hoppla hoppla
26
BLOG

nt. (za)stosowania traktatu lizbońskiego i preambuły do ustawy r

hoppla hoppla Polityka Obserwuj notkę 0

laik jestem szeroki w całym temacie, więc to nie będzie podchwytliwym w żadnym wypadku

chciałem zapytać o inną kwestię, aniżeli wszystkim się tu rozchodzi - nie o możliwość stosowania konfrontacji zapisów preambuły i traktatu, ..

.. ale zastosowania konfrontacji zapisu ustawy ratyfikującej ratyfikowany akt prawny (preambuły) ze stosowaniem tegoż aktu

być może komuś przyszło do głowy (m.in. mi m.in. takowe do głowy przyszło) że stosowanie ratyfikowanych zapisów traktatu lizbońskiego nie może być sprzeczne z aktem ratyfikującym te właśnie zapisy

(czy taka interpretacja ubezpodmiotawia część krytyki postawy kaczora - mam w nosie)

być może nie było jeszcze takiego przypadku w zakresie ratyfikacji aktów prawnych, i na to ktoś tutaj"cichaczem" (bo nic nie słychać) liczy

bo (to druga kwestia, jaka mi przyszła do głowy w temacie) jeśli ta kwestia nie jest jasno sprecyzowana, można ją potraktować jako .. hmm.. hehe, zawór bezpieczeństwa:
czyli jeśli chcecie z nas zrobić mahometan (coby było oczywiście miło i bezpiecznie), to my podważamy (nie wiem, jak to winno się nazywać) aktualność ustawy ratyfikującej, skutkiem czego jej postanowienia (i wsio dalsze) już nas nie obowiązują

być może też taki przypadek zaistniał i można się powołać na jego rozwiązanie, ale nic o tym nie wiem, ://

odnośnie samej konstytucji i jej zapisów definiujących proces ratyfikacji - ustawa zasadnicza nie precyzuje, w jaki sposób ma wyglądać "ratyfikacja" (jedynie precyzuje proces), tj nie mówi, że zawsze musimy przyjąć ją bez zastrzeżeń
(np. w sprawie spotkań trójkąta weimarskiego obowiązywać miałyby usprawiedliwienia w postaci l4, przy czym pl ratyfikacja wskazywałaby na możliwość zastępczego posługiwania się zwolnieniem od rodziców)
dobrze rozumuję?
(i - bo może ktoś krzyknie zanim pomysli dalej, więc dodam - ratyfikacja jest wewnętrzną procedurą, kształt aktu jest obowiązujący powszechnie pośród grupy ratyfikującej, zatem w którymś momencie może paść: "jeśli się wam nie podoba, to chyba nie mamy o czym gadać")

jeszcze odnośnie ratyfikacji:
konstytucja, jako ustawa zasadnicza, zezwala nam na  przeprowadzenie ratyfikacji obcych aktów prawnych, które na skutek tego procesu miałyby nadrzędną wagę wobec lokalnego wówczas (pl) ustawodawstwa
niestety nie znam zapisów traktatu lizbońskiego, nie umiem określić, jakie regulacjie prawne dostają europejskie plecy, zatem muszę zapytać
konkretyzując - czy nie jest może tak, że traktat lizboński również precyzuje proces ratyfikacji (nie chodzi o ustawodawstwo unijne, ale ogólny proces)
jeśli tak, to czy nie odbiera nam możliwości legalnego wypisania się z interesu, kolokwialnie już jadąc, :), ??

i jeszcze tylko do wyszydzających kaczyńskich za rzekome wcześniejsze gloryfikowanie sukcesu i dzisiejsze dezawuowanie sprawy:
a)czy nieprawdopodobnym jest stan, wg którego macie Państwo błędne informacje?
przypadek 1: zdaje któraś portalowa notka nt. tychże negocjacji (bruksela) i którejś wypowiedzi p. fotygi skłoniła mnie do weryfikacji jej treści
(to było dość trudne, dopiero precyzjne wieloliterki googla pozwoliły wynaleźć cudze cytaty (i chyba papu niejawne))
weryfikacja była negatywna
przypadek 2: np. w przypadku jakichś słów znowu kaczora (o dziwo, lol) nt. piwa, blondynek w sieci oraz wyborów - oryginał został tylko trochę - na potrzeby marketingu danej notki, relkam jej przypisanych, itd, jak rozumiem - zmodyfikowany
może i  w tym przypadku jest inaczej?
(akurat, w nosie mając kaczora, zgodzę się z wersją zmodyfikowaną jak również z nie -)
b)do czego zmierzam w tym akapicie - gdybym miał cokolwiek ustalać w imieniu swojego kraju, za punkt nawet nie honoru miałbym zdobycie i utrzymanie pozycji silniejszgo/najsilniejszego w negocjacjach, odwlekanie decyzji (zwłaszcza jakichkolwiek przyzwoleń), uwarunkowanie ich od czegokolwiek - jawne czy niejawne - o ile tylko  ktoś na to pójdzie - byłoby w moim przypadku - i pewnie jest w każdym - na porządku dziennym
w pl realiach (ówczesnych, kaczorów dwóch, :)), do tego 3x% poparcie w sejmie, i coraz dziwniejsze "newsy") chyba aż się prosi o rozłożenie sprawy w czasie i wypracowanie dodatkowych pozycji/argumentów?

tak? nie? nie wiem?
no może można coś pod stołem, ale też się nie obiło, ://

 

dziękuję za rzeczowe komentarze

hoppla
O mnie hoppla

przesadnie analityczny, uparty, zabiegany, na raty, mocno zachowawczy, zwykle przynajmniej

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka