0 obserwujących
7 notek
8040 odsłon
  563   0

(Gmina ?) Wola Rzędzińska – perspektywy rozwoju.

Zaniedbania ostatnich lat doprowadziły do sytuacji, że Wola Rzędzińska, która mogłaby być miejscem w którym chce się żyć, stała się miejscem, które jak położony nieopodal Tarnów podupada. Czas to zmienić.

Zrozumienie jaką rolę spełniają małe lokalne samorządy jakimi są miasta, miasteczka i gminy w rozwoju regionu sprawia problem kandydatom na samorządowców i obecnym radnym, prezydentom czy wójtom. Twierdzą oni, że samorząd nie tworzy miejsc pracy. Nie jest to jednak do końca prawdą. Od władz samorządowych zależy czy firmy znajdą miejsce w danej gminie w których mogłyby zacząć działać (plany zagospodarowania przestrzennego). Poza tym rozwój infrastruktury (drogi, dostęp do mediów takich jak woda, prąd czy gaz) jest też jednym z czynników, który przesądza o atrakcyjności inwestycyjnej gminy. Budowa szkół, przedszkoli, czy innych placówek (kina, teatry, itd.) jest istotna, jednak to dostęp do pracy jest czynnikiem decydującym o tym czy mieszkańcy chcą się w danej miejscowości osiedlać. Gdy na terenie gminy we właściwy sposób funkcjonuje komunikacja zbiorowa, wtedy problem dostępu do wspomnianych placówek przestaje nim być. Niestety zrozumienie podstawowych praw ekonomii jak i gospodarki przestrzennej obce jest radnym, a to właśnie ich zrozumienie decyduje o tym czy dana gmina rozwija się czy nie.

Ale przejdźmy do rzeczy, gdyby nie fakt, że Wola Rzędzińska i Jodłówka Wałki są częścią Gminy Tarnów, to ich sytuacja ekonomiczna byłyby zdecydowanie inne. Stan ten dodatkowo pogłębiają kompetencje pracowników Urzędu Gminy, a właściwie ich brak. Wola Rzędzińska posiada tereny, na których mogłyby powstać zakłady pracy, jest tylko jedno drobne ale, po pierwsze należałoby doprowadzić do scalenia gruntów, po drugie należy dążyć do możliwości objęcia tych terenów np: strefą ekonomiczną, po trzecie przedstawiciele Woli i Wałek winni dążyć do tego, żeby tereny te mogły się rozwijać (i wydatkować gminne pieniądze na inwestycje w tym regionie), a nie by padały ofiarą dzielenia gminnego tortu na rzecz terenów których naturalnym dążeniem winno być przyłączenie do miasta Tarnowa lub Gminy Skrzyszów.

Ze zmian, które należałoby przeprowadzić niezwłocznie, pierwszą jest określenie czy Wola Rzędzińska i Wałki winne dalej stanowić część Gminy Tarnów (moim zdaniem nie), czy winny one wchodzić w dalszym ciągu w skład Województwa Małopolskiego (moim zdaniem również nie). Dla Woli Rzędzińskiej i Wałek przynależność do Gminy Tarnów, to oddawanie pieniędzy, które wpływają z nich na rzecz pozostałych sołectw.

Pomimo, iż na rzecz placówek oświatowych i innych inwestycjach w pozostałych sołectwach wydano większą część dochodów Gminy Tarnów, to frekwencja w szkołach w tych sołectwach jest dużo mniejsza niż w Woli Rzędzińskiej i Wałkach. To w nich właśnie powstały przedszkola, a Wola Rzędzińska na powstanie przedszkola czekała 50 lat, co tłumaczono brakiem właściwej lokalizacji (sic!) i biorąc pod uwagę obecną sytuację budżetową może okazać się, że jeszcze kilka lat poczeka, bowiem środki na dokończenie przedszkola na Woli Rzędzińskiej radni mogą przeznaczyć na inny cel. Zapytacie dlaczego jestem zwolennikiem odłączenia się Woli Rzędzińskiej i Wałek od Województwa Małopolskiego i za przyłączeniem ich do Województwa Podkarpackiego? Przemawia za tym kilka argumentów, po pierwsze utworzenie na terenie Woli Rzędzińskiej podstrefy mieleckiej strefy ekonomicznej może okazać się bardzo trudne lub zupełnie niemożliwe, gdy Wola i Wałki należeć będą do Województwa Małopolskiego. Przeciwdziałanie tak władz miasta Tarnowa jak i zarządzających strefą krakowską może być na tyle silne, że zablokuje tą możliwość, a efektywność działań na terenie krakowskiej strefie ekonomicznej obserwować możemy na przykładzie tarnowskiego SAG-u. Poza tym przyłączenie Woli i Wałek pozwoliłoby raz na zawsze zakończy zakusy przedstawicieli Miasta Tarnowa na wcielenie tych miejscowości do miasta Tarnowa. Jakie korzyści przyniosło Klikowej czy Krzyżowi takie wcielenie widać gołym okiem. Pomimo podpisania porozumienia międzygminnego (http://www.tarnow.pl/Miasto/Aktualnosci-tarnowskie/Porozumienie-gospodarcze-podpisane) pomiędzy Wójtem Gminy Tarnów, a Prezydentem Miasta Tarnowa i przedstawicielami kilku okolicznych gmin, na stronie UM Tarnowa (http://www.tarnow.pl/index.php/Biznes/Dla-inwestora/Oferty-inwestycyjne) brak oferty Gminy Tarnów, co potwierdza stawiane powyżej tezy.

Następnie należałoby pochylić się nad opracowaniem „Studium kierunków rozwoju Gminy Wola Rzędzińska” w celu zdefiniowania, które tereny i w jakim zakresie przygotowujemy pod inwestycje wielkoobiektowe jak zakłady produkcyjne wraz z uzupełnieniem tych terenów o tzw. „zielone inwestycje”, które pozwoliłyby wytworzoną na terenie Gminy energię przekształcać w produkty finalne, co pozwoliłoby uzyskać większą efektywność dla tych inwestycji (fotowoltanika skojarzona z energetyką wiatrową). Działania te winny być skorelowane z działalnością promocyjną, która jednakże nie może odbywać się tak jak obecnie (wyjazdy turystyczne), lecz winna ona być ukierunkowana na adresowanie oferty terenów inwestycyjnych pod konkretnych inwestorów. Terenem, który wymaga przede wszystkim działań administracyjnych i w mniejszym stopniu uzbrojenia jest teren położone koło stacji paliw OLPP (scalenie działek), wtedy na dzień dobry uzyskujemy tereny mające dostęp do bocznicy kolejowej oraz dróg wylotowych na 94, 977 (droga powiatowa na Ładną), A4 i 73 (droga powiatowa w kierunku Tarnowa i drogą na Zaczarnie, po zrealizowaniu „łącznika” do Leiera byłoby to połączenie bezpośrednie), 984 (przez Wałki, Zaczarnie). Niestety jak na razie brak jest na chwilę obecną leadera z wizją rozwoju, który wskazałby mieszkańcom Woli i Wałek drogę, którą mogliby podążyć. Na radnych z Woli i Wałek nie bardzo mogą moim zdaniem liczyć, bowiem jak na razie nie widać ich działań na rzecz rozwoju  miejscowości z których się wywodzą. Czy stan ten wynika z braku wizji, chęci czy po prostu braku odpowiednich kompetencji, cóż, nie mnie oceniać. W chwili obecnej pozostaje mieszkańcom poszukiwanie osób, które chciałyby wspomóc ich działania, bowiem tego typu decyzje wymagają referendum i wpływów w Warszawie. W każdym razie będę trzymał za nich kciuki.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale