Zaniem Rafała Trzaskowskiego, posła PO marsz KOD-u to "sukces całej opozycji". Zdaniem Według posła PiS Joachima Brudzińskiego demonstracja opozycji to "mega kompromitacja, mega porażka".
Obecnie trwają spory spierali się o frekwencję na manifestacji. Według szacunków policji wzięło w niej udział ok. 45 tys. osób, z kolei rządzony przez HGW, czerwony warszawski ratusz podał, że ulicami stolicy przeszło 240 tys. ludzi.
No to przeanalizujmy co tam można było zobaczyć, skoro propaganda z jednej strony jest inn, a z drugiej inna. Widziałem tę manifestację, jeśli można ten żałosny pochód KOD-u tak nazwać. Tam było około 30 tysięcy osób. Duży procent z tego to staruszkowie z balonikami i przestępcy zwolnionieni z więzień głównie przez Wałęsę i Kwaśniewskiego, którzy w ramach warunków zwolnienia mają przecież obowiązek uczestnictwa na wezwanie „jedynie słusznej opcji”. Tak, to ci sami, którzy stali z boom-boxami przy krzyżu na Krakowskim Przedmieściu i upokarzali tych co chcieli w skupienie zapalić znicze, ci sami, którzy wspierali poprzednie manifestacje KOD-u.
Każdy z tych „prezydentów” ułaskawiał przecież seryjnie. Wałęsa: 3454 ułaskawień (średnia ułaskawień 2 dziennie, wliczając dni świąteczne), Kwaśniewski: 4245 ułaskawień (średnia 1 dziennie).
Marsz szedł 35 sekund. Pomijając fakt, że na dostępnych w necie filmach kolumna kilkakrotnie staje w miejscu (co automatycznie wydłuża czas trwania filmów) i to, że realnie w 1 sekundzie filmu maszeruje (optymistycznie dla KOD zakładając) 800-1000 osób, daje w sumie 30-35 tysięcy osób. Malutko. Słabiutko.
Według policji, (cytuję) liczba uczestników manifestacji "Jesteśmy i będziemy w Europie" nie przekroczyła 45 tysięcy. - Rotacja była duża, marsz ma taki charakter, że część osób się odłącza, część przyłącza, szczególnie gdy idą Traktem Królewskim i wchłaniają różnych ludzi. Dlatego nie podajemy liczby uczestników idącego zgromadzenia, a tylko dane dla stacjonarnego. W przypadku marszu KOD takie momenty były dwa: start na placu Na Rozdrożu i finał na placu Piłsudskiego. Liczebność wyniosła odpowiednio 30 i 45 tysięcy - tłumaczył rzecznik warszawskiej policji, Mariusz Mrozek.
Zgadzam się właściwie z tą oceną, a liczbę 240 tysięcy uczestników marszu zorganizowanego przez KOD, podaną przez HGW, zrzucam „na karb” jej przerażenia i obowiązkowej PRL-owskiej agitki, jak również temu, że pod wpływem przerażenia i adrenaliny liczby potrafią się mnożyć nawet i przez 5.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)