http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7564301,Giertych__J_Kaczynski_nic_nie_ma_na_Sikorskiego__boi.html?skad=rss
W sumie trudno mu się dziwić, Kaczyński też z nim specjalnie się nie cackał. Ale padają poważne oskarżenia. Oskarżenia tak poważne, że w zależności od tego, czy są prawdziwe, czy nie, każą stwierdzić, że przynajmniej jeden z nich jest kompletnie obłąkany.
Więc mamy taki oto obraz rządu pod przewodnictwem PiS-u: jeden zastęca premiera siedzi w więzieniu i przynajmniej jednemu z dwójki, premier - drugi jego zastęca, kompletnie odbiło.
Wesoło?
Wesoło, ale dobrze, że się już skończoło.
To był istny dom wariatów, a nie żaden rząd


Komentarze
Pokaż komentarze (1)