Zwiastun Świtu
Tylko prawda jest ciekawa
3 obserwujących
62 notki
54k odsłony
  139   0

Nowa konstytucja na lepszą przyszłość

image


Patrzę i oczom nie wierzę - oto Prezydent Duda wreszcie zainicjował zmianę dotychczasowej konstytucji, co ma się stać w 2018-m roku na drodze ogólnokrajowego referendum. Jak rozumiem ma ono dotyczyć punktów fundamentalnych i ustrojowych. Następnie zespół ekspertów i najwyższych autorytetów w państwie powinien opracować projekt nowej konstytucji, która ma być później poddana do przyjęcia pod powszechne wyrażenie woli przez obywateli. 


Konstytucja jak wszystko z czasem musi ewoluować. Świat wokół się zmienia, zmienia się ludzka mentalność i ich potrzeby, więc wszystko trzeba nieustannie dostosowywać do nowych warunków i zmieniać na lepsze, w tym konstytucję. Amerykanie sobie z tym poradzili w taki sposób, że uchwalają kolejne poprawki do konstytucji USA - uchwalona 17.09.1787, weszła w życie w 1789 r., zaś ostatnia uwzględniona poprawka pochodzi z 1992 r.


Wróćmy jednak do Polski i do naszych czasów. Lepiej późno niż wcale, można by rzec. Warto by było maksymalne skrócić te okresy przygotowawcze i wypełnić je konkretami. Jak rozumiem obecnie mamy rok na przygotowanie pytań fundamentalnych; to trochę za długo jak na mój gust, ale niech będzie. Najważniejsze w tej chwili jest to, że przełamano niemoc wynikająca z kłamstwa, iż do zmiany obecnie obowiązującej konstytucji potrzeba jakiejś mitycznej większości 2/3 w parlamencie. Potrzeba było by, gdyby PiS zechciał forsować swój projekt konstytucji z 2010-go roku (http://niezniknelo.com/konstytucjaPiS2010.pdf), mam nadzieję, że do tego nie dojdzie. 


Wola suwerena wyrażona przez więcej niż połowę głosujących, przy ponad 50% frekwencji w ogólnonarodowym referendum jest ponad wolą posłów zasiadających w parlamencie, a także ponad wymogami zawartymi w konstytucji (i tak dobrze, że nie napisano tam, że do jej zmiany potrzebna jest zgoda wszystkich sił politycznych w państwie, w tym aprobata Prymasa i Papieża), zatem o żadnym wymogu 2/3 parlamentarzystów nie musi tu być mowy. 


Obecna postkomunistyczna konstytucja jest wyjątkowo niefortunnie i niechlujnie napisana, budzi szereg zastrzeżeń, zawiera sporo niejasności i w wielu miejscach jest niespójna oraz wewnętrznie sprzeczna, więc już dawno powinna była zostać zastąpiona nową ustawą zasadniczą, która przede wszystkim powinna być napisana prostym, nieprawniczym i zwięzłym językiem, tak aby do interpretacji jej poszczególnych paragrafów nie trzeba było zatrudniać tabuny ekspertów znających się na prawie konstytucyjnym, i aby nie była możliwa ich dowolna interpretacja, jak to robił Andrzej Rzepliński, który przy pomocy łamańców językowych i wybiórczego dopasowywania konkretnych zapisów do swoich tez potrafił uzasadnić prawo tak aby orzeczenie było po jego myśli. Historia zapamiętała go z "rzeplinizacji", czyli takiej wykładni prawa, które urągając zdrowemu rozsądkowi forsowało każdą bzdurę, byle było to przeciw rządzącej większości - bo były prezes TK tak upolitycznił kierowaną przez siebie instytucję, że de facto była ona trzecią izbą parlamentu, mającą wetować poczynania obecnej władzy. 


Nowa konstytucja nie może pozostawiać nawet marginesu na dowolną interpretację jej zapisów - to postulat nr 1. Drugi jest taki, że musi być ona maksymalnie jasna, zwięzła i krótka. Jak na mój gust, objętościowo powinno to być 1/3 bądź 1/4 obecnego tekstu. 


Aby był w ogóle sens zmiany obecnej ustawy zasadniczej, to powinna ona być zupełnie nową jakością, być nowoczesna, pro- obywatelska i reformatorska w odniesieniu do ustroju politycznego, stosunków społecznych i wolności gospodarczej. 


Dlatego w żadnym wypadku nie powinna to być konstytucja partyjna (czyli opracowana przez konkretną formację polityczną - PiS, PO,  SLD, czy jeszcze inną siłę, w tym społeczną). Powinna być opracowana przez zespół ponadpartyjnych ekspertów, realizujących postulaty ludu wyrażone wcześniej w referendum założeniowym. 


Bardzo podoba mnie się pomysł z Konstytuantą jako wylosowaną grupą obywateli: "Pośród odpowiednio dużej grupy wylosowanych osób znajdą się przedstawiciele wszystkich grup społecznych, większości zawodów, ludzie mądrzejsi i głupsi. Będą prawdziwą reprezentacją obywateli. Będą wśród nich prawnicy jak i naukowcy, ale i robotnicy, a może i bezrobotni. Taka grupa jest w stanie, w wyniku dyskusji i refleksji, stworzyć prawdziwą konstytucję, która byłaby utworzona dla wspólnego dobra" - czyt.: http://pietrasiewicz.salon24.pl/775736,gdyby-tylko


A jaka powinna być ta nowa konstytucja? Punktem wyjścia mogła by być konieczność bezpośredniego stosowania Konstytucji. W tym celu należało by rozdzielić zapisy, które stanowią wytyczne dla stanowionego prawa od konkretnych przepisów.

Gotowa propozycja: http://www.argumenty.net/2494

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale