Przemyślenia figowego liścia
Póki pozwalają wisieć przy swoim interesie...
14 obserwujących
346 notek
101k odsłon

"Moskwa" jak rabin z dowcipu. O sytuacji nadzwyczajnej podczas dyżuru bojowego.

"Orałem ja, bracia, trzeci rok we Flocie Północnej, na strategicznym krążowniku podwodnym "Komsomolec Mordowii". Co się wtedy stało, opowiedzieć nie mogę, bo to jeszcze utajnione; powiem tylko tyle, że było jak w piosence. I zagajnik płonął, i świeciła spadająca rakieta, i zostało nas tylko trzech..."