III World War
Gdy słucham Wagnera, mam ochotę napaść na Polskę W.Allen
0 obserwujących
9 notek
10k odsłon
  54   0

Straszenie Putina Trumpem, czyli Antek jak stara baba w kożuchu

Szanowni Państwo,

Pomyślałem sobie, że na zakończenie starego, 2016 roku wrócę na chwilę do mojej pierwszej salonowej notki, zatytułowanej tak:

http://skrzydelko.salon24.pl/607895,co-wolno-putinowi-i-co-nam-do-tego

Pisałem tam m.innymi tak:

Pierwszy wpis chciałbym poświęcić na krótką analizę obecnej sytuacji międzynarodowej, z punktu widzenia interesów Polski. Skupię się m.innymi na kwestiach wojskowych, bo wzbudzają one silne emocje, o czym przekonuje choćby ten portal, pełen róznych "zatroskanych" patriotów, z których większośc uważa, że Polska znalazła się w wielkim niebezpieczeństwie, oczywiście z winy osób sprawujących władzę.

I w dalszej części:

Miltarnie postraszyć Rosję dzisiaj jest bardzo trudno. Ten kraj inwestuje ogromne pieniądze w armię, w nowoczesne technologie wojskowe, w modernizację zasobów, w szkolenia żołnierzy itp. Dodatkowo opracowuje zupełnie nowe strategie, do tej pory nie stosowane w konfliktach międzypaństwowych. Są co prawda "fachowcy" którzy uważają, że to "fasadowa" armia i że gdyby Amerykanie chcieli, to wystarczyłoby, żeby Obama tupnął nogą i wszystko by się tam rozsypało. Niestety, to bardzo naiwne myślenie, a jeszcze bardziej naiwne jest sugerowanie, że Polska ma w tej sprawie coś do zaoferowania, w sensie możliwości przeciwstawienia się Rosji.

Jak na razie, to nawet nam jednego naszego samolotu nie oddali i to nie dlatego, że Tusk tego nie chciał, tylko dlatego, że tak zadecydował Putin i możemy mu - mówiąc kolokwialnie - skoczyć, nawet z rozbiegu.

Przypominam, że to tekst z września 2014r, czyli pisany w czasach, gdy jeszcze istniały struktury dowódcze WP i generałowie nie musieli salutować pomocnikowi aptekarza, a społeczeństwo nie było narażone na wysłuchiwanie takich bredni ministerstwa obrony, jakie wygłasza dziś jego szef na antenie Radia Maryja:

W swoim noworocznym felietonie dla Radia Maryja Antoni Macierewicz wyjawił, czego przestraszył się prezydent Rosji. Otóż Putin przeraził się, że prezydent Trump będzie chciał pomóc Polsce odzyskać wrak Tupolewa

http://deser.gazeta.pl/deser/7,111858,21186061,czego-przerazil-sie-putin-antoni-macierewicz-wyjasnia-i-to.html#Czolka3Img

Właśnie sobie wyobraziłem, jak Putin zbladł po dostarczeniu mu tłumaczenia felietonu naszego ministra i jak bardzo popsuło mu to plany na sylwestra. Nie dość, że zestrzelili mu samolot z podwodnego drona, zaczajonego niedaleko jego posiadłości, to teraz okazuje się, że juz niedługo przyjdzie mu zwrócić taką samą maszynę, też rozbitą, ale prestiż mimo wszystko bardzo ucierpi.

Co prawda służby donoszą mu co i raz o coraz większej destrukcji armii polskiej, ale przecież to nie jest dla niego żaden problem, podobnie jak nie był w przeszłości i jak nie będzie w najbliższej, dającej się przewidzieć przyszłości. Prawdziwym wyzwaniem jest za to nowy prezydent USA, bo  panowie jeszcze nie uzgodnili między sobą dokładnie stref wpływów obu mocarstw, a bez tego przymysły zbrojeniowe bratnich krajów nie będą mogły precyzyjnie określić swoich priorytetów i ustalić strategii na najbliższą dekadę.

Pierwszą notkę zakończyłem tak:

Czy w takim razie pozostaje nam tylko usiąść i płakać nad przyszłością narodu wybranego  ?

A może wystarczyłoby żarliwie się modlić w parlamencie, choćby na otwarcie i zamknięcie każdej sesji ?

Postawić pomnik jeszcze większego Jezusa ?

Dać kolejną szansę panu Kaczyńskiemu ?

No dobrze, to już był żart nie na miejscu, przepraszam.

Niestety okazało się, że ponad 2 lata temu zażartowałem złowieszczo i przy okazji proroczo i teraz mamy się z pyszna, a Putin zaciera ręce i rośnie w siłę, a będzie jeszcze gorzej, bo jeśli pomógł w wyborze nowego prezydenta USA, to jaki to dla niego problem usunąć Dudę, skoro całkiem bezkarnie zlikwidował Kaczyńskiemu brata?

No dobrze, to był kolejny, tym razem noworoczny żart, bo dla Putina nasz Duda ma mniej więcej takie znaczenie jak nasza Doda, a może nawet mniejsze, bo chyba nie śpiewa i jest mniej atrakcyjny dla faceta hetero pod każdym względem.

Wkrótce może się okazać, że wróci jak bumerang stare powiedzenie rosyjskie o tym, że kurica nie ptica, a Polsza nie zagranica. A Trump w rozmowie z Putinem pogratuluje mu zwerbowania takiego agenta jak Macierewicz i przyzna, że nawet Kukliński nie może się z nim równać pod żadnym względem.

Po czym panowie udadzą się na polowanie na grubego zwierza i oby nie były to nasze biedne żubry, jak to już bywało za komuny, która teraz wraca w postaci pierwszego sekretarza z Żoliborza.

I to by było na tyle, gdy chodzi o przeszłość, przyszłość i teraźniejszość.

Co o reszty, jakoś to będzie, bo jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było.

 

Bombastic

 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale