27 obserwujących
129 notek
129k odsłon
1305 odsłon

Pamiętnik Myszulka, 86

Wykop Skomentuj23

Ruiny Chersonezu Taurydzkiego, kiedyś kolonii greckiego Miletu, Chersonezu, który dał imię całemu Półwyspowi później zwanemu Krymskim, znajdują się obecnie w administracyjnych granicach portu Sewastopol, miasta na prawach obwodu, przyłączonego po referendum 16 marca do Rosji.. Na jego centralnym placu bieli się sobór św. Włodzimierza.

Gdzie Rzym, gdzie Krym... Miau!

Trzeci Rzym, skąd płynie w świat "Gołos Rossii", голос великой державы, jak dumnie zapowiadają jego prezenterzy, o świętym Włodzimierzu pamięta, ale nie tylko. Przeskakujemy wieki, spod Fokszan, Rymnika i Izmaiła wynurza się konna sylwetka Suworowa, jak na pomniku w rumuńskim Dumbrăveni, wspaniałego Rosjanina, wielkiego wodza, jak mówi dziennikarz, który dla Matki Rosji i carycy Katarzyny wyparł Turków z Besarabii i Krymu. I dodaje: na Krymie szlify zdobywał również późniejszy bohater kampanii napoleońskiej, Kutuzow. Co tam Kutuzow, i tak Suworowowi do pięt nie dorasta. Na jego szlachetnej postaci nie kładzie się żaden cień, rzeź Izmaiła, rzeź Pragi podczas Kościuszkowskiego Powstania, nic to, "zwycięzcy się nie sądzi". Ważne, że Krym dla Rosji zdobyty - odbity - bo przecież rosyjski od Włodzimierza!

Następna odsłona: dochodzimy do Wojny Krymskiej, akurat dziś przypada rocznica Pokoju Paryskiego. 349 dni oblężenia Sewastopola, Rosjan, jego obrońców, wyparto, ale legenda, legenda została. Męstwo załogi Sewastopola porównał przecież sam Victor Hugo do męstwa 300 Spartan Leonidasa, i choć każdy odcinek "Istorii Kryma w sostawie Rossii" trwa tylko parę minut, ta informacja się w niej znajdzie. Przecież fakty są równie ważne jak emocje, emocje zapamięta się równie mocno, może nawet mocniej...

Widzę, jak na starym zdjęciu generał-major  Jakow Aleksadrowicz Słaszczow, dowódca 3 Korpusu Armijnego Sił Zbrojnych Południa Rosji, "biały" obrońca Krymu, a jakże: w krymce i stroju kozackim, uśmiecha się ironicznie. Pewnie też dla niego Krym w Rosji powinien być wiecznie.

"Gołos Rossii" zostawia Krym na chwilę, zastępca redaktor naczelnej MargaritySimonian z Russia Today mówi o obiektywizmie własnej stacji. Oczywiście: najlepsza, najbardziej wybitna, a przede wszystkim właśnie: najbardziej obiektywna.

No tak - obiektywna. Stąd mój optymizm. Z nim patrzę w przyszłość. Wcześniej, jak czytałem "Moskowskowo Komsomolca" (66 wydań regionalnych i wydania międzynarodowe, od USA po Egipt) tego optymizmu nie czułem. Przeczytałem, że najwyżsi rangą przedstawiciele obecnych władz Ukrainy należą do kościoła scjentologicznego i przestraszyłem się.

A tak nie chcę się bać!

Ale czego się tu bać, przecież nie tego, że tak przyjazny kraj, w którym nawet – jak mówi nasz Tata - jeśli się walczy, to serdecznie, "drug s drugom" (a więc... chyba wcale, bo jak tu bić przyjaciela, ba, brata....). No właśnie, czy taki kraj kogoś mógłby zaatakować? Nie, to się nie zdarzy, to się zdarzyć nie może.

Zresztą najważniejsze: nie krakać. Krakać to może tylko Suworow. Wiktor.

Nieodgadniona Rosja, nieodgadnieni Rosjanie...

Włączyłem dla odmiany radio mołdawskie. Starofrancuskie średniowieczne ballady, Tata mówi: wreszcie coś po polsku... Co za ulga!

Wykop Skomentuj23
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale