hoppla hoppla
23
BLOG

obywatelowi rowerzyście wskazówek garść dałem, czytelnikom maści

hoppla hoppla Polityka Obserwuj notkę 0

(w odpowiedzi na: http://obywatel.salon24.pl/85659,index.html
Pan jesteś amator i tyle
te pana kilkanaście lat na rowerze to chyba po klatce schodzowej panu minęło)


a) ludzie dzielą się na obudowanych, nieobudowanych i pośrednich
nie wymagaj Pan jakiejś chorej współpracy pomiędzy

aktualny stan prawny zestawia do jednej grupy obudowanych i pośrednich (prędkości - pęd - energia)

a do drugiej - nieobudowanych (piesi)

trzymaj się pan daleko od nich
żadnych chodników itp, bo działasz pan przeciwko wszystkim:
sobie - nieobudowanym - mandat
pieszym - ichna dynamika nie przystaje do rowerowej i vv. co może nagle zrodzić sytuację bez wyjścia
obudowanym - potwierdzasz pan ichne przekonanie, jakoby na drodze liczyli się tylko im podobni

otóż kiedy wjeżdzasz pan na ulicę (włączasz się do ruchu) lub ścieżkę rowerową, jesteś pan pełnoprawnym jej użytkownikiem (na scieżce rowerowej masz pan pierszeństwo nad pieszym)
krzyżówka ścieżki rowerowej i ulicy jest skrzyżowaniem dróg

niestety niektórzy, czy to ze strachu, czy to z niewiedzy, uciekają na pobocza, uciekają w koleiny, w krzaki, różne takie, skutkiem czego robią miejsce - w przenośni i dosłownie - chamom obudowanym

b) dziwne te panskie przezycia, raczej spodziewałbym się rad, jak spadać, jak się rzucać z roweru, jak szybko zmieniać przeskakujący łańcuch, czy szprychy po trzeciej dajmy na to zerwanej

c) zatem sam poradzę:
głową w przód
brzuchem w dół
obiema rękoma wyrzuconymi do przodu
zawsze i wszędzie ręce mają bronić głowę przed oberwaniem - choćby z krawężnika
ręce można łamać do woli, głowy ni razu
więcej - nie używać spiętych mięśni rąk, zablokowane w łokciach jak juz, przy upadku/czymkolwiek, wsio w stresie się kurczy - mięśnie trzymające kierownicę i tak puszczą - lecimy głową w kierunku przeszkody, wtedy mięśnie nie zdążą się już rozluźnić - a rowerzysta - z nich skorzystać
upadać nigdy na tył, zwłaszcza w przypadku plecaka na plecach - niby chroni, ale wspaniale pozwala głową .. "pizgnąć o ziemię"
potem nasze ciało zadrży... a oczy odpłyną

zawsze wszystko mijać z daleka, zahaczenie przy większej prędkości prowadzi podbnie jak zderzenie, do silnego obciążenia organów wewnętrznych, czego można zwyczajnie nie przeżyć
zaś przy wyrzuceniu z roweru po skosie nagle znajdujemy się na czyimś pasie ruchu

na ulicy - środkiem, żeby żaden obudowany nie zajeżdżał tudzież spychał

zasada ograniczonego zaufania? raczej gnat u boku

bowiem od momentu, kiedy wiesz, co się stanie, do momentu, kiedy to się dzieje, mija zwykle trochę czasu - można spróbować postrzelić
(wątpiącym - stres/panika odbiera wam możliwość normalnego reagowania, mi już nie
ja na 5-8m przed tym, jak wiedziałem, że blondynka w landroverze mnie zabije, wiedziałem, że nie wyhamuję, że trza co innego, kiedyś zaś zacisnąłbym ręce na hamulcu (może zerwał linkę, co się zdarza - o tym za moment) i pierdolił w świnię skręcającą w lewo z prawego pasa dwupasmówki)

choćby dres, kark, ochroniarze (potem uciekałem), dopaść na światłach i stłuc lampy

sorry, wolę być wandal, cham, prostak, sk.. i co tylko, ale żyć

a żyję, bo autobus miał dostatecznie duży prześwit, albo dlatego, że nagle zniknął garbus, kt miał mnie przejechać, albo dlatego, że ręce wyrzucoone przede mnie zadziałały jak tyczka i wyrzuciły mnie ciut ponad krawężnik, więc głowa przeżyła
żyję, bo choć kark w mercedesie chciał mnie zmiażdżyć, bo musiał zmieścić się między parkującymi samochodami a tramwajem, któryś parkujący się wyłamał i stanął bokiem, nie prostopadle - znalazło się 5m, zatrzymałem się pod kombi, mondeo
ale żyję też, bo ktoś czuwał, i kiedy wpadłem pod innego mercedesa, kt kulał się do tyłu, i kiedy nijak nie było mnie widać, i kiedy flanelowa koszula znalazła się juz pod kołem, przez co nie miałem jak nawiać, koleś nagle ruszył do przodu

więc weź pajacu nie pierdol o brukowanych ścieżkach, ale idź mów ludziom, by prócz siebie, zabierali na tamten świat także zabójcę

zaś zgorszonej młodzieży, co to ledwo wiąże koniec z końcem skutkeim wziętego kredytu na mieszkanie, a wkrótce zacznie tuptać z wózkiem, albo i już tupta
powiem krótko - od ścieżki rowerowej najdalej
cokowliek się może stać, rowerzysta (a przyjedzie - zgodnie z prawem - nagle) będzie gwałtownie hamował, jeśli umie, postara się wykręcić i wpakować w coś, jeśli nie, może zerwać linkę
jak myślicie, co się wtedy stanie?

wsiego dobrego czytelnikom

hoppla
O mnie hoppla

przesadnie analityczny, uparty, zabiegany, na raty, mocno zachowawczy, zwykle przynajmniej

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka