7 obserwujących
1985 notek
306k odsłon
  18   0

Czytajcie Pismo Święte - największy skarb świata!

"... postanowione jest ludziom raz umrzeć, a potem sąd".

List do Hebrajczyków 9,27

                                            Warto odwiedzić Wiedeń [1]

       Kto z nas nie chciałby poznać tajników starego cesarskiego miasta? Wiedeń to symbol klasycznego piękna i pełnej przepychu architektury. Ale nie tylko - również ważnych decyzji i wielkich katastrof. W 1950 r. wielkie trzęsienie ziemi dotknęło miasto, które wcześniej dwukrotnie znalazło się pod okupacją turecką. Wiedeń został również nawiedzony przez śmiercionośną dżumę, która w krótkim czasie zabiła trzydzieści tysięcy ludzi!

       Mógłbym opowiadać jeszcze o Marii Teresie, o kongresie wiedeńskim, który zapoczątkował nowy porządek w Europie po śmierci Napoleona oraz o okresie rozkwitu pod berłem Franciszka Józefa I trudnym okresie II wojny światowej. 

       Turysta odwiedzający dzisiaj Wiedeń niewiele jednak zobaczy śladów różnych klęsk, które raz po raz dotykały to miasto. Ze swoją zadziwiającą różnorodnością ofert i zabytków Wiedeń prezentuje się od jak najlepszej strony.

       W Wiedniu można również obejrzeć niektóre bardzo drogocenne sarkofagi stu trzydziestu ośmiu członków cesarskiej dynastii Habsburgów. Szczególnie interesujący był przebieg ceremonii pogrzebowych cesarzy. Najpierw wieziono zwłoki zmarłego na przeznaczonym do tego celu powozie, któremu towarzyszył pochód żałobny składający się z członków rodziny cesarskiej, grafów i książąt. Za nimi podążał marszałek dworu, generałowie, marszałkowie i wysokiej rangi oficerów. Trumnę składano u stóp grobowca. Mistrz ceremonii pukał do drzwi grobowca. Ze środka słychać było donośny głos: "Kto chce wejść?", na co mistrz odpowiadał długim, tzw. wielkim tytułem zacnego zmarłego: "Tu stoi Jego cesarsko - królewska mość, cesarz Austrii i król Węgier w jednaj osobie". Odpowiedź brzmiała: "Nie znam go wcale". Mistrz pukał zatem po raz drugi. Na "kto tam?" odpowiadał tym razem tzw. małym tytułem zmarłego: "Tu książę Czech, wielki książę Parmy, graf Montegro, książę Lotaryngii i król Jerozolimy". "Nie znam go"  - brzmiała po raz drugi odpowiedź. Cały ceremoniał powtarzał się trzeci raz. Tym razem mistrz mówił: "Przed drzwiami stoi nędzny grzesznik i prosi o łaskę Bożą". Potężne drzwi wówczas otwierały się. [dokończenie jutro]

Źródło: Kalendarz Chrześcijański

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale