11 obserwujących
220 notek
97k odsłon
198 odsłon

W odpowiedzi p. Kifaru

Wykop Skomentuj1

Andrzej Owsiński 

 

Odpowiedź dla P.”Kifaru” 

 

Ze wszystkich bardzo interesujących komentarzy odnoszących się do moich ostatnich publikacji chciałbym szczególną uwagę poświęcić wypowiedzi P. „Kitaru” na temat braku w obecnym życiu politycznym w Polsce zasadniczej dyskusji związanej z usytuowaniem państwa polskiego. 

I rzeczywiście wiele czasu poświęca się sprawom bieżącym, niekiedy dość żałosnym w swoim wymiarze, ale za to niesłychanie podatnym na plotki na poziomie magla lub poniżej. Takie są najwidoczniej wymagania gawiedzi oglądającej współczesne kabarety produkowane natrętnie w telewizji. 

Wszystko to jest z kategorii taśm Sowy i tak można oceniać współczesną scenę, a raczej „obscenę” polityczną w Polsce. 

Usiłowania wyrwania się z tego z tego gnojowiska też bywają zarażone jego wyziewami. 

 

Pochodzenie tego tworka nie jest przypadkowe. Starannie obmyślano kształt przeobrażenia PRLz którego przeniesiono element najważniejszy: -selekcję kadr, zasady jej doboru musiały zaprowadzić do tego miejsca w którym obecnie się znajdujemy. Postępująca negatywna selekcja przyniosła w rezultacie coraz  

głębsze staczanie się wszystkich objawów życia publicznego w Polsce. 

Odpowiedzialność za stworzenie „PRL bis” jaką de facto jest „IIIRP” ponosi przede wszystkim Jaruzelski który mając dyktatorską władzę w ręku wybrał taką formę przekształcenia swojego państwa. 

Trudno chyba było po nim spodziewać się tworzenia niepodległej i wolnej Rzeczpospolitej, ale mógł to zrobić inaczej próbując ratować swoją pozycję. Wybrana droga przyniosła i jemu samemu klęskę, albowiem jego wybrańcy nie okazali wdzięczności wyrzucając go z posady prezydenta. 

A wydawało się że zdecyduje się na inny wybór na co dawał się wskazywać dobór członków Rady Konsultacyjnej w której obok zwyczajnych sługusów reżymowych znalazło się parę osób z otoczenia prymasa i o przekonaniach endeckich. 

Niestety poszedł jak zwykle zgodnie z decyzją Moskwy oddania partnerstwa w ręce swoich własnych dysydentów powiązanych z międzynarodówką lewackiej proweniencji i wspieranych przez zmowę służb bezpieczeństwa. 

Ten wybór decydował o tym że będzie utrzymana zależność następczyni PRL od czynników zewnętrznych i wydawało się że tym czynnikiem będzie główny sprawca rozpadu Sowietów, czyli Stany Zjednoczone. 

Tymczasem okazało się że decydującym był spisek niemiecko rosyjski w interesie którego leżała jak najdalej posunięta redukcja Polski. 

Formalnie dwie walczące strony: „Solidarność” i Jaruzelski zostały wyeliminowane z porozumienia. Wprawdzie Jaruzelski usiłował jeszcze ratować się rządem Kiszczaka, ale „zdrada” satelitów ZSL i SD uniemożliwiła mu to, a „Solidarność” padła ofiarą osobistych ambicji Wałęsy i już nigdy się nie podniosła. 

 

Rządy w Polsce przeszły w ręce całkowicie dyspozycyjnych popłuczyn po PZPR i wywodzących się z „trockistowskiej” proweniencji ośrodków „demokratycznej opozycji” PRL. 

Ich „zasługą” jest redukowanie Polski przez: 

-likwidację przemysłu, 

-wzrost bezrobocia i przymusową emigrację, 

-hamowanie rozwoju rolnictwa, 

-podporządkowanie polskich interesów obcym wpływom, 

-redukcja znaczenia Polski na arenie międzynarodowej. 

 

Aktem uzależniającym Polskę od sił zewnętrznych i osłabiającym struktury wewnętrzne państwa jest przyjęta w 1997 roku konstytucja, której destrukcyjne skutki przeżywamy ciągle, a szczególnie współcześnie.      

 

Próby powstrzymania tego procesu zostały zlikwidowane zarówno w odniesieniu do rządu Olszewskiego jak i Jarosława Kaczyńskiego, a współcześnie spotykają się ze skoncentrowanym atakiem zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz Polski. 

Wielkie siły są zmobilizowane dla utrzymania tego stanu który jest zainspirowany niewątpliwym, chociaż w odróżnieniu od przedrozbiorowych może niepisanym, aktem porozumienia niemiecko rosyjskiego.  

Nikomu poza nimi nie zależało na tym żeby Polska, ale też i Ukraina uległy takiej redukcji. 

I dlatego państwowość w Polsce przybrała taki kształt  bo odpowiada to naszym wrogom podobnie jak saska polska odpowiadała im w XVIII wieku. 

 

Trzeba zwrócić uwagę na fakt że poddanie się obcym wpływom nie uratowało nas przed rozbiorami, które były zamiarem niemiecko moskiewskim już w XVI wieku. Tylko że wówczas obie zainteresowane strony były zbyt słabe żeby ten zamiar zrealizować, dopiero XVIII wiek przyniósł i odpowiednią przewagę sił i koniunkturę. 

Było to możliwe już za Piotra I namawianego przez Augusta Mocnego, ale Piotr mający ambicje parcia na zachód wolał umacnianie własnych wpływów niż dzielenie się Polską z Niemcami. 

Najbardziej zawodne okazały się nadzieje na „protektorat” Katarzyny II, która mając w ręku polskie rządy z królem na czele postanowiła podzielić się zdobyczą z Niemcami. Po prostu w ślad za swoim, przez siebie zamordowanym, mężem –Piotrem III – / Holstein – Gottorp/ jako prawowita Niemka /Anhalt – Zerbst/ zadbała o dobro Niemiec wbrew interesom rosyjskim. 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka