hoppla hoppla
31
BLOG

nauczycielowi(?), panu Sadurskiemu, o klasach, kilku uczniach..

hoppla hoppla Polityka Obserwuj notkę 0

nt polakow:

1. mamy giodo - kontrola była, wypełniono obowiązki, wykonano zadania wynikające z litery prawa... prawa czytanego literalnie/dosłownie

niegdyś otrzeć się musiałem o rzeczoną ustawę
może rzeczywiście niejednoznaczne są jej zapisy, a jak mnie na pseudo-prawie uczono, interpretacje przeprowadzać można na różne sposoby, w tym przypadku zgodnie z literalnym zapisem, nie zaś jasną intencją (dla mnie jest jasna) ustawodawcy

2. nasza klasa jest bardzo niebezpieczna..
i to wcale nie z winy młodzieży z wroca, ale raczej polakow
rzeczywiście powoli przestaje mnie dziwić cisza w temacie (jeden wpis na którymś vortalu kiedyś się pojawił, ale nie uderzał w sedno problemu) - w kraju idiotów (to wniosek) nieliczni myślący (ni w ząb się tam chyba wykształciucha nie da uświadczyć.. ale tych z maturą pewnie całkiem całkiem) trzymają sprawę pod babciną pościelą - słodycze wyciągają jedynie w sytuacji poważnej potrzeby
(podejrzewam, że jeśli sam zaglądne, zaraz do ciupy trafię - wtedy zaś kurwa wszystkim się oczka otworzą? - nie, hehe, zostanę hakerem może, rotfl)

3. pl potrafią wywierać dziwną presję na swych ziomków(!), co to odstają.. więcej, krzywo na nich patrzą
na tej podstawie oparłbym twierdzenie, że całkiem słusznie, że ci (konkretna grupka, nt kt w którychś mediach zawrzało) pl też się do nk zapisali

 

nt. mediów którychś konkretnych (ale i bydła, co to w owczym pędzie (lol) pobiegło
(najpierw się (tym razem na mnie) "obrażają" za takie słowa, potem zaś je wykorzystują celem obrony swoich decyzji)):

na szczęście (czyli nieszczęście) przepis, który gdzieś kiedyś przypadkiem przeczytałem był jasny (imho) (przepraszam urażonych, jeśli mi się przyśnił, :)))
otóż zapamiętałem, że prawo polskie ściga tych, którzy ujawniają dane "ważne" z punktu bezpieczeństwa/interesów państwa pl

rozumiem, że jako żołnierze, którzy wraz z innymi byli gdzieś tam, mieli zachowywać się odmiennie, unikać nk, na której tyle zdjątek, nie wiedzieć czemu (pryszcze?) nie mieli się tam .. "ujawnić" (się mówi - wyróżniać się) - wówczas nie było by tematu tak ważnego dla kraju
w tym przypadku tak się nie stało - rzekomi cywile (cywil, żołnierz vs. a. wywiadu - w rozumieniu czytającego profile nk) to faktyczni agenci(inf pochodzi z mediów, nie danych nk(afaik)), którzy zdradzili służbę i kraj (?), ujawnili się, trzeba było otrąbić to urbi et orbi
na mój nos kwalifikuje się

 

dziękuję za rzeczowe komentarze 

p. Sadurskiemu, choć nie sądzę, by tu zawitał:
jakoś tak "nijak" pan napisał, więc w podobnym tonie ("nijakim", tak mi się zdaje) w temacie, kt kiedyś mnie drażnił, pozwoliłem sobie napisać
nie miało to być żadne.. ad persona  (czy jak to niektórzy pisują), raczej nijakie ad vocem

 

ps. jakoś tak ta kategoria notkowata ("Polityka, społeczeństwo, media") dziwnie całościowo pasuje do tego postu, :|

ps. nieważnym, co zarzucam nk i spółce, ani, że kompletnie niekonkretne się wyraziłem,
ważne, że skoro ja mogę/jestem w stanie to wykorzystać (np. przeciwko komuś), to każdy inny również (pomijając pl inteligencję - bo przecie cisza w temacie(zakładając, że cisza niewinną pozostaje))

 


 

a .. mogę dopytać, w imię czego te.. jak on.. raporty macierewicza (.. raport komisji likwidacyjnej wsi - się to nazywało?) (podobnie jak lista.. z 92 czy 93 - ?) takie pubiczne być musiały.. dlaczego nie tajne, państwowe, tj dopuszczone (pewnie w wyniku ewentualnego porozumienia po i pis - w przypadku wsi) do osób o przyznanym (przez abw?) prawie do informacji tajnych?) (w sejmie to dość duże forum chyba już.. ale takiego przydybać na przekazaniu papierków obcym służbom, hehe..)

a bo tak jakoś mi się właśnie przypomniało, że nie wymyśliłem, czemuż tak nie zrobili

ktoś wie?

a czy mi się dobrze o uszy obiło, że media kpią z macierewicza, że pozywać kogoś za publikacje zamierza (bo to święte prawo i obowiązek mediów, coby wsio ujawniać?)?
bo jakoś podstawy podważania sensowności takiego rozwiązania nie dosłyszałem niestety

a czy wytłuszczony zapis wraz ze swoim kontekstem oraz przyjętym rozwiązaniem politycznym dot. uprawiania polityki parlamentarnej dowolnej partii nie daje podstaw do skarżenia o działanie na szkodę państwa

hoppla
O mnie hoppla

przesadnie analityczny, uparty, zabiegany, na raty, mocno zachowawczy, zwykle przynajmniej

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka