0 obserwujących
110 notek
95k odsłon
  550   0

Pan prezes Kaczyński buduje drugą Koreę… cz. 3

 

Obawiam się, że Polsce bliżej jest do Korei Południowej niż ktokolwiek by na pierwszy rzut oka przypuszczał. Tylko czy na pewno wszyscy mają świadomość jak wygląda rzeczywistość gospodarcza w tym kraju?

10 czołowych firm koreańskich m. in. Samsung, LG, Hundai i POSCO (metalurgia), tworzy około 77%  całkowitego produktu krajowego brutto w Korei Południowej. Przedsiębiorstwa te funkcjonujące na rynku oligopolistycznym, mają wielki wpływ na rząd. Oczywiste jest więc, że ten wpływ wykorzystują dla własnej korzyści. Intensywnie lobbują na rzecz korzystnych im zmian ustawodawczych. Niestety, generowane dzięki temu prawu, zyski dystrybuowane są do wąskiej grupy członków zarządu oraz do zagranicznych akcjonariuszy. Co gorsza, zwykli Koreańczycy będący pracownikami tych firm, w każdej chwili mogą stracić pracę, w imię optymalizacji kosztów, bo oligopole zdołały wywalczyć sobie prawo do „płynności zatrudnienia”. W rezultacie wzrasta liczba pracowników tymczasowych. Maleją zarobki, gdyż w warunkach bezrobocia firmy mogą sobie pozwolić na zmniejszanie płac. A kiedy nadchodzi zastój w sprzedaży, to firmy z łatwością pozbywają się ludzi zatrudnionych na umowach tymczasowych. Tak się żyje w Korei Południowej, tak się żyje w Realnym Globalizmie! Takie same problemy są w Polsce… Prawdą jest, że aby doprowadzić kraj do takiego stanu potrzeba ścisłej współpracy z trzech stron: akcjonariuszy (globalni inwestorzy), zarządu firmy oraz polityków.

Tylko jedna firma - Samsung generuje 23% PKB Korei Południowej. Wobec tego nic dziwnego, że gdy tylko rząd próbuje wprowadzić zasady lub przepisy prawa niekorzystne z punktu widzenia wyłącznie tej firmy, to Samsung ma mocne argumenty, aby rząd „przekonać” do zmiany decyzji. Wystarczy, że zaszantażuje groźbą przeniesienia fabryk za granicę… Wobec tego, komu przede wszystkim służy polityka rządu Korei Południowej? To nie jest polityka obliczona na korzyść dla społeczeństwa, to polityka służąca zyskowi firmy, a wreszcie działająca na korzyść globalnego kapitału. Tym kończy się dopuszczenie do kolonizacji własnego kraju przez globalny kapitał.

Ale w Korei Południowej globalny kapitał to nie tylko przedsiębiorstwa produkcyjne. 7 największych banków Korei opiera się na kapitale zagranicznym. Zatem to globalny kapitał kontroluje przemysł, politykę i finanse w tym kraju. Korea Południowa podpisała umowę FTA (Umowa o Wolnym Handlu) ze Stanami Zjednoczonymi. Umowa ta wymusza eliminację wszelkich taryfowych i pozataryfowych barier handlowych. W efekcie tej umowy Korea Południowa bez żadnych przeszkód jest już wykorzystywana przez globalny kapitał. Podobna umowa funkcjonuje w obrębie państw Unii Europejskiej… Kraje południa Europy zostały już wydrenowane, pora na Polskę?

Chcę zaznaczyć, że w kontekście Korei określenie „globalny kapitał” nie oznacza tylko Stanów Zjednoczonych. Oznacza kapitał wielonarodowy zarządzany głównie przez amerykańskie instytucje. Więc nie służy on ani narodowi amerykańskiemu, ani narodowi koreańskiemu, ani żadnemu innemu… Wszystko jest dla dobra „akcjonariuszy”.

Tak wygląda rzeczywistość gospodarcza Korei Południowej. Dlatego ani firmy japońskie, ani polskie nie powinny naśladować „koreańskiego modelu gospodarczego”. Bo takie globalne firmy jak np. Samsung działają dla dobra i zysku akcjonariuszy, a nie zwracają uwagi na gospodarkę narodową. Dla nich zysk jednostek jest ważniejszy od dobra społeczeństwa. Gdyby firmy takie jak Sony, Panasonic i Sharp stały się takie jak LG i Samsung, to biedny byłby mój naród! Nie byłby to korzystne dla Japończyków, bo przestałaby wtedy istnieć gospodarka narodowa - Oikos Nomos.

Niestety główne media w Japonii jednym głosem, bezmyślnie krytykują japońskie firmy i ich opory przed globalizacją. I w ten sposób zmanipulowały świadomością większości Japończyków. Przyczyn trudności finansowych przedsiębiorstw upatrują w działaniach Banku Japonii i rządu japońskiego, które ich zdaniem nie podjęły żadnych kroków przeciwko deflacji oraz aprecjacji jena. Neoliberałowie w Japonii próbują promować globalizację, udając że nie widzą na przykładzie Korei Południowej, czym to się kończy.

Chociaż Samsung i LG są firmami koreańskimi, to niestety nie wzbogacają one Koreańczyków. Wręcz przeciwnie, społeczeństwo koreańskie jest coraz bardziej biedne. A firmy te rozwijają się globalnie kosztem zwykłych ludzi. Nie rozumiem tylko jednego: dlaczego media z jakiegoś powodu nie podają tego faktu.

W Polsce podobnie, w popularnych mediach zwykle słyszę głosy popierające idee globalizmu. Polska będąc członkiem Unii Europejskiej jest zmuszona do pewnych działań na rzecz globalizacji. A odnosząc się do przykładu Korei Południowej, mam nadzieję, że globalizacja w Polsce nie pójdzie w złym kierunku. Nie powinniśmy zapominać, że ekonomia u swych źródeł oznacza gospodarkę narodową „Oikos Nomos”.

Wierzę, że osoby propagujące gospodarkę globalną robią to w dobrej wierze. Dlatego głośno apeluję, aby nie ograniczały swych rozważań do teorii. Warto zobaczyć na przykładzie Korei Południowej do czego prowadzi Realny Globalizm. Nie chcę tego stanu dla Japonii. Myślę, że nie jest to dobre również dla Polski.

Chcę podkreślić: Politycy przestańcie budować druga Japonię, Irlandię czy Koreę. Zacznijcie wreszcie budować Polskę! I to nie druga, trzecią czy czwartą. Polska jest tylko jedna.

 

Źródła:

http://u1sokuhou.ldblog.jp/archives/50328526.html

http://www.hani.co.kr/arti/society/labor/454065.html

http://japanese.joins.com/article/884/164884.html?servcode=300&sectcode=300

http://blog.goo.ne.jp/yoshidakorea/e/a0bd3d2d52cabcef3d4209b42ae75922

http://www.wowkorea.jp/news/korea/2010/0216/10067646.html

http://members3.jcom.home.ne.jp/takaaki.mitsuhashi/data_33.html#Yushutsu

http://members3.jcom.home.ne.jp/takaaki.mitsuhashi/data_33.html#Boeki

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale