163 obserwujących
4710 notek
4834k odsłony
  717   0

Imposybilizm

Plan Morawieckiegoma mnóstwo wad. Opiera się też na zaskakujących stwierdzeniach. Polska już niejest w ruinie, bo "latach 2004-2015 nastąpiło zdecydowane umocnienie pozycji Polski w gospodarce światowej". Więcej, plan zapowiada ułatwienia dla zatrudniania cudzoziemców. Jego autorzy upatrują przyczyn bierności zawodowej kobiet w opiece nad dzieckiem. Wedle nich też lepiej będzie jak większa liczba osób w wieku przedemerytalnym będzie pracować, a młodzież nie będzie uciekać z kraju. Jednocześnie rząd skraca wiek emerytalny i podnosi minimalną płacę, o jego wstręcie do imigrantów nie ma co mówić. Wszystko to przeczy konstatacjom planu.

Rzecz odpowiada również temu co się dzieje w polityce zagranicznej. Prezes PiSniemieckiemu “Bildowi” mówi, że “Angela Merkel jest dla nas Polaków najlepszym wyjściem. ... Nie mam prawa wyborczego w Niemczech, ale z polskiego punktu widzenia mówię – byłoby dobrze, gdyby pani Merkel została ponownie wybrana”. Jadnak przedtem, w 2011 roku mówił, że “Angela Merkel została kanclerzem nieprzypadkowo i jej celem jest podporządkowanie Polski Niemcom”. Obie wypowiedzi dzieli pięć lat, ale czy kompetentny polityk się może tak bardzo mylić w swoich ocenach?

O stosunku PiS do nauki Kościoła, streszczonej ekspressis verbis przez papieża podczas Światowych Dni Młodzieży, ba,  do polityków Ameryki, czynawet NATO nie ma już co mówić.

Rzecz przenosi się na działania partii, władz. Najlepszymdowodem jest wczorajszy “dzień świra” [Fakt] w TVP. Narodowa Rada Mediów o godzinie 15 odwołała Jacka Kurskiego ze stanowiska, za kiepskie wyniki finansowe i spadek oglądalności. Rzecz jest oczywista. Kiedy jednak zwolniony prezes odwołał się do… prezesa PiSu, szef NRW został wezwany na dywanik i… TVP znowu miała przed chwilą odwołanego prezesa. Tylko co ma preześna (PiS-owska) wola do postanowień podobno niezależnej Rady w sprawie obsady narodowych czyli niezależnych jakoby mediów?

Mamy wyraźną dychotomię w poczynaniach naszej władzy. W niektórych wypadkach jest to oczywisty zamiar budowania fasady, za którą się chce dokonywać zmian ustroju, historii, czy nawet norm prawnych. W innych jest to objaw zwykłej w jednostkach niedemokratycznych walki różnych frakcji w łonie rządzącej kamaryli. We wszystkich jednak wypadkach jest to oczywisty bałagan.

Nic dziwnego, że media (Nie ma żartów. Superstacja. 31-07) napomykają o złej kondycji Jarosława Kaczyńskiego, przygniecionego koniecznością decydowania o wszystkim i przygotowującym się chyba do oddania partii Antoniemu Macierewiczowi. Bez kogoś, kto potrafi sobie dać radę z nawałem pytań dotyczących wszystkich dziedzin życia, państwo popadnie w taki sam stan jak jego zarząd.

Tylko dotąd nikomu się jeszcze nie udało decydować o wszystkim. Jakpisze Jacek Parol w Studiu Opinii Jaruzelski miał “wspar­cie agre­syw­nej armii świata Wiel­kiego Brata i miał obo­jęt­ność Zachodu. Miał potężny apa­rat poli­cji, woj­ska i pro­ku­ra­tury sto­jące murem za nim i par­tią. I gdy wpro­wa­dził Stan Wojenny to wyda­wało się i jemu i nam, że to już koniec świata. Kaczyń­ski poza chę­ciami i napę­dza­ją­cym go poczu­ciem winy ma Błasz­czaka, Macie­re­wi­cza, Suskiego, Kempę, Kar­skiego i Paw­ło­wicz”.

Lubię to! Skomentuj24 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale