liber444 liber444
41
BLOG

Knajpa "Saloon"

liber444 liber444 Rozmaitości Obserwuj notkę 7

Była sobie knajpka. Całkiem fajna, taka dwupoziomowa. Można było do niej przyjść, piwka się napić, pogadać z ludźmi. Fajne było w niej to, że dawała możliwość rezerwacji stolika, przy którym można było porozmawiać z jego gospodarzem i jego gośćmi. Knajpa była ogólnodostępna, więc i goście byli przeróżni. Czasami, ktoś za dużo wypił, robił się awanturny, ochrona musiała brać delikwenta za fraki i wyrzucać, ba, czasami nawet dawała zakaz wstępu na tydzień, lub dwa. Co prawda niektóre spryciule doklejały sobie wąsy i brode i chyłkiem przemykały się koło ochrony w takim przebraniu, bimbając sobie z woli właścicieli, którzy ich po prostu przez pewien okres czasu nie chcieli gościć w progach swojej knajpki. Ale, że natura zawsze z nich wyłaziła to po pewnym czasie (raczej krótszym, niż dłuższym) dostawali zakaz pojawiania się i w tej swojej drugiej postaci.

Jako, że odwiedzających było całkiem sporo, a wykidajłów znacznie, znacznie mniej, nie zawsze słyszeli, nie zawsze widzieli, co się wyprawia w różnych częściach "Saloonu". Dostawali więc wpisy do książki skarg, że chamstwo się pleni, że ktoś obrzygał, zwyzywał, za bicie chciał się brać i, że jak tak dalej będzie to goście innej knajpy sobie poszukają. A i właściciele zaczeli zauważać, że utrzymanie obecnego stanu rzeczy to najprostsza droga do stoczenia się sympatycznej knajpki w spelunkę.

Pomyśleli i zarządzili.

Do dolnej części nie zaglądamy. Można tam bluzgać, rzygać, a jeśli ochota przyjdzie to i po mordzie sobie dać. Jeno Ci, którzy nie potrafią się zachować, na górze stolików rezerwować nie mogą. Mało tego, Ci którzy są mile widziani na górze, ze względu na innych gości, awanturujących się i psujących atmosferę zapraszać do swojego stolika nie mogą. Nie chcemy awanturników wogóle widzieć na górze. A jeśli ktoś z kompanami rozstać się nie może i trzyma dla nich miejsce przy stoliku, to sam rezerwować go na górze nie może. W gości do kogoś innego - proszę bardzo, ale spraszać swoją kompanie można tylko do stołów na dole.

I podniósł się rejwach, że jak to, że kumpli, którzy zabałaganili nie mogę do swego stolika na górze zaprosić? Że co, że mogą obrzygać kogoś, kto wpadł pogadać i nie życzy sobie tego? A cóż mnie jakiś ktoś obchodzi, mówili, knajpa jest od tego, żeby wypić i małe obrzyganie nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Powstał komitet. Komitet na rzecz swobody bydlenia także na górze, a nie tylko na dole. No bo jakto to tak, mam kumplowi powiedzieć, że do mego stolika przysiąść się nie możę? No i co z tego, że mogę go zaprosić do stolika na dole, jak ja właśnie chcę na górze i brak takiej możliwość prawa człowieka moje narusza. My chcemy mieć wpływ na orzekanie kto awanturujący się jest, a kto nie. My ciało społeczne chcemy powołać do tego celu. I zdiwieni byli bardzo, że właściciele knajpy puszczają mimo chodem chęć przejęcia przez nich zarządzania knajpą. Czasem tylko ktoś im powiedział, wolność gospodarczą mamy, załóżcie sobie swoją knajpę w której rządzić będziecie, ale to z odzewem się nie spotkało.

Nie wiem jak to się dalej potoczy, ale na górze faktycznie spokojniej jest.

 

 

 

liber444
O mnie liber444

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości