Normalni.pl
Jesteśmy normalni. Gromadzimy tych, dla których racjonalne podejście do życia i polityki jest ważne. Kładziemy nacisk na ewolucyjne zmiany w gospodarce, polityce i zarządzaniu oraz zwiększenie udziału demokracji bezpośredniej w polityce.
2 obserwujących
9 notek
5154 odsłony
  341   1

Dlaczego nie umiemy ze sobą dyskutować?

Śledząc rozliczne fora dyskusyjne i portale poświęcone blogosferze (w tym Salon24 oczywiście) możemy zauważyć pogłębiającą się polaryzację „dyskutujących”. Najciekawiej by było, gdyby ta polaryzacja prowadziła do ambitnej dyskusji na argumenty i wyciągania wniosków. Niekiedy obserwowalibyśmy zmianę czyichś poglądów, gdy jej/jego umysł otwarty na nowe argumenty przekonałby się do nich.

Póki co dyskusja polityczna i ekonomiczna pod blogami sprowadza się w znacznej objętości do steku wyzwisk, obrażania interlokutorów i wulgarnego języka. Powszechne jest unikanie argumentacji i zastąpienie ich personalnymi atakami. Przykre to, choć być może dowartościowuje autorów takich wpisów, lub są oni trollami (zapewne niekiedy też beneficjentami reprezentowanych przez siebie postaw).

Niestety niesie to za sobą bardzo negatywny rezultat – otóż fora dyskusyjne pustoszeją. Może nie formalnie, w sensie ruchu (choć rankingi oglądalności stron blogowych niebezpiecznie przyklękły) ale w sensie jakości zawartości. Ludzie inteligentni odchodzą i albo zrażają się do dyskusji albo pojawiają się w innych miejscach, lub w ostateczności stają się biernymi obserwatorami.

Taki spadek jakości dyskusji może zostać niwelowany przez moderację, przy czym jak zawsze pojawia się problem monetyzacji nośnika – jeżeli spadnie liczba odsłon, to spadnie też stopa zwrotu. Stąd niektóre komercyjne portale w stylu Frondy nie moderują wpisów wcale, oszczędzając na pensji moderatorów i zwiększając oglądalność za cenę upadku jakości dyskusji, sprowadzonej do knajackiego języka i przepychanek.

Inne rozwiązanie stosuje Salon24 – tu moderacja ukrywa część przaśnych wpisów, starając się podnieść jakość dyskusji. Niestety za wpisami pod blogami stoją ludzie i jeżeli oni sami nie chcą rozmawiać w oparciu o swoje poglądy, argumenty i światopogląd, a sprowadzają całą swoją działalność do ubliżania innym – to żaden, choćby najlepszy moderator nie pomoże. Trudno przecież wyciąć połowę treści tylko dlatego, że akurat to czy inne medium internetowe przyciągnęło taką a nie inną widownię.

Czy wobec tego istnieje jakiekolwiek rozwiązanie? Być może widoczne ostrzeżenia pod wpisami, które naruszają regulamin i co gorsza – dobre imię i jakość strony z dyskusją pomogłyby i zadziałały wychowawczo. Publikowanie pierwszych trzech cyfr IP też jest częstą praktyką i zmniejsza ilość trolli, którzy już nie mogą czuć się tak anonimowo. Jednak wychowanie wynosimy z domu i rynsztokowy język wystawia opinię samym autorom takich wpisów.

Sam uczestniczę w dyskusjach tematycznych na forach zagranicznych, szczęśliwie nie związanych z polityką ani gospodarką Polski. Poziom jest oczywiście znacznie wyższy, ale ciężko porównać wprost, ponieważ fora fachowe mają to do siebie, że rozmówcy podchodzą z większym szacunkiem do siebie. Chciałbym jednak, abyśmy także w spieraniu się na światopogląd odnaleźli sposób na dyskusję światłą, a nie obrzucanie się błotem.

Szczerze życzę piszącym na Salonie i innych forach zmiany swojego podejścia do ludzi i otaczającego świata. Na pewno, pomimo różnic w poglądach, w większości się dogadamy!

Lubię to! Skomentuj42 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale