O ile Kaczyński zdemolował Kwaśniewskiego, o tyle dzisiaj nie miał za wiele do powiedzenia. Był słaby i niepoważny. Nie dawał rady. W chwilach zwątpienia umykał pytaniom. A na kwestie merytoryczne odpowiadał niezdecydowanie i "durnie". Uciekał od prostych "niszczących" go odpowiedzi. Tusk dominował. Ale... Debata z 2005 r. pozbawiła go prezydentury, a ta, choć wygrana nie da mu zwycięstwa...
M.Maciejewski


Komentarze
Pokaż komentarze (1)