Fala która wyniosła Radosława Sikorskiego na wyżyny bytności poza układem, najwyraźniej opadła co zaprzecza przypuszczeniom, jakoby to był efekt Tsunami. Jeszcze niedawno ten polityk był pozytywnie oceniany przez najwyższe władze:
Premier podkreślił jednak, że w tej generalnej tendencji istniały różnice zdań, dotyczące zarówno sposobu i intensywności działań, jak i wyboru osób, które miałyby tę reformę przeprowadzać. Szef rządu zastrzegł, że wdawanie się w szczegóły w tej kwestii nie leży w interesie polskich sił zbrojnych. Zaznaczył jednak, że choć Radosław Sikorski wiele zdziałał jako minister obrony narodowej, rozbieżności pomiędzy nim a premierem i prezydentem były nie do usunięcia.
A także:
Premier wyraził nadzieję, że Radosław Sikorski pozostanie w kręgach Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślił, że ma dla niego poważną propozycję, jednak nie chciał zdradzić o jakie stanowisko chodzi. 1
Teraz jednak minister Szczygło uważa, że Sikorski to zdrajca2 a według Premiera wyjazd Sikorskiego do USA, za czasów ministerialnych w rządzie właśnie Kaczyńskiego, to Mount Everest braku profesjonalizmu. Ta jedna wyprawa stawia kwalifikację pana Sikorskiego pod bardzo dużym znakiem zapytania. Było zupełnie oczywiste, że tego nie należy robić, że nic się nie uzyska i co więcej obniży się status Polski wobec Stanów Zjednoczonych. 3
Oczywiście, nagła zmiana zdania nie jest li tylko domeną Premiera i PiSu. Innym skrajnym przykładem ignorancji i podwójnych standardów jest zachowanie Platformy Obywatelskiej a także samego PiSu. Przypomnijmy sytuację sprzed dwóch lat, gdy wicemarszałkiem Senatu nie został Stefan Niesiołowski z PO:
PiS grzmiał:
Krzysztof Putra (PiS) uzasadnił wniosek o dodatkowego wicemarszałka chęcią uzyskania "daleko idącej zgodę co do reprezentacji w prezydium Senatu". Powiedział ponadto, że nawet w przypadku rozszerzenia prezydium jego partia nie poprze Niesiołowskiego jako wicemarszałka Izby.- Pan senator Niesiołowski jest bardzo konfrontacyjną kandydaturą. Nie sądzę, aby PiS poparło Stefana Niesiołowskiego - powiedział dziennikarzom Putra. 4
A dzisiaj? Wszystko po staremu, odwróciły się tylko role. Niesiołowski mówi:
Konrad Piasecki: Uzasadnienie jest takie same. Platforma dzisiaj mówi, że Romaszewski wam się nie podoba, bo jest konfliktowy, bo coś powiedział, bo mówi o lustracji.
Stefan Niesiołowski: Nie mówimy, że coś powiedział. Mówimy coś innego, że jest konfliktowy, że trudno się z nim pracuje, że jest nielubiany.
Konrad Piasecki: Naprawdę Zbigniew Romaszewski jest konfliktowym człowiekiem?
Stefan Niesiołowski: To nie są moje opinie. To są opinie ludzi, którzy mają z nim pracują. Ja nie mam wpływu na tę decyzję. Nie wtrącałem się w to. Raczej mówię: „Może się spotkamy i porozmawiamy?” Ale jak mówię, koledzy o tym decydują. 5
Takie są uroki polityki ktoś powie. Mnie podwójne standardy myślenia raziły zawsze. Ale to wola polityków, magia ich nazwisk i nic ponadto tworzy Parlament. Logiczne i racjonalne myślenie nie jest ich domeną.
___
1 [www.money.pl; 6 luty 2007 rok]
2 [za GW; 3 listopada 2007 rok]
3 [za RMF FM; 2 listopada 2007 rok]
4 [RMF FM; 27 października 2005]
5 [RMF FM; 6 listopada 2007]


Komentarze
Pokaż komentarze (5)