Jak zwykle teksty redaktora Sakiewicza są dla mnie cudownym źródłem inspiracji. Każdy nowy artykuł, to rarytas któremu nie mogę oprzeć się by nie podziekić się z innymi swoimi uwagami na temat psychogramu tegoż redaktora. Egocentryzm zaślepiający zdolność rozróżniania rzeczy realnych od tych, powstałych w głowie osoby , uprawiającego sztukę surrealizmu w chaotycznym przemieszaniu z socrealizmem. Może to i głupe, ale jakże prawdziwe w odniesieniu do "twóczości" tegoż pana. Szczególnie po przeczytaniu ostaniego wpisu na blogu Salonu24 pod frasującym tytule NAGŁE NAWRÓCENIA.
Tyle tytułem wstępu
Panie Tomaszu Sakiewiczu, kiedy Pan w końcu dorośnie i skończy pisać te bajki?
Pisze Pan o prawicowych publicystach, którzy co i rusz zmieniają swój, przepraszam za wyrażenie, stosunek do PiS i jego prezesa. Wygląda mi, że stosują tzw. stosunek przerywany. Czy może Pan uchylić rąbka tajemnicy i podać nam ich nazwiska? Skoro to są publicyści, to przecież nie strzeże ich żaden immunitet. Czyżby strach przed ich reakcją zamknął Panu usta (czyt. komputer).
Z Pana tekstu, jako redaktora nieomylnej, jasnowidzącej Gazety Polskiej, nie dając im możliwości żadnej obrony wyłania się obraz jawnego lizusa i donosiciela. Pisze Pan bez ogródek; ja i tylko ja panie prezesie Kaczyński, jestem Panu wierny jak piesek merdający ogonkiem.
Tylko czy pan prezes kocha takie pieski?
Teraz sprawa pańskich marzeń. Tych o P.O. i PiS.
Marzy Pan, że przyjdzie taki dzień, w którym Prawo i Sprawiedliwość dojdzie powtórnie do władzy. Na czym opiera Pan te marzenia? Naprawdę wierzy Pan w to, że PiS otrzyma w wyborach parlamentarnych ponad pięćdziesiąt procent poparcia wyborców? Tylko taki wynik mógłby urealnić Pańską wizję. Przecież to zupełnie nierealne! Tak samo jak nierealna jest koalicja tej partii z jakąkolwiek inną. Wszak przystawki zostały zjedzone. Czyż nie?
Jedyny sposób na odzyskanie władz, to chwycić się za sposoby nie mające nic wspólnego z demokracją i konstytucją R.P.
To również utopia. Nie myślę by prezes Kaczyński chciał popełnić publiczne samobójstwo. Aż taki głupi nie jest, czego nie mogę niestety napisać o Panu. Czas zacząć patrzyć oczami osoby sprawnej umysłowo a nie naiwnym wzrokiem dziecka. Marzenia nie mogą stać się obseją (bez szkody dla zdrowia).
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (13)