142 obserwujących
3865 notek
3981k odsłon
647 odsłon

Polityka

Wykop Skomentuj14

Jednak Trybunał Stanu grozi Zbigniewowi Ziobrze. Były minister sprawiedliwości będzie musiał odeprzeć przed nim sześć zarzutów. Tak by przynajmniej wynikało z ujawnionych wczoraj ustaleń „Rzeczpospolitej”, poczynionych na podstawie wyników obrad sejmowej Komisji Konstytucyjnej. 

Wątpliwe czy Trybunał zdąży rzecz osądzić. Czasu ma niewiele, a w nowej kadencji cała procedura by chyba musiała być powtarzana. Jednak dla opinii publicznej nie bez znaczenia pozostanie fakt, że jeden z liderów formacji, idącej do wyborów z największym dotychczas poparciem ma zarzuty.

Ustępujący Sejm miał cztery lata na wyrażenie swojej dezaprobaty politykom poprzedzających kadencji, biorąc zaś pod uwagę rozdział mandatów aż osiem lat. Od tego bowiem czasu większość parlamentarna pozostawała w rękach tej samej koalicji. Nie można zatem przypuszczać, że to nawał innych zajęć powstrzymywał posłów przed podjęciem kroków wobec członka dawnego rządu, który ich zdaniem złamał prawo. Trudno się w tej sytuacji oprzeć wrażeniu, że sprawa ma czysto polityczny podtekst, a stawianie zarzutów niegdysiejszemu ministrowi sprawiedliwości z pominięciem współczesnego mu premiera zmierza do wbicia klina pomiędzy obu panów.

Interesujący jest wpływ tej informacji na wyniki sondaży. Taka próba zdezawuowania szeryfa IV Erpe nie pozostanie bez echa nie tylko w „Solidarnej Polsce”, ale i w PiSie. Ciekawe jakie argumenty staną przeciwko zarzutom, czy będzie to ich podważanie metodami merytorycznymi, czy też przy pomocy ogólnego stwierdzenia, że rzecz nie jest godna uwagi, jako że wymyślono ją na czas wyborów. 

Oba sposoby będą dobre, ale gdyby się dało prawnie udowodnić bezzasadność oskarżeń, PiS by miał potężny atut wyborczy, bo drugi sposób argumentowania, polityczny by się sam ujawnił w umysłach elektoratu, a nie ma bardziej trwałego przekonania od tego, które się wywnioskowało samodzielnie. Gdyby się atoli nie udało znaleźć argumentów prawnie podważających zarzuty, stwierdzenie ich politycznego charakteru będzie miało słabe podstawy.

Tak czy owak mamy więc przed sobą zasadniczy temat sporu, który bardzo może podnieść jakość naszej polityki. Bo w istocie każdy termin stawiania poprzednikom zarzutów jest warunkowany względami politycznymi. Cieszmy się zatem, że na wyborczy czas nie wymyślono kolejnej fazy smoleńskiej mgły, czy legalizacji aborcji.

Wykop Skomentuj14
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale