"Wywalają Jankowską", krzyczy tytuł notki Igora Janke na SG, "Nikt mnie nie wywala" oświadcza w osobnej notce sama zainteresowana. Który to już raz historia się powtarza? Pamiętacie nie do końca zrównoważoną paniusię, którą rzekomo skatowali oprawcy o twarzach PO-wców? A pamiętacie gwiazdę tutejszego portalu, na którą uwziął się sam poseł na Sejm RP? I zawsze ten sam skutek, tłumek spoconych z podniecenia histeryków wieszczących kolejny upadek Polski. Czy wam szanowni Państwo dziennikarstwo nie szkoda, tak po ludzku, tych rozemocjonowanych ludków komentujących kolejne niesprawdzone informacje? Przecież oni po dwóch-trzech dniach euforii spowodowanej wykryciem tak rażcej niegodziwości, znowu będą narażeni na cios informacją, że po raz kolejny zostali wystrychnięci na przysłowiowego dudka (fakt, że mieli czas, żeby się już przyzwyczaić). Cugier-Kotka nie skończyła na wózku, a o tutejszej gwieździe jego rzekomy prześladowca nawet nie słyszał.
Przecież nie wiecie nawet, jak to do końca z tą listą jest, czy ona w ogóle istnieje, a jeśli tak, to kto ją stworzył. Nie lepiej było poczekać do dzisiaj, spokojnie sprawę wyjaśnić u źródła i dopiero potem ewentualnie wzniecać alarm?



Komentarze
Pokaż komentarze