Nagranie jak z Kanału Zero. Apel Tuska do Nawrockiego

Redakcja Redakcja Donald Tusk Obserwuj temat Obserwuj notkę 68
Ceny paliw na polskich stacjach biją kolejne rekordy, a według prognoz biura Reflex za litr oleju napędowego trzeba płacić blisko 9 zł. Premier Donald Tusk opublikował w mediach społecznościowych ponad 12-minutowe nagranie, w którym tłumaczy przyczyny drożyzny. Szef rządu ponownie zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy, od której uzależnia uruchomienie programu tańszego paliwa. Ale internauci zwrócili uwagę, że studio gdzie nagrano oświadczenie premiera wygląda podobnie do Kanału Zero.

Z artykułu dowiesz się:

  • Poznasz argumenty szefa rządu zawarte w najnowszym wideo
  • Wyjaśniamy zasady działania nowego podatku od nadzwyczajnych zysków (windfall tax)
  • Dlaczego Kancelaria Prezydenta krytykuje rządową strategię walki z drożyzną
  • Co w scenografii nagrania przywodzi na myśl Kanał Zero

Tusk tłumaczy drożyznę na stacjach. Apel do prezydenta

Szef rządu opublikował w poniedziałek w serwisie X oraz na YouTube materiał zatytułowany „Cała prawda o cenach paliw. Posłuchajcie”. Premier odniósł się w nim do sytuacji na stacjach. Według danych, które przedstawił, średnia cena oleju napędowego wynosiła 8,99 zł za litr, a benzyna była nieco tańsza.

Tusk przekonywał, że rząd ma gotowe rozwiązania osłonowe, ale ich uruchomienie uzależnia od podpisu prezydenta pod ustawą o podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Wpływy z nowej daniny miałyby sfinansować kolejny wariant programu Ceny Paliwa Niżej, w skrócie CPN. Premier oskarżył Karola Nawrockiego i jego środowisko o polityczne blokowanie obniżek.

–Więc jeszcze raz apeluję: podpisuj, prezydencie. Jest szansa, że przed świętami znowu będziemy mieli chociaż trochę tańsze paliwo na naszych stacjach – powiedział szef rządu w nagraniu.


Premier poświęcił znaczną część wystąpienia wynikom finansowym Orlenu. Donald Tusk wyliczał, że koncern w ciągu pół roku wypracował 10 mld zł nadmiarowych zysków. Jego zdaniem środki te powinny wrócić do kierowców w postaci niższych cen na stacjach.

Ustawa czeka na biurku prezydenta. 60 procent podatku

Kluczowy akt prawny przeszedł już przez parlament. 24 września Senat przyjął bez poprawek ustawę wprowadzającą tak zwany windfall tax.

Przepisy przewidują dla producentów paliw podatek w wysokości 60 proc. podstawy opodatkowania. Danina ma objąć nadwyżkę faktycznych przychodów ponad kwotę wynikającą z marży referencyjnej. To od podpisu prezydenta zależy, czy ustawa wejdzie w życie i czy rząd będzie mógł oprzeć na niej zapowiadane działania osłonowe.

Spór o opodatkowanie zysków koncernów trwa od lipca 2026 roku, gdy Karol Nawrocki skierował pierwszą wersję ustawy o windfall tax do Trybunału Konstytucyjnego. Zarzucił jej naruszenie zasady niedziałania prawa wstecz.

Teraz sprawa wraca w nowej odsłonie. Podczas nagrania premier nawiązał również do sytuacji międzynarodowej, która - według niego - wpływa na ceny paliw. Jako główne przyczyny drogiego tankowania wymienił wojnę rosyjsko-ukraińską i zniszczenia rafinerii. Wskazał też na niestabilność Bliskiego Wschodu oraz decyzje administracji Donalda Trumpa, które ograniczyły podaż ropy. Według argumentacji Tuska te czynniki składają się na presję na światowym rynku surowca, a jej skutki odczuwają także polscy kierowcy.


Premier przedstawił więc wysokie ceny jako problem o źródłach wykraczających poza krajową politykę podatkową. Równocześnie przekonywał, że rząd może złagodzić ich skutki, jeśli prezydent podpisze ustawę.

Pałac Prezydencki odpowiada

Na publikację premiera nałożył się trwający od kilku dni spór z otoczeniem głowy państwa. Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wypowiedział się w Polsacie, odrzucając oskarżenia wysuwane przez Donalda Tuska. Jego wypowiedź poprzedzała poniedziałkowe nagranie, nie była więc odpowiedzią na ten materiał. Rafał Leśkiewicz w mocnych słowach skomentował postawę szefa rządu. C

Rzecznik prezydenta nazwał zachowanie premiera „obłudą”. Zarzucił mu próbę zrzucenia winy za drożyznę na głowę państwa.

– Najłatwiej jest przerzucić odpowiedzialność na prezydenta – stwierdził Leśkiewicz.

Pałac Prezydencki wskazuje, że rząd może obniżyć ceny paliw innymi narzędziami, na przykład przez cięcie stawek akcyzy lub podatku VAT. To odmienna propozycja niż projekt premiera, który uzależnia program CPN od wpływów z windfall tax.

Studio niczym Kanał Zero. Nowa strategia komunikacji

Zamiast krótkiego wystąpienia albo tradycyjnej konferencji prasowej premier wybrał mikrofon i studio podcastowe i przez ponad 12 minut mówił o cenach paliw. Czy według Was taki format pozwala szefowi rządu przedstawić swoje racje bez pytań dziennikarzy?

W tle widoczna była koszulka reprezentacji Polski z numerem 12, nazwiskiem „Tusk” i autografami. Obok ustawiono makiety czołgu oraz wojskowego śmigłowca. Scenografia natychmiast przyciągnęła uwagę widzów. Internauci natychmiast zwrócili uwagę na podobieństwo studia do nagrań Krzysztofa Stanowskiego w Kanale Zero.


Zamiast urzędowego tonu widzowie zobaczyli publicystyczny format wprost z YouTube'a. Bezpośredni kontakt z wyborcami, z pominięciem tradycyjnych konferencji, może na stałe wejść do arsenału premiera Tuska. Szczególnie w narastającym sporze z Pałacem Prezydenckim. Uważacie, że premier wypadł dobrze?

red.

Fot. Donald Tusk/X Red.

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj68 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (68)

Inne tematy w dziale Polityka