8 obserwujących
287 notek
428k odsłon
5489 odsłon

Przerażający świat Grety Thunberg

Wykop Skomentuj143

Cieszy ją, że powstały fundacje proekologiczne i że niektóre wielkie koncerny inwestujące w zieloną energię wspierają jej działania... choć tego oficjalnie nie okazuje, bo nie chce nikogo faworyzować.

Nie trzeba jej niczego dwa razy powtarzać, więc goszcząc w ONZ, gdy tylko pojawił się ten zły człowiek – od razu go poznała. Jednak nie okazała mu tego, że go nienawidzi, ani że się go boi... ale przez jej twarz przemknął grymas obrzydzenia. Stało się to zbyt szybko, by zdążyła się powstrzymać. Potem, gdy upewniła się, że jest bezpieczna... z mównicy wykrzyczała mu i jemu podobnym, co o nich myśli... ludziach nie liczących się z nikim i niczym... burżuazyjnych hipokrytach. Musiała, bo walka z nimi, to cel jej życia.

Martwi ją tylko jedna myśl, czy wystarczy zdrowia, zapału i środków, by dotrzeć do wszystkich nie przekonanych i ich przekonać. Czy pozostali zechcą zagrać w jej orkiestrze, która dla ratowania świata będzie grać do jego końca (i jeden dzień dłużej)... czyli przynajmniej piętnaście lat... tak, aby każdy „melon” był złoty i każda mrówka cała.

A potem...

Jeśli się uda, to chyba przyjdzie czas na zasłużoną emeryturę...

Żartowałem! Greta, nie może przecież pójść na emeryturę. Otacza ją zbyt wiele ludzi potrzebujących... ludzi, którzy ją wypromowali i jej zaufali.... takich, których nie można porzucić, czy zawieść.

Greta rzadko bywa pogodna i wyluzowana, bo jak się ma częściej uśmiechać, jeśli codziennie przez głowę przelatują jej setki okropnych wizji z nieuchronnej przyszłości świata. Te wszystkie trzęsienia ziemi, spadające z nieba gwiazdy i inne meteoryty... pożary i powodzie, oraz miliony nie dających się nawet opisać przerażających potworów grasujących po ziemi... pożerających miliardy ginących z głodu i wycieńczenia ludzi.

Greta musi z tym żyć i nigdy się nie zastanawia, czy jej działalność zostanie uhonorowana nagrodą Nobla. Czasem tylko pyta rodziców czy już wiedzą, kiedy to nastąpi.

Czy Greta zrobi coś dobrego dla środowiska? Gdy oglądam, jak wokół niej zaczyna pływać coraz więcej grubych ryb i żarłocznych rekinów... to myślę, że niespecjalnie.

PS. Jednak przyznaję, że Greta (wraz ze swymi obawami i katastroficznymi wizjami swojego środowiska) mnie zainspirowała. Wprawdzie nadal myślę o ludziach z kosmosu… to, co myślałem wcześniej, ale zastanawiając się nad tym nowym zjawiskiem (w historii człowieka i świata), jakim jest kolejny marketingowy produkt nowoczesnej myśli zachodniego świata, wypromowany pod imieniem Greta – postanowiłem to sobie na swój sposób jakoś wyobrazić. Powstałą wizję nazwałem „Przerażający świat Grety T.”, a powstały obraz możecie zobaczyć poniżej.

image

Wykop Skomentuj143
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości