Atak w szkole pod Wyszkowem. Donald Tusk krytykuje weta Nawrockiego

Redakcja Redakcja Donald Tusk Obserwuj temat Obserwuj notkę 31
W Szkole Podstawowej im. Jana Pawła II w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem 15-letni były uczeń zaatakował nożem trzy osoby. Nastolatek wtargnął do budynku i ranił dorosłych pracowników placówki. W wyniku odniesionych obrażeń zmarła 37-letnia woźna placówki. Krwawy incydent wywołał reakcję - zebranie premiera z ministrami i komendantem głównym policji. Donald Tusk stwierdził, że prezydent Karol Nawrocki zawetował przepisy, które chronią małoletnich przed negatywnymi konsekwencjami korzystania z Internetu.

Z artykułu dowiesz się:

  • Jak doszło do śmiertelnego ataku w Leszczydole-Nowinach 
  • W jaki sposób dyrektor szkoły zdołał obezwładnić sprawcę
  • Jakie decyzje zapadły podczas pilnej narady u premiera Donalda Tuska
  • Dlaczego policja skierowała dodatkowe patrole pod szkoły w całym kraju

Dramat na korytarzu podstawówki

Z policyjnych ustaleń wynika, że w czwartek około godziny 9 do szkoły podstawowej w Leszczydole-Nowinach wszedł jej 15-letni absolwent. Nastolatek miał przy sobie trzy noże. Głównym celem agresora stała się 37-letnia woźna. Kobieta została śmiertelnie ugodzona w szyję i zmarła pomimo podjętej na miejscu reanimacji.

Nożownik ranił także nauczycielkę oraz dyrektora szkoły. Na szczęście obrażenia odniesione przez pedagogów nie zagrażają ich życiu.

Dyrektor szkoły obezwładnił napastnika

Rozmiar tragedii mógł być znacznie większy, gdyby nie natychmiastowa reakcja dyrektora Krzysztofa Ochmańskiego. Mężczyzna usłyszał niepokojące odgłosy i bez wahania wybiegł ze swojego gabinetu.

- Wbiegł i ranił woźną. Krzyk usłyszałem, ale jak wybiegłem na korytarz, to niestety nie widziałem, co się stało, bo korytarz był pusty – relacjonował pierwsze chwile ataku Ochmański.  Dyrektor stanął twarzą w twarz z uzbrojonym nastolatkiem i podjął z nim bezpośrednią walkę. Dzięki odwadze pedagoga 15-latek został ujęty i powstrzymany przed dalszą agresją.

- Zranił mnie tylko ostrzem noża, takiego dłuższego, bo on miał trzy noże, i uderzył mnie trzonkiem. W tym czasie już jakoś go opanowałem – opisywał dramatyczne chwile dyrektor szkoły. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Policja zatrzymała 15-latka i oddała go w ręce śledczych.

Miał kask z kamerką. Chciał nagrać atak

Kulisy wyposażenia agresora ujawnił premier Donald Tusk. Okazuje się, że 15-latek starannie zaplanował rejestrowanie całego zdarzenia. Szef rządu poinformował, że napastnik wszedł do budynku w kasku z zamontowaną kamerką. Taki ekwipunek wskazuje na chęć nagrania krwawej akcji.

Donald Tusk zwrócił uwagę na wyjątkowo niebezpieczne zjawisko społeczne. Premier podkreślił, że tego typu brutalne ataki są coraz częściej transmitowane oraz promowane w internecie. Czwartkowa tragedia wywołała błyskawiczną reakcję na najwyższych szczeblach władzy. Premier zwołał w trybie pilnym specjalną naradę w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Tusk uderzył w Nawrockiego

Spotkanie rozpoczęło się w czwartek o godzinie 13. Do wspólnego stołu wezwano szefów Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Cyfryzacji, Ministerstwa Edukacji Narodowej oraz Ministerstwa Zdrowia. Zasiedli tam również koordynator służb specjalnych oraz Komendant Główny Policji. Rządowi eksperci dyskutowali o natychmiastowych krokach mających zapewnić bezpieczeństwo uczniom i nauczycielom.

- Dziś idzie bój o to, by jak najszybciej wprowadzić przepisy, którzy niektórzy nazwą cenzurą, ale nie dbam o to. Państwo musi mieć zdolność i skuteczne środki, by ratować dzieci, uczniów, nauczycieli przed zagrożeniami - mówił Tusk, który krytykował zawetowanie ustawy o DSA. Przypomnijmy, że niedawno po zmianach projekt został podpisany przez prezydenta - bez, jego zdaniem, cenzorskich zapisów. 

- Chcieliśmy blokować treści szczególnie szkodliwe dla młodych ludzi, stosowanie przemocy lub groźby karalnej, ze względu na rasę, pochodzenie narodowe lub etniczne, wyznanie i przynależność polityczną, groźby i nękanie w mediach społecznościowych, przyjęcie zlecenia zabójstwa, namowy i oferty pomocy w doprowadzeniu do samobójstwa, treści związane z handlem ludźmi - chcieliśmy to wszystko blokować jako państwo. Nie możemy tego zrobić, bo mamy weto w imieniu wolności słowa - twierdził Tusk.  


Policja wysyła dodatkowe patrole pod szkoły

W reakcji na zdarzenia mazowiecka policja oraz funkcjonariusze w całym kraju otrzymali nowe wytyczne. Formacja zwiększyła liczbę patroli i wdrożyła wzmożone kontrole w rejonach placówek oświatowych. Mundurowi częściej pojawiają się przed budynkami oświatowymi w całym kraju. Ich zadaniem jest zwracanie uwagi na podejrzane osoby oraz przedmioty mogące stwarzać zagrożenie.

Skalę powagi sytuacji potwierdzają wypowiedzi kierownictwa Komendy Głównej Policji. Funkcjonariusze wskazują na bezprecedensowy charakter ostatnich incydentów. - Sytuacja jest bardzo trudna, jeżeli chodzi o te ostatnie dwie doby i te bardzo tragiczne zdarzenia – przyznał podinsp. Andrzej Fijołek, rzecznik Komendy Głównej Policji.  


Czarna seria w polskich szkołach

Dramat w Leszczydole-Nowinach to kolejny wstrząsający incydent z udziałem nożownika w ciągu zaledwie kilkudziesięciu godzin. Dzień wcześniej do brutalnego ataku doszło w innej mazowieckiej miejscowości.

W środę 19-letni Jakub Z. ranił ostrym narzędziem dziewięć osób w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce. Według danych prokuratury, wśród poszkodowanych znalazło się pięcioro uczniów, dwóch nauczycieli oraz dwie osoby postronne. O przebiegu wydarzeń w Ostrołęce pisaliśmy wcześniej w materiale o ataku, w którym 19-latek ranił w szkole uczniów i dorosłych. W trakcie tamtego zdarzenia uczniowie barykadowali się w salach lekcyjnych.

Do niebezpiecznego incydentu doszło również w Sierpcu. Jak przekazała policja, w Sierpcu doszło do zatrzymania 17-latka planującego atak na terenie placówki edukacyjnej. Szef MSWiA Marcin Kierwiński mówił, że przy nastolatku zabezpieczono dwa noże przygotowane do ataku oraz nośniki danych. Funkcjonariusze wkroczyli do akcji po sygnale od nauczycieli, których zaalarmowali uczniowie.   


Fot. Komendant główny policji, Marek Boroń i premier Donald Tusk/East News

Red. 

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj31 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Polityka