Fakty są okrutne – ja wiem. Idiotyzm pochlebstw jest jeszcze większy. Szlag trafił Skrzypka, Kownackiego, czy Bóg tam wie, kogo jeszcze. Diabli z tym, że nie budujemy autostrad… etc.etc.
Ale kto o zdrowych zmysłach wytłumaczy mi:
- brak pieniędzy na zadłużone szpitale (do d… z rybą, niech będzie wędka, patrz: Wrocław), a fundusze na przedurny kościół? (czyt. ŚOB),
- brak pieniędzy na nowe ulice, drogi, autostrady, itp., a pieniądze na „podgrzewany” chodnik dla Kaczyńskiego przed Pałacem, (bo rękę złamał), bagatela 6 mln zł, przypomnę: wrocławski szpital potrzebował 9 mln,
- brak kompetentnych ludzi na w istocie ważne i konkretne stanowiska – a żegnanie się bez reszty z Mellerem czy Sikorskim (dla przykładu), właśnie kompetentnymi?
- proszę ponadto o wytłumaczenie mi pojęcia IV RP, sformułowanego przez partię braci Kaczyńskich: „tanie państwo”, w odniesieniu do powyższych przykładów;
Zagadnień jest w brud. Ale jak to się mówi „kot na płocie”. Skądinąd słyszy się o przeróżnych i heroicznych zresztą (w świadomości ministrów), w gruncie rzeczy, żałosnych decyzjach. Wyidealizowany świat w głowie polityków bez konkretów. Co z tego?
Ale kto mi odpowie na te pytania – będę skłonny przeprosić za wszystkie złośliwości, uderzyć się w pierś i posypać głowę popiołem. No, ale skąd. Skąd weźmiecie argumenty? Kto odpowie na zarzuty, z którymi problemy mieliby sami Kaczyńscy? Powodzenia.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)