118 obserwujących
662 notki
1468k odsłon
2405 odsłon

Propozycja dla dyrektora Muzeum KL Auschwitz, Piotra Cywińskiego

Wykop Skomentuj18

14 czerwca 1940 r. Niemcy deportowali 728 więźniów politycznych z więzienia w Tarnowie do utworzonego na terenie miasta Oświęcim obozu koncentracyjnego KL Auschwitz. Więźniowie otrzymali numery od 31 do 758. Wcześniej, 20 maja przywieziono do obozu 30 więźniów przestępców kryminalnych narodowości niemieckiej, wybranych na żądanie Hößa z obozu w Sachsenhausen. Oznaczono ich numerami od 1 do 30 i osadzono w bloku nr 1. Jako więźniowie funkcyjni przeznaczeni byli do nadzoru nad więźniami.  

W 2006 roku Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanowił 14 czerwca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Dyrekcja Muzeum KL Auschwitz od wielu lat traktuje ten dzień bez specjalnego pietyzmu. W tym roku w obchodach 80. Rocznicy I Transportu Polaków do Auschwitz, dzięki uporczywym staraniom społecznego Komitetu 14 Czerwca, kierowanego przez ocalałą z KL Auschwitz p. Barbarę Wojnarowską-Gautier, udało się zorganizować uroczystość, w której uczestniczyli prezydent Andrzej Duda, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, b. premier Beata Szydło, wicepremier Piotr Gliński Gliński. Prezydent złożył kwiaty na torach obok budynku dawnego Monopolu Tytoniowego w Oświęcimiu. To na nie 80 lat temu wtoczył się pociąg z Tarnowa z pierwszymi Polakami deportowanymi przez Niemców do Auschwitz. Rano w podziemiach kościoła w Centrum św. Maksymiliana w pobliskich Harmężach, Prezydent Andrzej Duda zwiedził wystawę prac byłego więźnia KL Auschwitz, Mariana Kołodzieja pt. ,,Klisze Pamięci. Labirynty”. Następnie wziął udział we mszy świętej w tutejszym Kościele pw. Matki Bożej Niepokalanej. Później prezydent razem z byłymi więźniarkami oraz z marszałek Sejmu Elżbietą Witek i wicepremierem Piotrem Glińskim złożyli kwiaty przed Ścianą Straceń w byłym KL Auschwitz.

W swoim przemówieniu prezydent Andrzej Duda przywołał pamięć dwóch bohaterskich więźniów KL Auschwitz – rotmistrza Pileckiego i świętego Maksymiliana Marię Kolbe:

„[...] Wśród tego wszystkiego było także i bohaterstwo, a w tym bezmiarze bólu, było także i dobro. Czyli w jakimś paradoksalnym sensie, także i człowieczeństwo. Pomiędzy tymi, którzy byli tutaj więzieni, pomiędzy tymi, którzy byli tutaj katowani, mordowani bezlitośnie, głodzeni. Bohaterstwo, to Rotmistrz Pilecki, którego pomnik stoi tutaj w tym jakże znaczącym miejscu, jako tego, który z premedytacją dał się tutaj uwięzić, po to by dać świadectwo prawdzie i po to by wiadomość o tym co tutaj się dzieje, zanieść dalej w świat. Bohater polskiego narodu, dzisiaj bohater polskiej młodzieży. Wzór do naśladowania. Ale to także i świętość. To święty Maksymilian Maria Kolbe, który życie tutaj oddał, czyniąc dobro drugiemu człowiekowi. Po to by ten mógł wrócić do domu.

I jeżeli ktoś pyta, czy warto było, to niech ma świadomość tego, że ten człowiek, Maksymilian uratował życie, za którego swoje życie oddał, przeżył piekło Auschwitz. Wyszedł stąd i wrócił do normalnego życia. Może właśnie dlatego, że Pan Bóg chciał żeby niósł to świadectwo. Tamtej tragedii, tego strasznego miejsca, a z drugiej strony tego niezwykłego dobra, jakie św. Maksymilian w sobie miał i jakie gotów był dać w najtrudniejszych momentach, kiedy większość przecież myślała o własnym życiu i tym jak je stąd wynieść, jak się stąd uratować.  

Szanowni państwo, czcijmy pamięć. Dzisiaj jako Polacy, pochylany głowę przed prochami wszystkich ofiar, pochylamy głowy przed cierpieniem wszystkich tych, którzy byli tutaj więzieni. Pochylamy głowę przed tragedią naszych rodaków, którzy tutaj się znaleźli i zostali pomordowani, pochylamy głowę przed tragedią także wszystkich innych narodów i wszystkich rodzin, które tutaj straciły swoich najbliższych. Nie jesteśmy w stanie, my którzy żyjemy we współczesnych czasach i nie doświadczyliśmy wojny, wyobrazić sobie nawet tego co mógł tutaj czuć człowiek.[…]”

Jako wzór do naśladowania można przywołać także wielu więzionych w KL Auschwitz lekarzy, którzy w tych ekstremalnie trudnych warunkach przychodzili więźniom z pomocą. Jednym z nich był Wilhelm Tūrschmid, lekarz chirurg, absolwent Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagielońskiego.

Na internetowej stronie UJ można przeczytać krotki biogram:

Wilhelm Türschmid ( ), ur. 3 września w Rodatyczach k. Lwowa. Lekarz chirurg. Studiował medycynę na Wydziale Lekarskim UJ. W 1911 roku uzyskał tytuł doktora medycyny. Aresztowany 1 maja 1940 roku, został wkrótce zwolniony. Po raz drugi aresztowany w październiku tego samego roku, więziony do marca 1941 roku, następnie wywieziony do Auschwitz. Zginął tam 14 czerwca 1942 r.

Po ukończeniu studiów dr Wilhelm Tūrschmid pracował szpitalu w Nowym Targu, od 1915 r. na sta-nowisku ordynatora oddziału chirurgii. Z jego inicjatywy utworzono przy szpitalu oddział zakaźny. Był też inicjatorem utworzenia muzeum regionalnego. W 1931 r., wyjechał do Tarnowa, gdzie zaproponowano mu stanowisko dyrektora szpitala. Tam również zaskarbił sobie wdzięczność pacjentów i uznanie władz swoim społecznikostwem, patriotyzmem, zaangażowaniem.

Wykop Skomentuj18
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura