Blog
tyłem naprzód
Mariam
0 obserwujących 14 notek 55612 odsłon
Mariam, 16 lipca 2012 r.

Usłużne armie potężnych bankierów

 Człowiek byłby głupcem sądząc, że skoro widzi okłamywanie i wyparcie u innych wokół siebie, to on sam jest pozbawiony tych cech w jakimś stopniu. Nie można przebywać w ludzkim ciele, z całą jego zmysłową aparaturą i być wolnym od tych przypadłości. Nawet jeśli się jest wolnym od złudzeń co do natury i działania widzialnego świata, nie będzie się wolnym od złudzeń odnośnie samego siebie. Nawet sama świadomość świata jest złudzeniem, ponieważ wskazuje ona na stan uśpienia, w którym ten świat nie istnieje – najwyżej, jako projekcja na pustym ekranie. Ekran jest rzeczywisty, ale sama projekcja nie jest.

 Jednakże, nawet jeśli sadzawka, w której jakiś człowiek tonie nie jest rzeczywista, to nie znaczy, że nie powinieneś pomóc mu wydobyć się z niej. Jego cierpienie jest rzeczywiste, nawet jeśli znajduje się on w stanie wyparcia.

 Wiem, że agenci amerykańskiego i izraelskiego rządu byli autorami 9/11. Wiem to. Wielu innych to wie. Ale są również ci, którzy wierzą w oficjalną wersję wydarzeń, która jest niemożliwa. Już sam fakt, że nie wysłano żadnych myśliwców podczas tych wydarzeń wskazuje na współudział rządu. Implozja trzech budynków spadających na własne fundamenty i udokumentowane istnienie nano-thermitu dowodzą kontrolowanej demolki. Rozważcie te rzeczy w świetle prawa.

 Dlaczego zatem pozornie inteligentni ludzie maja opory wobec oczywistej prawdy? Dajmy przykład tego typu osobowości. Weźmy człowieka, który zaciągnął się na wojnę w Wietnamie czy Iraku, trwając w złudzeniu, iż wypełnia jakiś patriotyczny obowiązek dla demokratycznego kraju. Od tego czasu dowiedzieliśmy się już, że wojna wietnamska i wojna iracka, jak prawie wszystkie wojny, były płodem bankierskich mózgów, którzy inicjują te wojny dla profitu. Rozważmy możliwość, że tzw. ‘demokratyczny kraj’ nie jest faktycznie żadnym demokratycznym krajem, ale narodem feudalnych serfów, przypisanych grupie bankierów nazywanych Rezerwą Federalną. Wszyscy przedstawiciele tego narodu serfów zatrudnieni są przez bank i służą jego interesom. John Steinbeck zilustrował naturę banku w swej wspaniałej powieści „Grona gniewu”.Dzisiaj ogląda się tamtą rzeczywistość „banku” w działaniu: w wojnach dla profitu, w zajmowaniu obciążonych nieruchomości i korporacyjnym rabunku, jak również w pompowaniu do gospodarki fałszywego pieniądza, nie opartego na żadnej wartości.

 Ten człowiek, który pojechał do Wietnamu, wykupił się swoim własnym poczuciem poświęcenia i jakąś tam ideą męstwa, która – jak sądził - zwalnia go od odpowiedzialności. Nawet pławił się w niesprawiedliwości swego stanu po tym, kiedy ukazano jak wojna się skończyła i w jaki sposób była publicznie odbierana. Określa go to przed samym sobą. Słucha jak Bruce śpiewa, "Dni chwały" na stołku barowym swego zdziecinnienia. Przeszedł od żołnierza do ukończenia szkoły, aż do branży, która aby mu dać zatrudnienie oparła się na poddańczym narodzie. Uwierzył w system i służył systemowi, nie przestając wierzyć, że istnieją dobre wojny i że jego państwo jest demokracją. Szuka sprawiedliwości w systemie wierząc, że służył interesowi publicznemu. Przypatrując się, wyraźnie widać, że biedni zazwyczaj idą do więzienia, a bogaci pozostają na wolności lub spędzają swój czas w lokalnych klubach. Jeśli spojrzy on na to uczciwie, nie będzie w stanie wobec własnego sumienia usprawiedliwić swej postawy, tak więc staje się filozoficzny i interpretuje wszystko co mu sie przydarza w ramach wymyślnej, fantazyjnej konstrukcji, tak samo, jak to czynił z Wietnamem.

 Ten trwający stan kompromisu i hipokryzji służy ograniczaniu, przetrwanie jest nie do utrzymania dla prawdziwego człowieka. Prawdziwy człowiek nie pyta się jaka jest cena prawdy. On płaci za przejazd.

  Głęboko w sobie, ten człowiek pragnie wierzyć, że jest bohaterem. On buja się z Johnem Fogerty i nigdy nie słucha słów. W całej tej demokratycznej krainie żyją mężczyźni i kobiety podobni do niego. Są prawnikami i ludźmi biznesu, politykami, doktorami, inżynierami, nauczycielami i kto wie, czym jeszcze i wszyscy pracują dla systemu. A system pozwala jedynie na ułamek osobistej lub reaktywnej myśli i działania. Kiedy się jest w nim mocno zaangażowanym i zadłużonym, wtedy system posiada cię na własność ... niezależnie od tego, co sobie wmawiasz. System cię posiadł. Nie możesz działać na zewnątrz niego i nie możesz wypowiadać sie przeciwko niemu albo czeka cię majaczący w oddali gościniec i spanie pod mostem. Ten trwający stan kompromisu i hipokryzji w służbie ciasnego osobistego przetrwania jest nie do zniesienia dla prawdziwej osoby. Prawdziwa osoba nie pyta siebie o cenę prawdy. Ona ponosi jej koszty. 

 Nikt z tych ludzi nie chce zaakceptować faktu, że poszli na wojnę, lub że ich dzieci zginęły w wojnach, które toczone były jedynie dla korzyści bankierów lub po wływem nacisku obcych nacji, które kontrolują banki rozpoczynające wojny. Nikt nie chce być postawiony w sytuacji, w której musi narażać tę swoją pozycję protestując przeciwko kłamstwom i hipokryzji, tak więc udają, że one nie istnieją, podczas gdy te rzeczy skaczą im do oczu. Oto, jak człowiek umiera od wewnątrz. Oto, jak się traci młodość i wszystkie subtelniejsze jakości, które składały sie na to, kim myślałeś, że jesteś, ale już nie jesteś tym samym, gdyż owe subtelne jakości nie pozostają długo w sercu człowieka, który jest nieszczery wobec samego siebie.

Opublikowano: 16.07.2012 18:47.
Autor: Mariam
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • Korzenie UE https://pracownia4.wordpress.com/2016/06/14/nazistowskie-korzenie-ue/
  • @ROBAKKS Dzięki Robakksie za odpowiedź, chociaż pytanie I czy zwierzęta na pewno nie mają...
  • @ROBAKKS I czy zwierzęta na pewno nie mają świadomości?

Tematy w dziale