Mam zamiar zamieścić tu od czasu do czasu jakąś piękną modlitwę, żeby dostarczyć wam pięknych wzruszeń.
Oto pierwsza z nich.
Panie, oskarżają Cię,
że manipulujesz ludźmi za pomocą lęku przed piekłem.
A Ty przecież przyciągasz ich za pomocą miłości.
Panie, zarzucają Ci,
że jesteś wspólnikiem śmierci ich bliskich.
A Ty masz przymierze tylko z życiem.
Mówią, że jesteś wrogiem radości.
A Ty przecież jesteś jej źródłem.
Obwiniają Cię,
że jesteś opium dla prześladowanych.
A Ty jesteś inicjatorem jedności.
Mówią, że jesteś wrogiem wszelkich naukowych poszukiwań.
A Ty ofiarowałeś człowiekowi nieskończenie wielki świat,
aby mógł go badać.
Zarzucają Ci, że jesteś dla nas tylko kołem ratunkowym.
A Ty chcesz nas nauczyć pływać.
Uważają Cię za " coś, co jest ponad nami"
A Ty jesteś kimś w nas.
(S.R)


Komentarze
Pokaż komentarze (4)