Jak to możliwe, że człowiek, który kawał swojego życia poświęcił walce z przestępczością dziś jest traktowany jak pospolity bandzior? „Dziki kraj”, jak mawiał klasyk. Gorzej, gdy losy byłego supergliny łączą się ze sprawą właśnie tego klasyka.
Wszystko wskazuje na to, że podobnie jest w przypadku pierwowzoru postaci Despera z filmu „Pitbull”. Tyle, że mamy do czynienia z wątkiem politycznym – sprawą pewnego "Mira". To utrudnia sytuację Sławka O. Jest twardy, nie przyznaje się do czynów, których nie popełnił, ale jak mówi jego adwokat, wielomiesięczny pobyt w areszcie może zrobić swoje. Zwłaszcza, gdy przebywa się w celi odosobnienia, w oddziale dla szczególnie niebezpiecznych przestępców. Każdy, kto czytał „Z mocy bezprawa” Wojciecha Sumlińskiego, może sobie tylko wyobrazić, co przeżywa człowiek pozbawiony wolności, nawet na krótki okres czasu. Tym bardziej, że dziennikarz, podobnie jak były policjant, był tylko „pociskiem”, którym się posłużono.
Warto przyglądać się tej sprawie. Wydarzenia, które będą miały miejsce niebawem mogą – po raz kolejny – odsłonić ponurą prawdę o naszym wymiarze sprawiedliwości, gdzie psia służba jest nagradzana „kiblem”, a wymuszenia i haracze, w zamian za rzekomą skruchę, bezpieczeństwem i dostatkiem.
Ale czy ktoś przejmie się losem b. policjanta? Czy któryś polityk wstawi się za nim? Przecież to takie passé, przejmować się „psem”… Lepiej podlizać się elektoratowi, odwiedzając w kryminale faceta, którego jedyną „zasługą” jest wszczynanie zadym.
Czytaj również:
"Osaczony. Nowe fakty ws. aresztowanego policjanta"
"Świadek koronny proponuje łapówkę?"
Artykuł ukazał się na portaluFronda.pl


Komentarze
Pokaż komentarze