142 obserwujących
3839 notek
3952k odsłony
638 odsłon

Rocznica

Wykop Skomentuj38

Przegraliśmy drugą wojnę światową, utraciliśmy w jej wyniku niepodległość, ale się walnie przyczyniliśmy do zwycięskiego zakończenia walk przez aliantów. Dlatego mamy pełne prawo do świętowania jej końca i nikt nam nie może z tego powodu czynić wyrzutów. Zwłaszcza Rosja, która się stara zatrzeć w pamięci świata, że jedną trzecią czasu trwania zmagań także zbrojnie wspierała pokonanego w 1945 roku agresora. Ba, że bez jej aktywnego udziału po stronie Niemiec, wybuch wojny by był raczej niemożliwy.

Obchody wyznaczono na 8 maja, czyli dzień wyznaczający rzeczywistą datę podpisania kapitulacji przez Niemców, a nie przeliczoną na czas moskiewski. Nade wszystko zaś wyznaczono ją niezgodnie z modą narzuconą państwom wasalnym Związku Sowieckiego, utworzonym po II wojnie światowej dla ukrycia właściwych rozmiarów komunistycznego imperium.

Uroczyste sympozja historyków odsłonią zarówno heroizm jak i nikczemność zmagań rozpoczętych w Gdańsku, a zakończonych w Berlinie, nie w Moskwie. Wszyscy będą mogli usłyszeć i wziąć udział w dyskusji. Robienie więc z tego dyplomatycznej awantury nie ma najmniejszego sensu.

Można też zaprzeczać faktom, ignorować gdańskie uroczystości, organizować konkurencyjne, z pokazami wojska, które poza tym podbija Ukrainę i próbuje znowu zagrozić światu. Daleko to odbiega od standardu, wyznaczonego po wojnie przez Niemcy, które nie zaprzeczają faktom i ścigają zbrodniarzy wojennych, ale tym się właśnie różni świat demokracji od systemów autokratycznych, zmieniających przeszłość.

Skutki fałszywego korygowania historii są dramatyczne dla wizerunku jej poprawiaczy. Wystarczy przecież przypomnieć dowcipy o wynalazcach gaci na przykład, opowiadane po rewelacjach sowieckich badaczy, że pierwszą w świecie maszynę parową skonstruował jakoby jakiś ruski chłop pańszczyźniany, tylko w warunkach caratu zaniedbano opatentowania pomysłu. Podobne komentarze kwitują moskiewską propagandę, zacierającą wszelkie wzmianki o sowieckiej niewoli wyzwolonych od Niemców narodów, również rocznicową, której tezy są dotąd jeszcze powtarzane przez „użytecznych idiotów”.

Nie jesteśmy zwycięzcami, za sprawą sowieckich intryg nie braliśmy udziału w zachodnim fetowaniu zakończenia wojny, ale to nas zaatakowano i w naszej obronie toczono zmagania zbrojne. Przynajmniej na początku, dopóki góry nie wzięła gra imperialnych interesów, zapoczątkowana przez Rosję, która za swój udział po stronie demokracji wzięła od Zachodu sowitą zapłatę, w naturze. To nie daje Moskwie żadnego moralnego prawa do ubiegania się o jakieś dalsze koncesje, nade wszystko zaś do przyznawania sobie wyłącznego prawa organizowania światowych obchodów rocznicy zakończenia wojny.

Zawsze tak jest, że najgłośniej krzyczy ktoś najbardziej obowiązany siedzieć cicho.

Wykop Skomentuj38
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale