiętasz? To już wiesz, że ten Mars nigdy na prawdę nie będzie Twój. Prawa Fizyki są nie do podważenia. Więc odpuść sobie tą walkę z grawitacją.

Podrasuj zdjęcie w photoshopie, wystaw stringi ze spodni i z klatą wypchaną skarpetkami idź zdobywać świat.

Tylko szkoda, że ten świat jest nie do zdobycia.

Bo wszystko co było warte zdobywania, już dawno jest czyjąś zasługą.

A Tobie pozostaje zostać przykładem, tych, których nie warto naśladować.
hipertrofia
O mnie hipertrofia

próbująca skakać w pogo , w rytm słów Grabaża , upijająca się malinowym Kubusiem ... ; D porywcza, chyba zbyt wrażliwa .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości