82 obserwujących
511 notek
1566k odsłon
1185 odsłon

Dżentelmeni i dzikusy, czyli o narodzinach szermierki sportowej

Wykop Skomentuj19

Po trzecie w końcu, opór przed zmianami w tej dziedzinie był zbyt duży. Wówczas powstała cała kultura, gloryfikująca nowoczesną szermierkę, której towarzyszył splendor i szlachectwo. Nagradzano się, sławiono, zaś najgłośniejsi przedstawiciele tych piramidalnych głupot wydawali książki i chodzili w glorii sławy. Brytyjski szermierz-dżentelmen był absolutnie przekonany o wyższości swej nowoczesnej szermierki. Jednak mógł tego dowodzić tylko przy herbacie, zaś nie potrafił tego zrobić na polu walki, po prostu nie potrafił skutecznie walczyć.

Prawda jest bowiem taka, że owa nowoczesna, dżentelmeńska szermierka była wypaczeniem dawnej sztuki walki. Stała się już tylko zabawą dystyngowanych panów, karykaturą, która w prawdziwej walce gwarantowała jedynie szybką śmierć.

To właśnie ta klubowa szermierka, łącznie z całą etykietą, stała się wzorem dla dzisiejszej szermierki sportowej i jej śladem filmowej … i też z tym samych powodów – łatwa, z praktycznego punktu widzenia już w zasadzie niepotrzebna, czyli niesprawdzalna na prawdziwym polu walki, na dodatek bezpieczna, a nawet gloryfikująca:) Szermierka sportowa przejęła też cały bagaż arogancji XIX-wiecznych dżentelmenów, pogardy dla dawnych, klasycznych sztuk walki. Stąd właśnie wzięły się te wszystkie brednie o dawnych superciężkich mieczach i braku finezji dawnych wojowników.

Należy jedno wyraźnie podkreślić. Wiemy z absolutną pewnością, że klasycznie, średniowieczne i renesansowe sztuki walki były niezwykle rozwinięte. Obejmowały całą masę broni (stosowanych konno, pieszo, w zbroi i bez niej), poczynając od miecza (wiele rodzajów miecza), poprzez włócznię, tasaki, młoty bojowe, aż do tak egzotycznych jak kosy i cepy. Należy też wspomnieć o wspaniałej pod względem praktycznym walce wręcz, która była nieodłącznym elementem przy posługiwaniu się każdą bronią, stanowiąc również odrębną dziedzinę. Zawsze chodziło o realizm, prawdziwą walkę na polu bitwy, podczas pojedynku sądowego i w samoobronie. W tej sztuce szkolili się ludzie z wielu grup społecznych – szlachta, chłopi, mieszczanie, mnisi, nawet kobiety. Wielu sławnych mistrzów było ewidentnie nierycerskiego pochodzenia, a swoją wiedzę zdobywali i weryfikowali podczas prawdziwej walki. Sztuki walki ze średniowiecza i renesansu to wspaniałe europejskie dziedzictwo, absolutnie w niczym nie ustępujące temu z Dalekiego Wschodu.

Tymczasem obecni rzekomi specjaliści od szermierki, oczywiście ci wychowani na szermierce sportowej, produkują jedna po drugiej pseudonaukowe brednie, które to dziedzictwo traktują z pogardą. Na tej samej fali zachwalają tzw. nowoczesną szermierkę, która w rzeczywistości była rozrywką dystyngowanych dżentelmenów, rozwiniętą się w klubach, a która nawet nie przeszła weryfikacji podczas prawdziwej walki.

Ironia:)

Wykop Skomentuj19
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Sport