hipertrofia hipertrofia
200
BLOG

Jedna setna miastowej pomyłki.

hipertrofia hipertrofia Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Przez świat przetacza się masa teorii.

Począwszy od takich samych połówek jabłka, skończywszy też na owocowym przemyśle - dwóch połówkach pomarańczy. Jeszcze są dwie takie same książki, kluczyk pasujący do danego zamka.

Ale jest jeszcze coś takiego co zdarza się raz na sto. Raz na jedno miasto. Raz na jeden powiat. Coś takiego, że dwie połowy w żadnym stopniu ze sobą nie współgrają. Jedna połówka jabłka jest zielona, inna czerwona. Jedna część pomarańczy jest stara i spleśniała, a druga świeża i rozpieprzająca się w ustach przy pierwszym gryzie. Są też te dwie książki. Jedna to jakiś denny horror, a druga to jakieś idiotyczne fantasy o potworach spod łóżka. I ten kluczyk. Kluczyk, który kompletnie nie pasuje do tego zamka.

Więc co to jest to 'raz'? To 'raz' co zdarza się tylko w jednym mieście powiatowych niepowodzeń?

To 'raz' to dwójka dzieciaków wartych siebie nawzajem tyle co spleśniałe jajko spod lady chowane w czasach komuny. Wartych tyle co wczorajszy śnieg, którego nie było i ten niedorobiony hit tej niedorobionej gwiazdy, który usilnie DJ puszcza w dyskotece, by nikt dalej nie tańczył.

Są warci siebie tyle, że nie potrafią ułożyć siebie na nowo. Lawina porównań, nadmiernego wychowania siebie nawzajem. Wieczne kontrasty i... I te 'kurwy' lecące każdego poranka. Strzelające w siebie dzieciaki. Niszczące własne pragnienia nad ranem. Budujące je już na nowo gdy księżyc zataczał kółko nad morzem.

Żeby była namiętność musi być nienawiść. A oni tej nienawiści w sobie mieli po brzegi. Po brzegi szklanek, w których stała niedokończona herbata. Po brzegi swoich niewyrobionych wtedy jeszcze warg. Po brzegi kłótni, które trwały 15 minut, a potem przeradzały się w nieskończoną miłość, głupie fascynacje, chęć osiągnięcia swoich stanów w fazie najwyższych doznań.

Jestem w tym jednym mieście. W tym jednym powiecie.

Dziewięćdziesiąt osiem, dziewięćdziesiąt dziewięć...

Sto? To ja?!

hipertrofia
O mnie hipertrofia

próbująca skakać w pogo , w rytm słów Grabaża , upijająca się malinowym Kubusiem ... ; D porywcza, chyba zbyt wrażliwa .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości