Jak wiadomo przed wyborami nikt nie zweryfikuje tego, co pan Kaczmarek zarzuca panu Ziobro, dlatego może właściwe byłoby przeprowadzeni badania pana Kaczmarka za pomocą wykrywacza kłamstw? Jak wiemy taki sprzęt znajduje się na stanie niektórych telewizji i był już kiedyś chyba używany w jakimś programie. Myślę, że nie byłoby problemu z pozyskaniem jakiegoś byłego oficera czy to wywiadu czy kontrwywiadu który taki sprzęt używać potrafi.
Owszem - ktoś rzeknie, że media zmanipulują. Jednak manipulacji jesteśmy poddawani prawie codziennie. Przez polityków, przez media, przez "autorytety". Dlaczego więc nie spróbować ruszyć całej sprawy i nie zrobić prostych badań - niech Kaczmarek i Lepper jako podejrzani poddadzą się takiej próbie. Niech w próbie nie uczestniczą li tylko dziennikarze jednej ze stron ale też niech zostaną zaproszeni jako obserwatorzy przedstawiciele wszystkich partii politycznych oraz niezależni eksperci. Nie potrzeba wielu pytań by wyjaśnić wiele budzących wątpliwości kwestii. Właściwie wystarczyłoby:
Do Leppera:
- Czy dowiedział się Pan o akcji CBA od Zbigniewa Ziobro tego i tego dnia?
Do Kaczmarka:
- Czy Zbigniew Ziobro osobiście zlecał służbom specjalnym... i tutaj seria pytań o niepokojące akcje.
- Czy wiedział Pan o tych akcjach.
- Czy informował Pan posła Woszczerowicza o planowanej akcji CBA?
- Czy spotkał się Pan z panem Woszczerowiczem w hotelu na dzień przed planowaną akcją.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)