Nie warto podpisywać.
Nie warto podpisywać.
Mitrandir Mitrandir
760
BLOG

CENA CHAMSTWA

Mitrandir Mitrandir Polityka Obserwuj notkę 3

Kim jest dziś dziennikarz? Kto może nim być? Według jakich zasad pracuje? Jaka jest jego misja? Jeśli ktoś zna odpowiedź na to pytanie, być może powinien dostać nagrodę Pulitzera. W Polsce wzór dziennikarstwa nie istnieje.  Modelowe postacie, takie jak Ryszard Kapuściński zdążyły się już zdewaluować, lub też historia pokazała nam zupełni inny obraz rzeczywistości, znacząco odbiegającej od tego, jak była ona prezentowana przez „idealnych dziennikarzy”. Człowiek opisujący to, co widzi, dążący do pełnego zrozumienia wydarzeń jest niepotrzebny. Powinien je kreować. Dzisiaj dziennikarz to człowiek sukcesu, showman, celebryta, osobowość medialna - znana i rozpoznawana na ulicy, podpisująca gigantyczne kontrakty reklamowe, jeżdżąca po mieście najnowszym modelem Maserati, w lansiarskich ciuchach i modnych okularach. Dzisiaj idealny dziennikarz to Jakub Wojewódzki i Michał Figurski. Niestety bardzo trudno będzie dziś znaleźć dziennikarza, który zakwestionowałby ten właśnie fakt, bo wielu chciałoby być takimi, jak oni.

 

Niemal dwieście lat temu Alexis de Tocqueville z zachwytem rozpisywał się o Ameryce, jako kraju wolnych mediów. W każdej miejscowości była gazeta, która wiernie relacjonowała to, co działo się w owej miejscowości i poza nią. Tego wówczas nie miała Europa, która prasę postrzegała jako narzędzie propagandy. Czasy jednak się zmieniły. Media elektroniczne doprowadziły do znacznego przyspieszenia czasu dostarczenia świeżej informacji. Dzisiaj mija zaledwie kilka sekund od zaistnienia zdarzenia do przekazania faktu dalej - świetnie to widać na przykładzie agencji Reuters. To jest jednak wycinek działania gigantycznej, współczesnej machiny medialnej i realnie niewiele znaczący. Nie przynosi bowiem istotnych przychodów finansowych dla ich właścicieli. Prawdziwa żyła złota w tej branży to rozrywka. Przemysł filmowy i telewizyjny zmienił cywilizację. Sztucznie wykreował globalne ikony kultury popularnej, czczone niczym bóstwa starożytnego Rzymu. To co można było zauważyć, to brak schematów. Aby przyciągnąć widzów, trzeba było przełamywać kolejne tabu. Trzeba było szokować, łamać kulturowe konwenanse i deptać świętości - niezależnie od tego w imię czego lub kogo to czyniono. Istniała tylko jedna stała zasada: amerykański dolar. To on czynił sławnym, a cena sławy stale rosła. Błędne koło?  Niestety. Zrób coś szokującego, czego nie zrobił nikt wcześniej a z pewnością zarobisz krocie. Przestaniesz szokować, w konsekwencji przestaniesz być sławny. To podejście wychowało Jerry’ego Springera, Davida Lettermana, Lary’ego Flynta, Jakuba Wojewódzkiego i Michała Figurskiego.

 

Jedynym czynnikiem, który powoduje, iż na antenie stacji radiowej Eska Rock,  należącej do Grupy Radiowej Time, a także na antenie stacji TVN czy  stacji telewizyjnych grupy Polsat pojawiają się programy prowadzone przez dwóch ostatnich wymienionych wyżej Panów (razem lub osobno, to nie jest istotne), są wyłącznie pieniądze. Pochodzą od reklamodawców, którzy wiedzą iż polska publiczność chętnie ich słucha/ogląda. Są świetnie prosperującym dochodowym biznesem, żyjącym ze skandalu, obrażania, poniżania, wyśmiewania, deptania… Ile to kosztuje? Jaka jest cena chamstwa? Jest ona równa ilości wyemitowanych reklam, przemnożonych przez stawkę za 30 sek. emisji + podatek VAT (należy odliczyć rabaty dla stałych klientów i upusty za pakietowe zamówienia). Generalnie dużo. Stacja Eska Rock pozycjonuje poranny program „Panów” jako prime time i stawka za reklamę jest najwyższa.  Program Wojewódzkiego w TVN zarabia również spore pieniądze i z pewnością przyniósł stacji kilka milionów złotych zysku netto (dokładnych danych stacja nie ujawnia). Wojewódzki jest gwarantem oglądalności (na razie). Po tym, jak przestał oceniać występu uczestników programu Mam Talent oglądalność i rentowność programu spadły - oczywiście nie na tyle aby znikł z anteny - ale jednak. 

Wnioski nasuwają się same i wcale nie dotyczą duetu prezenterów. Dotyczą raczej odpowiedzialności nadawców, którzy kreują takie postacie oraz poziomu edukacji społeczeństwa - docelowej grupy odbiorców, tolerującej ich wybryki. Ten dotyczący ostatniego grupowego meczu Ukrainy na Euro 2012 jest zaledwie jednym z wielu, ale równocześnie jednym z nielicznych, który wywołał jednoznaczny sprzeciw. Być może Panowie teraz świętują kolejny udany skandal. Nie mogą jednak zapominać, że istnieje jeszcze jakaś szczątkowa forma odpowiedzialności za słowo i nie każdy słuchacz ich programu to niewyedukowany idiota, powielający bezmyślnie  w swoim życiu popkulturowe wzorce zachowań. Kiedyś satyra miała służyć zmianie podstawowego kulturowego wzorca postępowania. W wykonaniu autorów Porannego WF, jest to zwykłe szyderstwo, pozbawione jakiegokolwiek celu etyczno-moralnego. Celem jest wyłącznie zarobienie kasy i dostarczenie hedonistycznej przyjemności słuchaczowi. Można spokojnie zaryzykować tezę, że niejeden kloszard z Dworca Centralnego ma większy poziom kultury niż ci dwaj Panowie. 

Reasumując, media to przemysł, gdzie każda twarz i głos ma swoją cenę. Jest ona prostą wypadkową tego,  jak mocno chce się przełamać konwencję, jak wiele dogmatów zniszczyć. Jeśli znajdziesz kogoś, kto potrafi zrobić to efektownie, to zapewne odniesiesz wielki, głownie finansowy sukces. Powinieneś jednak pamiętać o tym, że zawsze istnieje jakaś ostateczna granica końca chamstwa a zaczyna się egzekwowanie honoru i prawdy. 

AB/OK

Mitrandir
O mnie Mitrandir

Trudno pisać o sobie, szukając sensu, bo wszelkie kwalifikacje ideologiczne czy religijne a także zainteresowania naukowe stają się względne i jakoś "równouprawnione".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka